Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Emerytury z OFE giną w bałaganie

23.08.2012

Cześć kobiet odkładających na swoje emerytury w Otwartych Funduszach Emerytalnych mają już prawo do świadczeń. Nie otrzymują ich jednak, bo Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie przekazuje odpowiednich informacji do funduszu.

- Jeśli klientka OFE nie podpisze stosownego oświadczenia, a ZUS tego nie zauważy świadczenia nie są wypłacane – tłumaczył w audycji "Biznes w Jedynce" Polskiego Radia Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE. Przedstawiciel OFE zapewnia, że towarzystwa diagnozują ten problem.

Mirosława Boryczka z ZUS twierdzi natomiast, że każdy musi napisać czy jest członkiem OFE, czy też nie. Uważa za mało prawdopodobną sytuację, żeby ktoś nie wiedział czy odkładał pieniądze w drugim filarze.

O problemie alarmował "Dziennik Gazeta Prawna" donosząc, że tylko niewielki procent kobiet, które gromadziły pieniądze w OFE i osiągnęły już wiek emerytalny, dostaje emeryturę kapitałową. Część uprawnionych może nawet nie wiedzieć, że nie otrzymuje należących się im pieniędzy, bo średnie świadczenie z OFE to zaledwie 80 zł, podczas gdy ZUS wypłaca średnio ok. 1800 zł. Kobiety nie orientują się więc, że przysługują im dodatkowe pieniądze.
 
Do sprawy opisanej przez "DGP" odnosił się minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem większość kobiet uprawnionych do emerytury z OFE prawdopodobnie dalej pracuje albo wybrała wcześniejszą emeryturę, rezygnując ze świadczenia z OFE.

 JKUB/wp.pl/polskieradio.pl

 [fot. PAP]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook