Jedynie prawda jest ciekawa

Duda: mam nadzieję na kompromis ws. TK

24.04.2016

Prezydent ma nadzieję, że TK jak najszybciej będzie miał pełny skład. To odpowiedź na pytanie PAP czy odbierze ślubowanie od wybranego przez Sejm na sędziego TK Zbigniew Jędrzejewski.

Prof. Jędrzejewski ma zastąpić w Trybunale Konstytucyjnym sędziego Mirosława Granata, którego kadencja kończy się w środę. Dyrektor prezydenckiego biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski poinformował, że najbliższy możliwy termin zaprzysiężenia sędziego to czwartek. Prezydent Duda w środę wraca z dwudniowej wizyty w Portugalii.


"Sejm dokonał wyboru nowego sędziego TK. Doszło do sporów w trakcie głosowania, dlatego wystąpiłem z pytaniem do marszałka Sejmu o kwestie formalne i uzyskałem odpowiedź. Nikt nie zgłosił wniosku o reasumpcję głosowania, chociaż był na to czas, sprawdziłem to osobiście. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zamknął obrady nad tym punktem, a nie obrady w ogóle. Został zastąpiony przez wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, który kontynuował obrady" — powiedział.

Pytany, co zrobi, gdy trafi do niego ustawa i będzie miał wątpliwości co do jej konstytucyjności, prezydent odparł:

"Jeżeli trafi do mnie ustawa, co do której będę miał rzeczywiście poważne wątpliwości co do jej zgodności z konstytucją, to mam możliwość skierowania jej do TK i to w dwóch trybach: prewencyjnym i następczym, czyli po jej podpisaniu. Wtedy będę te kwestie rozważał".

Na uwagę, że Trybunał wydaje orzeczenia, których rząd nie publikuje, odparł:

"Proszę zadać pytanie przewodniczącemu TK sędziemu Andrzejowi Rzeplińskiemu, jak to jest, że nie dopuszcza on trzech sędziów do orzekania, w sytuacji kiedy udostępnił im miejsca pracy w Trybunale Konstytucyjnym i od początku wypłaca im wynagrodzenia sędziowskie. Nie ma takiej podstawy prawnej, która dziś pozwalałaby na niedopuszczanie sędziów do orzekania".

Dopytywany o rozwiązanie sporu wokół TK, zaznaczył, że liczy, iż zostanie ono wypracowane w Sejmie przez zespół ekspercki.

"Mam nadzieję na kompromis" — dodał.

Prezydent dodał w wywiadzie także, że ma już „doświadczonego i odpowiedzialnego” kandydata na szefa Narodowego Banku Polskiego. Wyraził przekonanie, że kandydat ten zostanie zaakceptowany przez rynki finansowe.

Dopytywany, czy prawdziwe są doniesienia, że jest nim Adam Glapiński, prezydent odparł, że „kandydat zostanie ujawniony w odpowiednim czasie”.

Na początku marca prof. Adam Glapiński został powołany na członka zarządu Narodowego Banku Polskiego przez prezydenta; wnioskował o to prezes NBP prof. Marek Belka.

Glapiński do 19 lutego był członkiem Rady Polityki Pieniężnej z nominacji Lecha Kaczyńskiego. W mediach wymieniany jest jako kandydat na nowego prezesa NBP, po tym jak w czerwcu br. zakończy się kadencja Marka Belki.

Ponadto Andrzej Duda wyraził nadzieję, że ustawa obniżająca wiek emerytalny zostanie uchwalona w 2016 roku.

Prezydent pytany, czy jest dla niego do zaakceptowania propozycja, aby do projektu obniżającego wiek emerytalny dodać kryterium stażu pracy: 35 lat dla kobiet, 40 lat dla mężczyzn, odparł:

"Nie mam nic przeciwko składaniu propozycji zmian, jeśli będą one miały charakter konstruktywny, czy będą w lepszy sposób odpowiadały potrzebom społecznym. Będę dążył do tego, aby wiek emerytalny został obniżony, co zakłada złożony przeze mnie projekt. To moja obietnica wyborcza".

Prezydent podkreślił, że obniżenie wieku emerytalnego jest nie tylko jego zobowiązaniem, ale także PiS, premier Beaty Szydło oraz posłów zasiadających w Sejmie.

"Wierzę, że rząd i Sejm kierując się najlepszymi intencjami będą chciały doprowadzić do uchwalenia tej ustawy" — dodał.

Na pytanie, czy liczy, iż ustawa zostanie uchwalona w tym roku, odparł:

"Mam taką nadzieję. To oczywiste, iż społeczeństwo oczekuje obniżenia wieku emerytalnego".

lap/PAP

[fot. Fratria]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook