Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Duda: "Naszym zadaniem jest usunięcie tego rządu"

04.09.2013

"Dziwny jest ten nasz kochany kraj, kraj paradoksów, w którym ateiści chcą urządzać życie katolikom, a liberałowie rozstrzygać, co jest dobre dla pracowników."

11-14 w Warszawie będą miały miejsce protesty, których głównym organizatorem jest NSZZ „Solidarność”. Związkowcy domagają się m.in. obniżenia wieku emerytalnego czy zniesienia elastycznego czasu pracy.

W ostatnim tygodniu pojawiły się informacje, że udziału w strajku zabrania członkom PiS-u Jarosław Kaczyński, dlatego że w proteście zamierzają wziąć udział politycy SLD i Ruchu Palikota. W "Naszym Dzienniku" od zapraszania do strajku polityków lewicy odcina się przewodniczący NSZZ "Solidarność", Piotr Duda. "Nikogo nie zapraszaliśmy, nawet PiS. To przykre. W tej sprawie wyszło już oświadczenie, które dementuje doniesienia o udziale w sobotniej manifestacji polityków SLD, nie mówiąc już o Ruchu Palikota, której to partii związek „Solidarność” w ogóle nie traktuje poważnie" - mówi Duda. Przewodniczący dodaje: "Nie wiem, skąd wzięły się takie informacje, i tym bardziej jest mi przykro. Najważniejsze, aby Prawo i Sprawiedliwość dalej wspierało nasze postulaty. W oświadczeniu zaapelowałem do PiS, aby w geście solidarności z nami na posiedzeniu Sejmu spróbowało wprowadzić pod debatę swój projekt ustawy o zmianie ustawy o referendach. To bardzo by nam pomogło. A w całym tym zamieszaniu wokół SMS-a [chodzi o SMS podpisany nazwiskiem Jarosława Kaczyńskiego, a zakazujący członkom PiS udziału w demonstracji związkowej w barwach partii – przyp. red.] nie szukałbym drugiego dna. Musimy podchodzić do tego koncyliacyjnie. Mamy z kim walczyć, naszym zadaniem jest usunięcie tego liberalnego, antypracowniczego rządu."

Duda podkreśla, że związki zawodowe każdej władzy będą patrzeć na ręce, bo takie jest ich zadanie. Ważne jest jednak, żeby odnaleźć sposób na wspólną rozmowę i porozumienie.

Przewodniczący "Solidarności" zaznacza, że głównym celem protestów jest, aby rządzący zaczęli traktować związkowe postulaty poważnie. "Wszystkie nasze propozycje traktowane są, jakby ich wcale nie było. (...) Krytykujemy i przedstawiamy propozycje, a jeśli nie ma odzewu, sięgamy po inne instrumenty, w tym – akcje protestacyjne. Dziwny jest ten nasz kochany kraj, kraj paradoksów, w którym ateiści chcą urządzać życie katolikom, a liberałowie rozstrzygać, co jest dobre dla pracowników. Zgodnie z polskim prawem w imieniu pracowników występują związki zawodowe, a nie rządzący."

Piotr Duda podkreśla, że związki zawodowe są bardzo sprawnie działającą organizacją: „Solidarność” wygrywa także kolejne sprawy w Trybunale Konstytucyjnym. Oddawanie dnia wolnego, gdy święto przypada w dodatkowym dniu wolnym od pracy – wygrana w Trybunale. Wygrana sprawa przeciwko wydłużeniu czasu pracy osób niepełnosprawnych z 7 do 8 godzin. Złożyliśmy skargę w sprawie zmiany ustawy o zgromadzeniach. Wygramy ją!" - wymienia przewodniczący.

Dodaje, że o tym się nie mówi w mediach, które są negatywnie nastawione do związków zawodowych. Duda zwraca uwagę, że taka ignorancja wobec organizacji pracowniczych na Zachodzie byłaby nie do pomyślenia.

Przewodniczący "Solidarności" podkreśla, że nawet próby zmiany ustawy o związkach zawodowych, do czego przymierza się Platforma Obywatelska, ich nie zastraszą. "14 września zbieramy się w Warszawie jako parlament narodowy. Mamy do tego prawo, a nawet więcej –mamy obywatelski obowiązek!" - mówi Piotr Duda.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

mc,"Nasz Dziennik"

[fot. PAP/Marcin Bielecki]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook