Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Duda: Nie dam się wsadzić na politycznego konia

14.10.2014

„Jestem dumny z tego, że jestem przewodniczącym “Solidarności”i mogę pomagać pracownikom, ja tych ludzi nie zdradzę. Nie przychodziłem na szefa “S” aby robić jakąkolwiek karierę polityczną” - mówi szef „Solidarności” Piotr Duda w rozmowie z TVN24.

Jak przekonuje:

„Nie kandyduję w wyborach prezydenckich, nawet Jarosław Kaczyński mnie nie przekona. Ktoś chce mnie na siłę wsadzić na politycznego konia, ja się nie dam”.

Przewodniczący „S” podkreśla, że jego rola społeczna jest zupełnie inna, że jego cele polityczne i zawodowe są odmienne do roli pełnionej przez prezydenta:

„Nie chcę pilnować żyrandoli w Belwederze. Chcę pilnować spraw pracowniczych, a z funkcji przewodniczącego "Solidarności" mam większą możliwość - powiedział szef "S".

Duda dodaje, że nie chodzi o niego, ale o związek zawodowy i to co można zrobić dla polskich pracowników.

W rozmowie nie mogło zabraknąć oceny nowego rządu i ostatniego doniesienia o objęciu funkcji ministra bez teki przez Jacka Rostowskiego:

„To jest właśnie taka nienormalna sytuacja. Pan minister Rostowski dostał burę od wyborców, nie przeszedł do europarlamentu. Powinien sobie zrobić rachunek sumienia: straciłem zaufanie wyborców. Pani premier nie powinna stawiać na przegranego konia. Skoro chce mieć Matki Polski, twarz socjalną, to na pewno nie z ministrem Rostowskim” - przekonuje Duda.

Podkreśla, że nowa ekipa premier Kopacz nie robi nic dobrego dla Polski. Zdaniem szefa „S” to zwykły PR:

„Źle zaczyna od takiego taniego lansu politycznego, chodząc sobie po targu, kupując jabłka. Niech sobie chodzi, ale bez kamery. Jeśli pani premier chce poznać problemy Polaków, to ja zapraszam panią premier 29 (października) do fabryki wagonów w Gniewczynie, gdzie ludzie pracując ciężko nie otrzymują od 3 miesięcy wynagrodzenie. Tam pani premier zapozna się z prawdziwymi problemami polskich pracowników” - przekonuje przewodniczący związku.

TVN24, lz

[fot: youtube/tvn24]

Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

Jacek Rostowski

Warto poczytać

Facebook