Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Drugi kierunek studiów płatny

23.07.2013

Ambitni studenci od października muszą przygotować się na sięgnięcie do kieszeni. Od nowego roku akademickiego zaczynają bowiem obowiązywać opłaty za drugi kierunek studiów. A koszty nie są małe.

Niektóre z uczelni uznały, że drugi kierunek studiów po prostu będzie kosztował tyle co studia zaoczne. Inne ustaliły obligatoryjną opłatę - na przykład koszt jednej godziny zajęć na 15 złotych. Tak oszacowała koszty Politechnika Warszawska, przez co koszt studiów będzie większy niż studiowanie zaoczne.

Ceny "drugich" kierunków są uzależnione od tego, czego chce uczyć się student. Najwięcej trzeba zapłacić za możliwość studiowania medycyny, najtaniej wyceniono kierunki humanistyczne. Często jednak wycena jest mocno uzależniona od decyzji władz.

Na zwolnienie z czesnego szanse ma niewielu - taką możliwość otrzymają ci, których średnia ocen będzie w 10 proc. najwyższych na roku. Studenci - by nie płacić za kolejne lata studiów - będą musieli również pilnować swoich ocen i aktywności akademickiej w ciągu całego okresu studiowania drugiego kierunku. Utrzymanie się w dziesięciu procentach może okazać się bardzo trudne, bowiem niektóre roczniki liczą raptem 60-70 osób.

Z rządowym projektem nie zgadza się Kazimierz Ujazdowski, który tak artykułował swoje wątpliwości na portalu wPolityce.pl: "Ustawa rządowa ma antyrozwojowy charakter. Uderza bowiem w najbardziej ambitną część społeczności studenckiej i zniechęca do budowy spluralizowanych kompetencji coraz bardziej potrzebnych w nowoczesnej gospodarce i życiu społecznym" - przekonywał poseł PiS.

Szansą na niższe opłaty są specjalne "promocje", które proponują niektóre uczelnie. Oznacza to, że studiując dwa kierunki na tej samej uczelni, dostaje się zniżki od 20 do 30 procent. Tak postąpił na przykład Katolicki Uniwersytet Lubelski.


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku! 

ll, "Gazeta Wyborcza", wPolityce.pl


Słowa kluczowe:

studia

,

Prawo i Sprawiedliwość

Facebook