Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dr Szuladziński: wybuchów było więcej

06.06.2014

„Żeby samolot rozpadł się na kilkadziesiąt tysięcy odłamków bez wybuchu... Tego nie było w historii” - mówi ekspert współpracujący z zespołem smoleńskim.

Dr inż. Grzegorz Szuladziński, który jako pierwszy wskazał, iż w Smoleńsku doszło do wybuchu, podtrzymuje swoje tezy. W rozmowie z portalem nowypolskishow.co.uk mówi, że obecnie wiadomo więcej. „Podtrzymuje wszystkie ustalenia. Obecnie więcej jest szczegółowych informacji, tzn. powstał Raport 490, czy Raport 492, który mówi bardziej szczegółowo co się zdarzyło, który mówi, że wybuchów było więcej”.

Pytany, jak broniłby się przed medialnymi atakami, które wskazują, że nie ma doświadczenia w badaniu katastrof lotniczych, Szuladziński wskazuje: „Nie mam się przeciwko czemu bronić, ponieważ moja pozycja jest bardzo bezpieczna. Prawie od pół wieku pracuję w tej dziedzinie, w dziedzinie wytrzymałości konstrukcji, a także – przez ostatnie 20 lat – w obszarze zajmującym się reakcją konstrukcji na wybuchy. O ile mi wiadomo nikt nie podważył tego, co mówię”.

Wskazuje, że jego Raport 456, dotyczący tragedii smoleńskiej, nie został przez nikogo obalony. „Nic nie jest kwestionowane w mojej pracy. W przeszłości zadano mi kilka pytań. Ja na nie odpowiedziałem wyczerpująco. Na ogół ten, kto pytał, nie bardzo znał się na tym, o czym mówił. Jest brak konstruktywnej krytyki. Istota Raportu 456 nie została podważona” - tłumaczy ekspert.

Pytany o nagonkę wymierzoną m.in. w niego, wskazuje: „O każdym można wszystko powiedzieć. To jest typowe dla naszych oponentów, żeby robić ludziom bezpodstawne, gołosłowne i puste zarzuty”.

Przekonuje również o znaczeniu Raportu 456. „Jest tak dogłębnie przekonywujący, że więcej nie trzeba. (…) Jednak sama liczba szczątków wykazuje, że nie ma o czym dyskutować, sprawa jest oczywista” - mówi Szuladziński.

Przypomina, że do Polski „przekazana została duża ilość szczątków ludzkich, nawet trudnych do identyfikacji”. „Mowa była aż o dwóch trumnach takich szczątków. Jedyną znaną przyczyną, która potrafi w ten sposób rozdrobnić ciało ludzie, jest wybuch. Nic innego nie jest w stanie tego zrobić. Rozszarpywać ciała na drobne kawałki nic poza eksplozją nie może. To jest niezaprzeczalny argument” - tłumaczy Szuladziński. „To, że nikt do dziś nie podważył moich ustaleń, wskazuje, że to jest niepodważalne” - dodaje.

Ekspert kończy stwierdzeniem: „Żeby samolot rozpadł się na kilkadziesiąt tysięcy odłamków bez wybuchu... Tego nie było w historii”.

ez
[Fot. Raport Millera]

Facebook