Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Emerytalne szczucie na księży

19.04.2012

Spoty emerytalne, mające przekonać Polaków do konieczności wydłużenia czasu pracy, posługują się coraz odważniejszymi argumentami. Spot pt. "Szczególne uprawnienia" nie tylko mija się z prawdą, ale zawiera elementy szczucia na księży.

Wśród grup zawodowych, korzystających z "przywilejów emerytalnych" - obok policjantów, żołnierzy, sędziów, prokuratorów czy rolników - umieszczono duchownych. - Zmiany obejmą także księży. Jak wszyscy, to wszyscy. Solidarnie - mówi lektor.

Sprawę skomentował rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch, zwracając uwagę na to, że księża z żadnych przywilejów emerytalnych nie korzystają. - Duchowni przechodzą na emeryturę w takim samym wieku jak wszyscy. Są poza grupą ze szczególnymi przywilejami - wyjaśnia ks. Kloch, podkreślając, że kodeks prawa kanonicznego mówi wręcz o 75 latach jako wieku emerytalnym dla księży i tylko w niektórych diecezjach jest zwyczaj przechodzenia księży na emeryturę po ukończeniu 70. roku życia - podkreśla ks. Kloch.

- Kapłani nie korzystają z żadnych wyjątkowych uprawnień, których nie mieliby inni. Dlatego próba może nie wprost, ale jednak nastawiania ludzi przeciwko Kościołowi budzi niesmak - mówi na łamach „Naszego Dziennika” ks. prof. dr hab. Józef Krukowski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, specjalista w dziedzinie prawa kanonicznego, wyznaniowego i stosunków państwo - Kościół.

Spot emerytalny „Szczególne uprawnienia” wywołał już pierwsze protesty. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości z Parlamentarnego Zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski napisali do premiera Tuska list otwarty, w którym żądają wstrzymania emisji spotu.

- Żądamy od Pana natychmiastowego wycofania spotów reklamowych z emisji" - apelują w wystosowanym wczoraj piśmie do premiera posłowie Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Sadurska i Andrzej Jaworski. "Jako Posłowie na Sejm RP, a jednocześnie członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski jesteśmy oburzeni treścią kampanii informacyjnej mającej przekonać Polaków do forsowanej przez Pana reformy emerytalnej. Oburzające jest to, że w głównych stacjach telewizyjnych emitowane są spoty reklamowe godzące w Kościół Katolicki. Chcąc zyskać akceptację społeczną dla kontrowersyjnej reformy emerytalnej, kieruje się Pan niskimi pobudkami - uważając, że łatwiej będzie zdobyć przychylność Polaków "skłócając" ich z duchownymi, ukazując księży jako grupę szczególnie uprzywilejowaną emerytalnie" - podkreślają parlamentarzyści.

Zdaniem medioznawcy Wojciecha Reszczyńskiego, rządowy spot to jawna manipulacja, a zarazem kolejny przykład idiotycznej i dezinformującej społeczeństwo reklamy, stworzonej przez ludzi, którzy nie dość, że dezinformują społeczeństwo, to jeszcze za to biorą pieniądze. Reszczyński  podkreśla też że ktoś, komu wyraźnie zależy na pogłębianiu podziałów w polskim społeczeństwie, zapomina, iż kapłaństwo to nie zawód, a powołanie, zaś obecne władze wyraźnie chcą decydować za kapłanów i Kościół. Tego typu przekaz wpisuje się w szerszą kampanię antykościelną. - Próba włączenia duchownych, których obowiązuje prawo kanoniczne, do powszechnego systemu pracy nie ma uzasadnienia. Ksiądz pozostaje księdzem do końca życia. Wystarczy tylko przypomnieć bł. Jana Pawła II, który pracował do ostatnich swoich dni. Również kardynałowie i biskupi zwykle przechodzą na emeryturę w wieku 75 lat. W Kościele pracujemy dłużej, jeżeli stan zdrowia nam na to pozwala i jeżeli mamy taką wolę. Przymus pracy, który pod płaszczykiem reformy emerytalnej forsuje rząd, w żadnym wypadku nie powinien być obowiązkiem – mówi Wojciech Reszczyński w „ND”.

PiKa / wPolityce.pl, Nasz Dziennik
[fot. kadr ze spotu „Szczególne uprawnienia”]

Słowa kluczowe:

emerytura

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook