Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Esbecy nie staną przed sądem

20.09.2015

Krakowski sąd umorzył postępowanie, jakie toczyło się przeciwko były funkcjonariuszom SB odpowiedzialnym za zatrzymanie grupy opozycjonistów w Krakowie 3 maja 1986 roku. Jako przyczynę decyzji wskazano przedawnienie się zarzutów. Prokuratura ma zamiar złożyć odwołanie.

Esbecy mieli ponad 29 lat temu wyciągać z łóżek opozycjonistów i zaciągać ich do wozów milicyjnych. W ten sposób funkcjonariusze reżimu chcieli uniemożliwić działaczom niepodległościowym uczestnictwo w Mszy świętej na Wawelu i pochodzie niepodległościowym.

„Prosiłem o odroczenie orzekania w tej sprawie. Sąd Najwyższy zadał bowiem pytanie prawne powiększonemu składowi Sądu Najwyższego, czy krótkotrwałe pozbawienie wolności może stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości. Sąd Najwyższy ma to rozstrzygnąć w uchwale. W związku z tym nie rozumiem, dlaczego nasz sąd nie poczekał na orzeczenie Sądu Najwyższego tylko postanowił umorzyć sprawę. Czekamy na pisemne uzasadnienie decyzji sądu, gdy je otrzymamy podejmiemy decyzję o odwołaniu się od tej decyzji. Ale myślę, że raczej na pewno na taki krok się zdecydujemy” - mówi Radiu Kraków prokurator Marek Kowalcze z krakowskiego IPN.

„Mamy raporty sporządzone przed funkcjonariuszy. Agenci SB w tym raporcie wpisali, że to oni dokonali zatrzymania. Te dokumenty znajdują się w archiwach IPN. Oprócz tego mamy zeznania poszkodowanych. Część z nich była zatrzymywana notorycznie, więc często tych funkcjonariuszy znali. Moim zdaniem dowody są wystarczające, by sąd uznał winę oskarżonych” - podkreśla Kowalcze.

Przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej podkreśla, że teraz dużo będzie zależeć od uchwały Sądu Najwyższego.

„Sprawa oczywiście nie jest zakończona, decyzja jest nieprawomocna. Dopóki druga instancja nie rozstrzygnie tej kwestii, cały czas jest nadzieja na to, że ta sprawa trafi przed oblicze sądu i zakończy się wyrokiem. Duże znaczenie w tym będzie miała też uchwała Sądu Najwyższego, która w najbliższym czasie prawdopodobnie zostanie podjęta. Jeżeli Sąd Najwyższy uzna, że krótkotrwałe, bezpodstawne zatrzymania można uznać za zbrodnię, jest duża szansa, że umorzenie tej sprawy zostanie uchylone” - tłumaczy Marek Kowalcze.

gah/radiokrakow.pl

[fot. FreeImages.com]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook