Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dymisje odroczone do przyszłego roku

25.10.2012

Premier nie zamierza dymisjonować najbardziej krytykowanych szefów resortów. Jak informuje "Rzeczpospolita", Tusk się nie ugnie pod falą krytyki. Przynajmniej na razie. Ministrowie mogą spać spokojnie. Do ewentualnych zmian może dojść dopiero w przyszłym roku.

Wczoraj stanowisko zachowała minister sportu Joanna Mucha, ale jek twierdzi jeden z polityków koalicji, z którym rozmawiał "Rz" - do dymisji dojdzie wcześniej czy później. podkreśla, że jego zdaniem premier poczeka na moment, gdy nie będzie przez żadną ze stron naciskany w tej sprawie.

Mucha dostała czas do końca roku na dokonanie zmian w działalności resortu i Narodowego Centrum Sportu. Jeśli premier nie będzie miał pewności, że minister ma pomysł na program naprawczy, zapewnił, że wróci do rozmowy o ustąpieniu ze stanowiska.

Eksperci, do których zwrócił się dziennik zwracają też uwagę, że odejście Muchy pociągnęłoby za sobą lawinę żądań dymisji kolejnych źle ocenianych ministrów.  W tym kontekście najczęściej wymienia się nazwiska minister edukacji Krystyny Szumilas, ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego oraz ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza - wylicza "Rz".

Szumilas podpadła m.in. zamieszaniem wokół e-podręczników i zmniejszenia liczby godzin nauczania historii w szkołach.

Resort Boniego z kolei jest krytykowany za prowadzenie działań wyłącznie iluzorycznych – powoływanie kolejnych zespołów, które mają przyspieszyć prace nad wdrożeniem e-administracji i zmniejszeniem biurokracji. Nie udało mu się także, wbrew obietnicom, doprowadzić do powstania nowej ustawy medialnej. Nie doprowadził też do przełomu w negocjacjach z Kościołami w sprawie likwidacji Funduszu Kościelnego.

Arłukowicz naraził się zamieszaniem wokół listy leków refundowanych i związanymi z tym konsekwencjami, m.in. protestami lekarzy i aptekarzy. Zmiany w ustawie refundacyjnej miały sprawić, że leki będą tańsze i bardziej dostępne, a jest dokładnie odwrotnie.

Jadnak wg informacji "Rz" mimo, że ministrowie są dziś politycznym balastem, dymisje im nie grożą. Ich polisą na życie jest strategia Tuska, która polega na niechętnym odwoływaniu nawet najgorszych członków rządu. Arłukowicza dodatkowo chroni zaangażowanie w  kluczowy dla PO program dofinansowania in vitro.

W PO mówi się, że ewentualnych dymisji można się spodziewać najwcześniej wiosną.

– Dziś, żeby był wizerunkowy efekt przełomu, Tusk musiałby zdymisjonować kogoś ze świecznika: Sikorskiego albo Gowina. Nie może tego zrobić. Odwołanie ministrów mało rozpoznawalnych zaś, jak minister Szumilas, nie dałoby takiego efektu, wobec czego dziś jest to bez sensu – mówi polityk PO.

Dr Wojciech Jabłoński, politolog z UW, zaznacza, że Tusk na razie ratuje się wrzucaniem do debaty tematów światopoglądowych. – Rekonstrukcja rządu  to następne koło ratunkowe. Użyje go jednak dopiero przy następnym większym kryzysie – dodaje.

ansa/Rzeczpospolita

[fot.PAP/Radek Pietruszka]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook