Jedynie prawda jest ciekawa

Ewa Kopacz atakuje Dudę

31.08.2015

Premier wypowiedziała się na temat szefa "Solidarności" podczas konferencji prasowej w Europejskim Centrum Solidarności.

"'Solidarność' walczyła przeciw monopolowi jednej partii. Dziś ta sama „Solidarność” chce władzy tylko jednej partii! (…) Niech pan Duda się określi, czy pan Duda chce być politykiem i uprawiać ten styl z sali sejmowej, czy też może chce być wreszcie zupełnie innym politykiem. Ale nawet jeśli wejdzie do polityki, to zadatki ma kiepskie" — mówiła premier Ewa Kopacz podczas konferencji prasowej w Europejskim Centrum Solidarności, atakując szefa „Solidarności” Piotra Dudę.

Szefowa rządu pojawiła się w towarzystwie Henryki Krzywonos, by uczcić rocznicę podpisania porozumień sierpniowych.

"Chciałoby się powiedzieć, że te sierpniowe dni 35 lat temu rozpoczęły najdłuższe powstanie narodowe, bo ono trwało do 1989 roku, gdy równolegle idąca rewolucja polityczna zmieniła system bezpowrotnie. Odszedł w niepamięć komunizm. Wiemy, że to powstanie różniło się zdecydowanie od wcześniejszych powstań - dlaczego miliony ludzi zamiast armii stawały z realną bronią, którą były idee i postawy ludzkie i wartości. Dzisiaj kiedy myślimy o tym, czym się różni to powstanie od wcześniejszych, różni się tym, że zakończyło się zwycięstwem" — mówiła pani premier.

Kopacz chwaliła też ECS.

"Mam wrażenie, że to miejsce odbiega od standardów instytucji muzealnej. Celem Centrum jest nie tylko patrzenie w przeszłość, ale patrzenie również w przyszłość. Tu nie ma tylko i wyłącznie ekspozycji, które zbierałyby pamiątki z minionych lat. (…) Ja mam ten zaszczyt, że dzisiaj to wyjątkowe miejsce odwiedziłam ze szczególnymi osobami, legendami „Solidarności”: panią Henryką Krzywonos, ale był tutaj Jurek Borowczak…" — zaznaczyła szefowa rządu.

Premier Kopacz podkreślała też, co jej zdaniem oznacza dziś słowo „solidarność”.

"Warto zaapelować, aby słowo 'solidarność' miało swoje specjalne znaczenie. Mamy jedną Polskę i jedną dumę z jej historii. Dzisiaj, kiedy myślę o tym, co znaczy słowo solidarność, to jestem pewna i napisałam to na karteczce: 'Razem, a nie przeciwko sobie'" — podkreślał.

Zabierając głos Henryka Krzywonos złożyła życzenia wszystkim, którzy wzięli udział w ruchu sprzed 35 lat.

"Na swojej karteczce napisałam, że to święto jest nas wszystkich. Wszystkich Polaków – nieważne jakiej opcji, ważne, że powinniśmy być razem. Przykro mi, tak nie jest. (…) Powinniśmy się spotykać tutaj co roku, bez awantur i nienawiści. Pani premier powiedziała, że to była pierwsza bezkrwawa rewolucja – była, bo pamiętaliśmy rok 1970" — mówiła Krzywonos.

W trakcie zadawania pytań premier Kopacz ostro zaatakowała lidera „S” Piotra Dude.

"Wrócę w czasie do wspomnień – to, o czym mówiłam przejętym głosem… Przypominam sobie, że 'Solidarność' walczyła przeciw monopolowi jednej partii. Dziś ta sama „Solidarność” chce władzy tylko jednej partii! — stwierdziła Kopacz.

Dodała też, że „czuje się zażenowana” słowami prezydenta Dudy, który stwierdził w rozmowie z prezydentem Gauckiem, że Polska nie jest krajem sprawiedliwym.

 

"Jest wiele powodów, by mówić o naszej ojczyźnie jak najlepiej. Miałam wrażenie, że podczas tamtego spotkania pan prezydent Gauck mówił dobrze o Polsce. I było mi z tego powodu przykro" — oceniła.

Mówiła też o konfliktach w PO:

"Głosy Pawła Zalewskiego szkodzą. Pan Paweł Zalewski powinien spędzić swój czas na robocie i przekonywaniu Polaków o dorobku tych ośmiu lat. Chodzenie po mediach i komentowanie decyzji na pewno nie służy tej partii" — zaznaczyła Kopacz.

mly/wPolityce.pl

[fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook