Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Finansowy matecznik gdańskiej PO

29.08.2012

Działacze Platformy Obywatelskiej, którzy dzięki partii zajmują finansowane z budżetu państwa stanowiska, są jednocześnie darczyńcami PO. Widać to zwłaszcza w pomorskiej PO - informuje "Gazeta Polska Codziennie".

Jak ustaliła gazeta - nazwiska radnych i działaczy, którzy są jednocześnie darczyńcami Platformy Obywatelskiej, można bez trudu znaleźć w oficjalnych rejestrach. Trójmiejską listę PO otwiera prezydent Paweł Adamowicz, który to stanowisko piastuje nieprzerwanie od 1998 r. Jak podkreśla gazeta o tym jak lukratywną synekurą jest zajmowanie samorządowego stanowiska z partyjnego nadania, można się przekonać, czytając jego oświadczenia majątkowe. Paweł Adamowicz, darczyńca Platformy Obywatelskiej, posiada m.in. 7 mieszkań, dwie działki i papiery wartościowe o wartości ponad 500 tys. zł. Ponadto prezydent zasiada także w radach nadzorczych Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA oraz Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, za co w sumie otrzymał ponad 117 tys. zł, a jego wynagrodzenie z tytułu stanowiska prezydenta Gdańska wyniosło w ubiegłym roku ponad 176 tys. zł.

Równocześnie dziennik informuje, że wpłat na fundusz PO dokonują działacze, którzy partii zawdzięczają swoje stanowiska. Zdaniem autorów artykułu to nic innego, jak realizacja nieformalnej instrukcji finansowania  Platformy. Jest to nieformalny, swoisty "haracz"  płacony za uzyskane przywileje. Tak mówią nieoficjalnie działacze PO, z którymi rozmawiali dziennikarze GPC.

- W Gdańsku od lat istnieje układ towarzysko - biznesowy, a przejawem tego jest fakt, że osoby nawet z krótkim stażem w PO są zatrudniane w spółkach skarbu państwa. To musi być wyjaśnione, podobnie jak sprawa finansów PO - mówi w rozmowie z dziennikiem gdański poseł PiS Andrzej Jaworski.
- W Platformie Obywatelskiej obowiązuje nieformalna zasada: dostajesz stanowisko w spółce samorządowej albo skarbu państwa, to płacisz na partię i w ten sposób PO jest finansowana z państwowych pieniędzy - tłumaczą gazecie działacze gdańskiej Platformy.

Jak informuje gazeta wśród pomorskich radnych, którzy zajmują stanowiska w spółkach będących własnością skarbu państwa  lub samorządów i które wspierają finansowo PO są m.in. Małgorzata Chmiel, Tomasz Skłodowski Piotr Skiba, czy Mirosław Zdanowicz.

Sprawa finansowanie PO jest już przedmiotem prokuratorskiego śledztwa w Olsztynie. Działaczka PO, szefowa Warmińsko Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i równocześnie asystentka posła Janusza Cichonia -  Bożena C. usłyszała już zarzut przyjmowanie łapówek w zamian za przyznawanie dotacji unijnych. Zdaniem CBA ich przyznanie było uzależnione od dokonania wpłat na fundusz Platformy. 

ansa/GPC

[fot.PAP/Roman Jocher]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook