Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ewa Kopacz na premiera

08.09.2014

Walka buldogów na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera trwa w najlepsze. Spektakl zaczął się od tego, że PO ogłosiła w mediach, że dziś wieczorem poznamy kandydata na premiera.

Być może to „finałowe odliczanie” miało służyć Platformie i zaprzyjaźnionym z nią mediom przykrywaniu potrójnego zwycięstwa PiS w wyborach uzupełniających do Senatu.

Jednak nieoczekiwanie Bronisław Komorowski popsuł ten plan. Tuż po przedpołudniowym spotkaniu prezydenta z liderem koalicyjnego PSL – Januszem Piechocińskim, do mediów wyszła Joanna Trzaska-Wieczorek z Kancelarii Prezydenta i oświadczyła:

- Pan prezydent podczas dzisiejszego spotkania z wicepremierem Piechocińskim uzyskał potwierdzenie, że jest kandydat koalicji większościowej, kandydat na premiera. Tym kandydatem jest marszałek Ewa Kopacz

Oczywiście Komorowskiemu nie chodziło o dobro opozycji, lecz o podkreślenie znaczenia własnej osoby. Od czasu wyboru Tuska na „prezydenta” Europy prezydent rozpoczął grę mającą pokazać jego siłę polityczną w starciu z zapleczem Tuska, które od razu wskazało Ewę Kopacz jako przyszłego premiera. Do mediów rzucili się wówczas doradcy Komorowskiego z sugestiami, że to prezydent desygnuje premiera. Formalnie to racja, bo tak mówi konstytucja, ale zaplecze Tuska na fali entuzjazmu samo „desygnowało” Kopacz, co zirytowało Komorowskiego, który nie zaczekał do wieczora i „ujawnił” ustami Trzaski-Wieczorek kandydaturę Ewy Kopacz.

Slaw/ PAP

[FOTO: PAP/Jacek Turczyk]

Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

Warto poczytać

Facebook