Jedynie prawda jest ciekawa

Duda: „Wielu zasłużyło na to, żeby dostać w pysk”

14.01.2015

Ogólnopolski strajk nieodzowny. Związkowcy jednoczą siły i zapowiadają, że do górników przyłączą się też inne grupy zawodowe. Jak na razie 12 z 14 kopalń Kompani Węglowej protestuje przeciw planom restrukturyzacji czterech kopalni. Do do końca tygodnia do protestu przyłączą się wszystkie kopalnie Kompanii Węglowej.

„To już nie jest sprawa tylko górników, ale całej „Solidarności”. Również na kolei sprawa jest bardzo trudna, może dojść do wielu zwolnień. Parę tysięcy kolejarzy może stracić pracę” - powiedział szef „Solidarności” Piotr Duda na konferencji prasowej.

„Ta sytuacja jest konsekwencją braku dialogu społecznego. Od siedmiu lat, związki zawodowe starały się pokazywać wiele dobrej woli jeśli chodzi o funkcjonowanie zakładów pracy” - podkreślił. „Niestety, wszystkie nasze prośby o rozwiązywanie problemów nie przyniosły efektów. Dziś mamy protest górników na Śląsku, zerwane negocjacje z rządem” - dodał. Uczestnicy konferencji podkreślili, że zagrożone są także inne grupy zawodowe.

„Na poczcie chcą zwolnić kilka tysięcy osób. Również w energetyce sprawa jest trudna.(…) Chcemy osiągnąć porozumienie z rządem, bo ustawa o likwidacji czterech kopalń zachwieje bezpieczeństwem energetycznym naszego kraju” - powiedział Duda.

Szef Solidarności zaapelował do premier Kopacz, by „usiadła do rozmów”. Przypomniał, że projekt rządowy, który zakłada likwidację czterech kopalń: Pokój, Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze, jest zbyt szybko procedowany w Sejmie.

„W piątek spotka się krajowy sztab protestacyjny „Solidarności w Katowicach. Jeśli sytuacja nie zmieni się do wtorku, to zbierze się sztab międzyzwiązkowy i wtedy będą podejmowane konkretne działania” - zapowiedział Duda. „Dziś kolejarze chcieli dołączyć do strajku, ale odpowiedziałem, że trzeba dać czas i szansę delegacji rządowej” - dodał.

Głos zabrał także szef związków polskich kolei, zapowiadając solidarność kolejarzy z górnikami.

„To samo co w górnictwie dzieje się i na kolei” - mówił Henryk Grymel z NSZZ „Solidarność” na konferencji prasowej. „Popieramy protest górników, jeśli będzie trzeba, to dołączymy. Będą sprzedawać kopalnie, kolej też sprzedadzą” - dodał.

„Koszty upadłości firm są po stronie zarządzania” - powiedział Grymel. „Nie mówmy, ze robotnicy za dużo kosztują. Ludziom trzeba dawać prace. O tym, czy włączymy się w protest, zadecyduje sztab w piątek” - dodał. „Kopalnie mają być zrestrukturyzowane. Chcemy zapewnienia, że górnicy będą pracować w kopalniach nie tylko do 2018 roku” - podkreślił Piotr Duda.

„Górnicy, kolejarze i energetycy nie będą płacić za błędy polityków” - dodał. Na pytanie dziennikarzy o scenariusz rozwoju protestów, Piotr Duda odpowiedział: „Wielu zasłużyło na to, żeby dostać w pysk, ale my chcemy przede wszystkim rozmawiać” - odpowiedział Duda.

Ujawnił, że Solidarność ma swoje scenariusze protestu, ale „dobrze by było, żeby wszystkie poszły do kosza, bo najważniejsze są rozmowy i dojście do porozumienia”. Na zakończenie konferencji Piotr Duda zapowiedział, że „protest będzie się rozszerzał, jeśli nie dojdzie do porozumienia z delegacją rządową”.

„Jeśli specustawa trafi w szybkim tempie do Senatu, to my wiemy co mamy robić. Chciałem posłom ze Śląska powiedzieć jedno: my wiemy kim jesteście, znamy wasze adresy, wiemy gdzie mieszkacie i immunitet wam nie pomoże” - dodał.

Protest górników rozpoczął się po tym, gdy rząd przyjął plan naprawczy dla Kompanii Węglowej. Według niego możliwości dofinansowania tej spółki wyczerpały się i bez restrukturyzacji upadnie ona w ciągu miesiąca. Wśród rozwiązań wskazano likwidację czterech kopalń KW, przeniesienie 6 tys. osób do innych zakładów i osłony dla zwalnianych - kosztem ok. 2,3 mld zł.

Mall, ryb

Fot. [PAP/Jakub Kamiński]

Słowa kluczowe:

Piotr Duda

,

strajk generalny

,

górnicy

,

rząd

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook