Jedynie prawda jest ciekawa

Dramatyczna sytuacja po nawałnicach. 4 osoby nie żyją, 28 jest rannych, 500 tysięcy ludzi bez prądu

12.08.2017
burze127071411072017
Dramatyczna sytuacja po nawałnicach. 4 osoby nie żyją, 28 jest rannych, 500 tysięcy ludzi bez prądu

- Cztery osoby zginęły w nocy z piątku na sobotę po nawałnicach, które przechodziły przez Polskę; dwie z nich to uczestnicy obozu harcerskiego w Suszku na Pomorzu - poinformował PAP rzecznik PSP st. bryg. Paweł Frątczak. Rannych zostało 28 osób.

Bez prądu jest ok. 500 tys. odbiorców, najwięcej w woj. kujawsko-pomorskim.

"Mamy za sobą bardzo dramatyczną noc, po przejściu burz, które jeszcze występują w niektórych regionach. Zaczęły się od strony południowej Polski i objęły województwo dolnośląskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie i pomorskie. Do godzin porannych strażacy interweniowali ponad 6 tysięcy razy, najwięcej w Wielkopolsce i woj. kujawsko-pomorskim (po 2 tys. interwencji w obu regionach)" - powiedział Frątczak.

Nie żyją cztery osoby. Najtrudniejsza sytuacja jest w miejscowości Suszek, gdzie był zorganizowany obóz harcerski, zginęły dwie przygniecione przez drzewa osoby, są ranni. Jak powiedział Frątczak, do miejsca nie można dojechać; komendant główny straży pożarnej skierował tam trzy grupy poszukiwawczo-ratownicze z Gdańska, Łodzi i Warszawy, po oraz słuchaczy szkół pożarniczych z Warszawy i Bydgoszczy.


W Konarzynach na Pomorzu drzewo przewróciło się na budynek zabijając kobietę; w Małych Swornegaciach na polu namiotowym drzewo przygniotło mężczyznę. Są ranni, m.in. w miejscowości Suminy i w Kłodnie. 

Na Pomorzu najbardziej ucierpiały trzy powiaty: chojnicki, człuchowski i bytowski, także samo miasto Gdańsk.

Na Kujawach i Pomorzu, w Murczynie poszkodowani zostali dwaj kierowcy, w Żninie kobietę uderzył dachówka i w Ugodzie - ranny został strażak. Najwięcej zniszczeń jest w powiatach żnińskim, nakielskim i sępoleńskim - tutaj także miejscowych strażaków wzmocnili strażacy z okolicznych województw. Tylko w dwóch powiatach - żnińskim i nakielskim - jest ok. 300 zerwanych dachów - poinformował Frątczak.

Jak dodał, w całym kraju jest ok. 500 tys. osób bez prądu, najwięcej bo 230 tys.. na Kujawach i Pomorzu.


 

Dramatyczna jest sytuacja w Suszku (powiat chojnicki), gdzie ponad 170 osób czeka na ewakuację. Strażacy próbują dostać się nich, by udzielić pomocy poszkodowanym, ale drogę tarasują im powalone drzewa.

Jak poinformował PAP Łukasz Płusa, rzecznik prasowy pomorskiej Państwowej Straży Pożarnej, wśród ofiar nocnej nawałnicy jest kobieta, która zginęła w Konarzynach (powiat chojnicki) w efekcie uszkodzenia budynku przez powalone silnym wiatrem drzewo. Z kolei w miejscowości Swornegacie (również powiat chojnicki) padające drzewo zabiło mężczyznę w wieku około 30 lat. 

Płusa poinformował, że w Suszku (powiat chojnicki) zginęły dwie osoby. Jedna z nich to najprawdopodobniej dziecko w wieku około 12 lat: na namiot, w którym spało upadło drzewo. "Nie wiemy, kim jest druga osoba" - powiedział PAP Płusa dodając, że strażacy próbują dostać się do Suszka, by udzielić pomocy innym poszkodowanym tam osobom, mają jednak problemy, bo drogę tarasują im m.in. powalone drzewa.

Płusa poinformował, że z informacji uzyskanych przez straż wynika, że w Suszku na ewakuację czeka w sumie ponad 170 osób, w tym dwie poważniej ranne i 19 lżej poszkodowanych. 

Jak zaznaczył rzecznik, w efekcie nawałnicy, która już opuściła region, poszkodowane zostały też trzy inne osoby. W miejscowości Kłodno w powiecie kartuskim ranne zostały dwie osoby przebywające na terenie tamtejszego ośrodka wczasowego. Wyjaśnił, że z kolei w miejscowości Sominy (powiat bytowski) drzewo przewróciło się na zbiornik z gazem i ucierpiała jedna osoba. "Przeprowadzono ewakuację mieszkańców" - wyjaśnił rzecznik.

Straż przyjęła od piątkowego późnego wieczora do poniedziałku rano ponad 750 zgłoszeń o różnego rodzaju zdarzeniach wywołanych przez nawałnice. Głównie są to informacje o zniszczonych przez wiatr lub padające pod jego naporem drzewa budynkach oraz wiatrołomach, które tarasują szosy. Mimo wysiłków pomorskich strażaków, którym pomagają też strażacy z województwa zachodniopomorskiego, wiele pomorskich dróg nadal jest nieprzejezdnych.

Odpowiedzialna za dystrybucję prądu na terenie województwa pomorskiego firma Energa Operator poinformowała na swojej stronie internetowej, że w rejonie gdańskim (wschodnia część województwa pomorskiego) nastąpiła masowa awaria. "Bez zasilania pozostaje ok. 96 tysięcy odbiorców i 2950 stacji transformatorowych w powiatach: kartuskim, kościerskim, starogardzkim, tczewskim i wejherowskim" - poinformowano. Prądu nie ma też wiele miejscowości w zachodniej części województwa, głównie w okolicach Bytowa, Lęborka i Człuchowa.

PAP

fot. za TVP info
CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook