Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dramat niepełnosprawnych dzieci

22.05.2012

Dzieci niepełnosprawne są diagnozowane zbyt późno, a specjalistyczna opieka nad nimi jest nieskooordynowana i niewystarczająca - podkreślali we wtorek uczestnicy spotkania z rodzicami dzieci niepełnosprawnych na posiedzeniu sejmowej podkomisji.

W spotkaniu podkomisji stałej ds. osób niepełnosprawnych wzięli udział m.in. wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński, przedstawiciel RPO Anna Błaszczak, wiceminister edukacji Maciej Jakubowski, Alina Wojtowicz-Pomierna z biura pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych, przedstawiciel PFRON Eugeniusz Wilczyński, przedstawiciele organizacji pozarządowych, rodzice i opiekunowie.

Rodzice i przedstawiciele organizacji pozarządowych przypominali, że w terapii dziecka pierwsze lata życia są najważniejsze, natomiast opieka specjalistyczna, którą są objęte dzieci w ramach wczesnego wspomagania rozwoju dziecka (do momentu podjęcia nauki), jest niewystarczająca. Rodzice mówili także o ograniczeniach w dostępie do opieki przedszkolnej.

Zdaniem Katarzyny Czaplickiej ze Stowarzyszenia Przyjaciół Osób z Autyzmem Nie z tej bajki, cztery do ośmiu godzin miesięcznie specjalistycznej opieki dla dziecka to za mało. "Wczesna interwencja dla rozwoju dziecka jest kluczowa, powinno to być 20-40 godzin tygodniowo" - oceniła.

Zwróciła uwagę, że uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności w przypadku dziecka z autyzmem trwa niekiedy 1,5 roku, gdyż na wizytę do każdego ze specjalistów trzeba czekać około trzech miesięcy.

Rodzic niepełnosprawnego dziecka Monika Niedźwiecka oceniła, że grup integracyjnych w przedszkolach jest za mało. "W każdej grupie dzieci niepełnosprawnych może być tylko pięcioro. Jeśli niepełnosprawność została zdiagnozowana, gdy dziecko ma cztery lata, nie ma szans na dostanie się do przedszkola, gdyż miejsca w grupie są już zajęte" - powiedziała.

Jak podkreśliła Anna Florek ze Stowarzyszenia "Czas dzieciństwa", znacznie gorszy dostęp do opieki przedszkolnej mają dzieci niepełnosprawne na wsi. W wiejskich rejonach jest także mniej "alternatywnych form pomocy, a jakość świadczeń bardzo niska" - zaznaczyła.

Florek przytoczyła dane, z których wynika, że w miejskich przedszkolach dzieci niepełnosprawne stanowią 1,5 proc. przedszkolaków, natomiast na wsi jedynie 0,5 proc. "To, czy dziecko niepełnosprawne trafi do przedszkola, zależy od zamożności i przebojowości rodziców" - oceniła.

Także wiceminister zdrowia ocenił, że diagnoza dziecka niepełnosprawnego jest stawiana za późno - czasami dopiero w 2. lub 5. roku życia. "Im późniejsza diagnoza, tym proces rehabilitacji jest kosztowniejszy i mniej efektywny" - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że na późną diagnostykę wpływa niekiedy opór rodziny, która nie chce przyjąć lekarskiej diagnozy. Z kolei lekarze nie diagnozują zaburzeń, gdyż skupiają się na schorzeniach, z którymi dziecko do nich trafia, jak katar, kaszel.

Podkreślił, że działania ministerstw: zdrowia, edukacji i polityki społecznej w pomocy dzieciom niepełnosprawnym wymagają większego skoordynowania. "Nie zamierzamy zamiatać problemów pod dywan. Wiemy, że nie wszystko działa tak, jak chcieliby rodzice, nauczyciele, twórcy systemu. Dziecko potrzebuje wsparcia i powinno je dostać - kompleksowe wsparcie to przedmiot naszej troski od wielu lat" - powiedziała Wojtowicz-Pomierna z biura pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Z kolei przedstawiciel RPO Anna Błaszczak powiedziała, że RPO rekomenduje, by możliwie jak największa grupa dzieci kształciła się w edukacji włączającej. "Dzieci niepełnosprawne nie powinny uczyć się w szkołach ogólnodostępnych tylko w dwóch przypadkach - gdy nie pozwalają na to indywidualne potrzeby i możliwości ucznia, a także, jeśli taki jest wybór rodziców" - zaznaczyła. Podkreśliła, że obecnie rodzice formalnie mają prawo do wyboru szkoły, jednak w praktyce napotykają na utrudnienia.

Podkreśliła, że problemem jest też to, że subwencje nie trafiają do szkoły za uczniem. "To jest źródło większości problemów - szkoły i przedszkola nie są w stanie zapewnić właściwego wsparcia" - dodała.

PAP
[fot. sxc.hu]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook