Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Duda: Budowano podziały, pogłębiano różnice

15.05.2015

Andrzej Duda mówił, że "Wielkim zadaniem prezydenta jest traktowanie polskiego społeczeństwa i polskiego narodu jako jedności, a to wyraża się przede wszystkim w szacunku dla każdego obywatela".

Kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda uważa, że zadaniem głowy państwa powinno być zasypywanie podziałów i szukanie punktów wspólnych dla Polaków. Według niego w ostatnich latach w Polsce budowano podziały na tle politycznym i ideologicznym.

„Wielkim zadaniem prezydenta jest traktowanie polskiego społeczeństwa i polskiego narodu jako jedności, a to wyraża się przede wszystkim w szacunku dla każdego obywatela" - mówił Duda na piątkowym spotkaniu z mieszkańcami Dąbrowy Górniczej.

Ocenił, że w ostatnich latach w Polsce brakuje jedności.

„Budowano podziały, pogłębiano różnice, przede wszystkim na tle politycznym i ideologicznym. Zadaniem prezydenta jest, aby zasypywać podziały, starać się szukać punktów, które dla nas wszystkich, dla Polaków, są punktami wspólnymi" - przekonywał kandydat PiS.

Według niego prezydent „powinien z niezwykłą pieczołowitością hołdować i celebrować uroczystości państwowe, powinien wznosić nad sobą biało-czerwoną flagę", która - jak mówił – „jest symbolem nie tylko naszego państwa, jest także symbolem naszego narodu".

 „Nawet w najtrudniejszych czasach biało-czerwona flaga i orzeł biały powiewały nad Polakami. Biało-czerwone barwy zawsze nas jednoczyły, jednoczyło nas wychowanie, które Polacy przez pokolenia odbierali w domu" - mówił kandydat PiS.

Jego zdaniem, rolą prezydenta jest działanie, które nie pozwali na niszczenie tradycji.

 „Trzeba mówić +nie+ wszystkim zjawiskom, które powodują wydarcie nam, tego co było zawsze w naszej kulturze i stanowi naszą wartość: rodzina, wiara i wychowanie dzieci w duchu patriotycznym" - przekonywał Duda.

Podkreślił, że od decyzji Polaków zależy, jak polskie sprawy będą prowadzone przez najbliższe 5 lat.

„To niezwykły zaszczyt działać w imieniu Rzeczypospolitej, działać w imieniu i dla społeczeństwa, to także wielka odpowiedzialność za wykonywanie tej roli" - ocenił.

Kandydat na prezydenta podkreślił, że w sprawach zagranicznych „powinna się wreszcie skończyć polityka +płynięcia w głównym nurcie+ przyjęta w 2007 przez Donalda Tuska".

 "Jesteśmy dumnym, dużym narodem, mamy prawo do swojej polityki w sprawach międzynarodowych, do tworzenia swojego nurtu także w polityce europejskiej" - przekonywał.

„My nie zdradzaliśmy, nie mamy się czego wstydzić, jeżeli już to nas zdradzano i to inni powinni się wstydzić dzisiaj i czuć, że mają wobec nas zobowiązania" - mówił Duda.

Według niego są choćby „zobowiązania z drugiej połowy XX wieku, kiedy znaleźliśmy się w radzieckiej strefie wpływów, na którą nas skazano, mimo tego, że nasi ojcowie, dziadkowie, swoim bohaterstwem bronili innych narodów, walczyli o wolność Europy i świata, żeby zwalczyć niemieckiego najeźdźcę".

„Europa zapomniała o nas, kiedy budowała swój dobrobyt, kiedy odtwarzała swój potencjał po II wojnie światowej" - stwierdził.

„Dziś, kiedy w tej Europie jesteśmy cały czas słabsi i pod względem gospodarczym i majątkowym (...) mamy prawo, a władza ma obowiązek twardym głosem mówić o naszych interesach" - oświadczył.

Duda mówił też o gospodarce. Według niego musimy się wyrwać „z pułapki średniego rozwoju" i podnieść poziom życia Polaków. Jak powiedział, rolą prezydenta jest tu praca nad strategiami rozwojowymi, wyznaczanie planu rozwoju. Zadaniem prezydenta - mówił kandydat PiS - jest też obrona polskiego społeczeństwa przed „niekorzystnymi zmianami", w tym kontekście wymienił m.in. podniesienie wieku emerytalnego.

„(Prezydent Komorowski) tę ustawę podpisał, jakby nie rozumiał, że ma służyć społeczeństwu" - powiedział Duda.

PAP/es

fot. wPolityce.pl

 

 


Słowa kluczowe:

Andrzej Duda

,

Polacy

,

Polska

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook