Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Związkowcy we Wrocławiu: „Doprowadziliście do kryzysu, a teraz chcecie nim zarządzać”

19.09.2011

Po raz pierwszy w Polsce zgromadzili się związkowcy z całego Kontynentu. Przybyli do Wrocławia, by zaprotestować przeciwko nieodpowiedzialnej polityce unijnych decydentów.

Tysiące demonstrantów przemaszerowało w barwnym pochodzie ulicami Wrocławia. Nieśli ze sobą transparenty, wzywające Unię Europejską do przestrzegania praw pracowników oraz odpowiedzialności za swoje decyzje. Zdaniem związkowców, dziś politycy swoimi błędami najchętniej obarczają pracowników.

Na czele pochodu szła orkiestra, która umilała pochód. Marsz wyruszył ze Stadionu Olimpijskiego a zakończył się na rynku Wrocławia. Manifestacja miała charakter pokojowy, a atmosfera była piknikowa. Przygotowując się do wymarszu słuchano muzyki, na murawie stadionu smażono kiełbaski, manifestanci prowadzili próby dźwiękowe używając swoich trąbek, bębnów i kołatek.

Miła atmosfera imprezy nie przeszkodziła jednak szefom central związkowych w wyrażeniu bardzo negatywnych opinii na temat sytuacji pracowników w Europie oraz polityki władz UE. Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności” zaznaczył, że coraz częściej pracownicy państw UE są obarczani fatalnymi decyzjami polityków. Jego zdaniem za kryzys w Europie odpowiadają właśnie rządy krajów Wspólnoty. - Spotkaliśmy się we Wrocławiu, aby zaprotestować i pokazać ministrom finansów a tak właściwie krwiopijcom, którzy doprowadzili do tego kryzysu a teraz chcą nim zarządzać i mówić nam co jest dla nas lepsze – mówił Duda, tłumacząc, że manifestanci chcieli wręczyć ministrom swoją petycję. Jednak nie udało się, ponieważ spotkanie zostało skrócone, m.in. w związku z manifestacją. „Uciekli ukradkiem jak szczury” – komentował Duda.

Lider „Solidarności” zapowiedział, że jego organizacja będzie broniła praw ludzi pracy w Europie. - Nie możemy pozwolić, aby walka z kryzysem była pretekstem do walki z pracownikiem i człowiekiem. Nie możemy dopuścić, aby ci krwiopijcy patrzyli do cudzej kieszeni. Kieszeni pracownika i najuboższego – powiedział Duda. Zaznaczył, że obecnie to właśnie związki zawodowe budują solidarną Europę, a nie tylko o tym mówią. - Chcemy pracowniczej Europy dla wszystkich obywateli. Europo pracownicza obudź się! – zakończył swoje wystąpienie Piotr Duda.

Głos na spotkaniu zabrała również Bernedette Segol, sekretarz generalna Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. Jej przemówienie zostało przyjęte z dużym entuzjazmem. Segol specjalnie na tę okazję nauczyła się części swojej mowy po polsku. Szefowa EKZZ podziękowała za przybycie na wrocławską manifestacje. - Jesteśmy tutaj, aby nas usłyszeli ministrowie finansów. Mówimy „nie” polityce cięć budżetowych, mówimy „tak” polityce wzrostu zatrudnienia, mówimy „tak” europejskiej solidarności – powiedziała Segol. Zaznaczyła, że dzisiejsza Europa potrzebuje związków zawodowych i dialogu społecznego.

Na rynku we Wrocławiu głos zabrał także lider OPZZ. Jan Guz zaznaczył, że związkowy muszą wykrzyczeć: „dość nierówności i poniżania, dość ograniczenia praw socjalnych”. Zaznaczył, że świat pracy nie jest niewolnikiem w rękach polityków. „Mówimy +tak+ Europie socjalnej, ale mówimy +nie+ rolowaniu, kantowaniu. Nie damy się oszukać i zwieść. Europa socjalna tak, ale nie może to oznaczać ograniczenia płac. Nie może to oznaczać umów śmieciowych. Nie może to oznaczać, że będziemy mieć zatrudnienie tylko w agencjach pracy tymczasowej.  Potrzebny jest nowy europejski ład społeczny z europejską płacą minimalną i zabezpieczeniem emerytalnym” - zaznaczył szef OPZZ.

Wrocławska euro manifestacja zgromadziła blisko 50 tysięcy związkowców z Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. Do stolicy Dolnego Śląska przyjechali działacze m.in. z Hiszpanii, Norwegii, Węgier, Litwy, Niemiec, Portugalii i Czech. Bardzo liczną reprezentację przysłał NSZZ „Solidarność”.

Maciej Kaczmarek

 

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook