Jedynie prawda jest ciekawa

Fiasko akcji Sikorskiego?

19.12.2012

Ambasador Rosji zaznacza, że unijna dyplomacja nie informuje, iż w agendzie rozmów UE-Rosja znajdzie się kwestia powrotu wraku tupolewa do Polski.

Przygotowując piątkowy szczyt UE-Rosja, unijna dyplomacja nie zapowiada rozmów na temat zwrotu wraku Tu-154M do Polski - powiedział ambasador Rosji przy UE. O poruszenie sprawy na szczycie zabiegał wcześniej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. "Nie mieliśmy żadnych sygnałów w tej sprawie (od dyplomacji UE - red.)" - powiedział ambasador Władimir Czyżow.

Unijna dyplomacja pod kierownictwem Ashton przygotowuje szczyt UE-Rosja wraz z rosyjską placówką przy UE. Gdyby sprawa wraku miała się pojawić na agendzie spotkania, eurokraci uprzedziliby o tym rosyjskich partnerów. "Kilka dni temu minister Sikorski odwiedzał Moskwę i rozmawiał o tym z ministrem (Siergiejem) Ławrowem. Minister Ławrow wyjaśniał stanowisko rosyjskie. Szczątki samolotu będą przekazane po zakończeniu śledztwa, które wciąż się toczy, ale jest w końcowej fazie. Więc to jest kwestia czasu raczej niż decyzji przywódców" - przekonywał Czyżow.

Odpowiedzi na pytanie, czy sprawa wraku będzie podniesiona podczas rozmów rosyjskich z najwyższymi przedstawicielami UE, unikali też urzędnicy unijni, którzy przekazywali w środę dziennikarzom szczegóły dotyczące szczytu UE-Rosja. "Wiem, że polski minister podniósł tę sprawę z Catherine Ashton. Odnotowała tę prośbę. Nic więcej nie mogę powiedzieć" - odparł jeden z nich pytany, czy kwestia powrotu wraku Tu-154M będzie poruszana podczas piątkowego szczytu UE-Rosja.

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki powiedział, że ministerstwo nie planuje podejmowania kolejnych działań, by włączyć sprawę wraku do agendy spotkania. "Mamy pełne zaufanie do pani Ashton, że kwestia zwrotu wraku zostanie poruszona" - zaznaczył.

10 grudnia Sikorski poprosił podczas odbywającego się w Brukseli spotkania ministrów spraw zagranicznych "27" z Ashton, aby podczas szczytu UE-Rosja formalnie została podniesiona kwestia potrzeby zwrotu wraku Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem. Wcześniej na szczycie NATO w Brukseli Sikorski rozmawiał na ten temat z Ławrowem, ale nie uzyskał od niego informacji o dacie powrotu do Polski szczątków maszyny. Wrak - jak wyjaśniał Ławrow - ma zostać w Rosji do zakończenia śledztwa. "Skoro nie skutkują dwustronne kanały komunikacji z Rosją w tej sprawie, zmuszeni jesteśmy do przeniesienia kwestii na poziom międzynarodowy" - mówił wówczas szef MSZ.

W poniedziałek w Moskwie Sikorski ponownie rozmawiał z Ławrowem, który zapewniał, że strona rosyjska chce jak najszybciej zakończyć śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej i oddać Polakom wrak. Zastrzegł jednak, że "śledztwo nie powinno być kończone w sposób sztuczny, ale wtedy, gdy wszystkie dowody zostaną przeprowadzone".

We wtorek na stronie internetowej Interfaksu ukazał się zapis wywiadu z Sikorskim, który powiedział, że "także po przekazaniu Polsce wraku Tu-154M rosyjska prokuratura, wykorzystując instrument pomocy prawnej, w razie potrzeby miałaby do niego dostęp". Sikorski pytany o swoją decyzję, by zwrócić się do szefowej unijnej dyplomacji zauważył, że "dwustronny dialog w tej sprawie w ciągu 2,5 roku nie doprowadził do rezultatu". Minister oświadczył zarazem, że Polska nie zamierza inicjować międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.

PAP/Krzysztof Strzępka,TK
[Fot. PAP/Paweł Supernak]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook