Jedynie prawda jest ciekawa

Dzień z życia lesbijek – kampania społeczna w TVP

20.10.2014

Spot „Najbliżsi obcy” zgłoszony przez Kampanię Przeciw Homofobii, przedstawiający dzień z życia pary lesbijek, będzie nieodpłatnie emitowany na antenach TVP jako kampania społeczna.

„Pierwsze emisje nastąpią najwcześniej w przyszłym tygodniu” - mówi Onetowi rzecznik TVP Jacek Rakowiecki.

Spot w pełnej wersji (na antenie TVP zostanie wyemitowana skrócona wersja) przedstawia dzień z życia dwóch młodych lesbijek. Zaczyna się od pobudki

„To jest dzień z mojego życia. Budzę się z kimś obcym” - mówi bohaterka. I dodaje: Śmiech obcego słychać w całym domu. Później „partnerki” idą razem na spacer.

- Jestem szczęśliwa! - mówi bohaterka filmiku. Motyw obcego przewija się przez cały spot. Najbardziej zaskakuje jedno zdanie „Modlę się z kimś obcym (tu scena z palącymi się w tle zniczami – red.)”. Modlę się? W późniejszych scenach widać, że bohaterki są razem od czterech lat. Gdy jest scena świętowania kolejnej rocznicy „związku”, słychać głos lektora: - W świetle polskiego prawa osoby żyjące w związkach partnerskich są dla siebie zupełnie obce. Zmień to! Wyraź swoje poparcie!

Spot zostanie wyemitowany przez TVP, bo - zgodnie z rozporządzeniem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 29 kwietnia 2011 r. - zgodę wyraziła Komisja ds. Kampanii Społecznych TVP. Poparła bezpłatną emisję tego klipu na antenach TVP 1, TVP 2, TVP Info, TVP Kultura oraz TVP Historia. 

„Kampania Przeciw Homofobii traktowana jest na równi z innymi organizacjami pożytku publicznego. Telewizja Polska jest nastawiona na propagowanie otwartości i tolerancji, a spot "Najbliżsi obcy" jest przykładem dobrze zrealizowanej kampanii - zarówno pod względem warstwy wizualnej, jak i merytorycznej - która naświetla ogólnospołeczny problem” - argumentuje Rakowiecki. „Nie możemy każdorazowo martwić się, czy ktoś nas za coś nie skrytykuje. TVP nawykła już do krytyki zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Dlatego z równym spokojem przyjmujemy zarzuty rzekomej klerykalizacji, jak i rzekomego "lewactwa". Sądzimy, że tak długo, jak telewizja jest karcona z obu stron społecznej i politycznej sceny, tak długo możemy być spokojni, że wypełniamy misję publiczną we właściwy i wyważony sposób” - dodaje Jacek Rakowiecki.

Mc,onet.pl

[fot. youtube.com]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook