Jedynie prawda jest ciekawa

Dr Jarosław Szarek nowym szefem IPN

21.07.2016

Dr Jarosław Szarek został wybrany przez Sejm na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Decyzja musi zostać jeszcze zaakceptowana przez Senat. W głosowaniu kandydaturę Szarka poparło 256 posłów; 166 było przeciw, 13 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o IPN prezesa na pięcioletnią kadencję powołuje Sejm, za zgodą Senatu, zwykłą większością głosów.

Życiorys i dokonania Szarka przedstawił w poniedziałek prof. Tadeusz Wolsza, również wiceprzewodniczący Kolegium IPN.

- Dr Jarosław Szarek jest na co dzień pracownikiem IPN oddziału w Krakowie. Cała jego kariera naukowa związana jest z Krakowem. Początkowo studiował prawo, potem przeniósł się do Instytutu Historii, który ukończył. Następnie doktoryzował się na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II - mówił profesor.

Podkreślił też, że zainteresowania historyczne Szarka są bardzo rozległe.

- Prowadził badania na temat powstania styczniowego, wojny polsko-bolszewickiej, dwudziestolecia międzywojennego. Ostatnio dużo czasu poświęca tematyce bliższej naszym czasom, zajmuje się działalnością opozycji demokratycznej w Krakowie - powiedział Wolsza.

Przedstawiając doświadczenie zawodowe Szarka członek Kolegium IPN przypomniał, że jest on pracownikiem w pionie edukacyjnym.

- Ma duże osiągnięcia. Naszym zdaniem w dzisiejszych przesłuchaniach zaprezentował bardzo interesujący program, który rokuje duże nadzieje na przyszłość, jeśli chodzi o wizję IPN, jego pewne plany dotyczące właśnie m.in. kształcenia kadry naukowej, prowadzenia nowych projektów badawczych, które będą wywołane zmianą ustawy - tłumaczył.   W ocenie posła PO Michała Szczerby Szarek przyjął w tej sprawie "skandaliczną narrację". Przed głosowaniami poseł Platformy domagał się przerwy w obradach, na co Sejm w głosowaniu nie wyraził zgody. Poseł PO przypominając niedawną publiczną wypowiedź minister edukacji Anny Zalewskiej o Jedwabnem i pogromie kieleckim podkreślił, że "tę skandaliczną, niedopuszczalną narrację przyjął kandydat na prezesa IPN pan doktor Jarosław Szarek" - mówił Szczerba. W programie TVN24 Zalewska pytana o to, kto zabił Żydów w pogromie kieleckim odpowiedziała: "Oceniają to Polacy. Ja rzeczywiście jestem zwolenniczką jednak dużego dystansu i pozostawienia tych opinii właśnie Polakom" - mówiła. "Różne były zawiłości historyczne" - dodała. Zalewska dopytywana o to, kto dokonał tej zbrodni, odparła: "Ci, którzy byli antysemitami". Ponownie indagowana, czy byli to Polacy, odpowiedziała: "Nie do końca Polaków równa się jako antysemitów. Rzeczywiście to były określone uwarunkowania historyczne i polityczne".

Pytana o mord w Jedwabnem szefowa MEN powiedziała, że jest to "fakt historyczny, w którym doszło do wielu nieporozumień, do wielu bardzo tendencyjnych opinii".

Na pytanie, czy Polacy spalili Żydów w stodole, odparła: "To jest opinia pani redaktor, powtarzana za panem Grossem". Dopytywana, kto spalił Żydów w Jedwabnem odpowiedziała: "Ja nie jestem osobą od wyrażania opinii". "Sytuacja, która miała miejsce, dramatyczna, w Jedwabnem, jest również kontrowersyjna, opisywana i wielu historyków, wybitnych profesorów pokazuje obraz zupełnie inny" - powiedziała. Jak mówiła, "dogłębna analiza książek pana Grossa, pokazuje i to też jest ocenione przez innych historyków, jako właśnie bardzo tendencyjna, pełna kłamstw, mieszania faktów".  

Poseł Szczerba przypomniał też konkluzję śledztwa IPN ws. mordu w Jedwabnem. Prokuratura IPN ustaliła m.in., że "zbrodnia w Jedwabnem została dokonana z niemieckiej inspiracji". "Zasadne jest przypisanie Niemcom, w ocenie prawnokarnej, sprawstwa sensu largo tej zbrodni. Wykonawcami zbrodni, jako sprawcy sensu stricto, byli polscy mieszkańcy Jedwabnego i okolic - mężczyźni, w liczbie co najmniej około 40" - brzmi konkluzja postępowania IPN w tej sprawie.

Szarka bronił w Sejmie Waldemar Buda (PiS), który powiedział, że przedstawiciele opozycji na komisji sprawiedliwości zadali kandydatowi IPN na prezesa pytania, na które oczekiwali jednoznacznej odpowiedzi. "Są to jednak pytania, na które jednoznacznej odpowiedzi udzielić nie można" - podkreślił. W opinii Budy mało jest takich osób, którym - jak dr. Szarkowi - "w czasie tak długiej działalności naukowej i publicznej można tak niewiele zarzucić". "Chciałbym, aby odnieśli się państwo do dorobku naukowego i działalności publicznej doktora. (...) Odrzućcie państwo tendencję opozycji totalnej do walki, do destrukcji. Poprzyjcie kandydata" - zaapelował do posłów.

Kandydata na prezesa IPN bronił też poseł Robert Winnicki (niez.), który podkreślił, że Szarek będzie prowadził właściwą politykę historyczną. "Oczekuję od wysokiej izby, że antypolska polityka historyczna nie będzie tutaj promowana" - mówił Winnicki. W jego ocenie "Instytut Pamięci Narodowej po wielu latach kunktatorstwa i zamiatania niektórych spraw pod dywan, ma szansę stać się rzeczywiście narzędziem polskiej historycznej".

Jak przypomniał, ekshumacja ws. Jedwabnego nie została dokończona. "Odpowiedzialność, i są to prawdziwe słowa, za tę zbrodnię ponoszą Niemcy, którzy przymusili do tego (...) polskich mieszkańców Jedwabnego. To jest prawda historyczna, której państwo polskie powinno bronić na arenie międzynarodowej" - mówił.

Według Rafała Grupińskiego (PO) "kandydatura Jarosława Szarka na prezesa IPN nie powinna nigdy paść w tej izbie". Zwolennikom jego wyboru zarzucił, że chcą "rozpocząć w Polsce trwałą wojnę z prawdą historyczną i wprowadzić jednoobowiązującą prawdę państwową". "Nie może być tak, że będziecie państwo swoją ideologią zarażać każdą instytucję polskiego państwa" - mówił. Jego zdaniem zanegowanie śledztwa i zeznań świadków może prowadzić tylko do jednego - że w następnym etapie zostaną "spalone książki, które mówią o rzeczach niewygodnych dla polskiej historii".

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) powiedział, że jest pozytywnie zaskoczony "wypowiedziami, stanowiskiem i wizją funkcjonowania IPN, którą zaproponował dr Szarek", ale zwrócił uwagę, że wszyscy członkowie Kolegium IPN, zarówno jak przyszły prezes IPN - są z nominacji PiS. Jego zdaniem, aby IPN był stabilną instytucją, w gronie powinien znaleźć się ktoś spoza rekomendacji partii rządzącej.

Wcześniej o kandydacie na prezesa IPN wypowiedział się wiceprzewodniczący kolegium IPN Sławomir Cenckiewicz. Zaznaczył on, że dr Szarek to najlepszy kandydat.

- Mogę powiedzieć, że zdecydowanie Jarosław Szarek przekonał Kolegium i też pewnie, w jakimś sensie, krytyką odchodzącego już kierownictwa IPN i krytyką tego, co IPN za kadencji prezesa Kamińskiego zrobił - w przekonaniu Jarosława Szarka - złego (…). To przekonało nas, że to jest najlepszy kandydat - zaznaczył Cenckiewicz.

Dr Jarosław Szarek (ur. w 1963) jest absolwentem Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po 13 grudnia 1981 r. uczestniczył w pomocy internowanym i więzionym, kolportował i drukował podziemną prasę.

Obecnie jest pracownikiem IPN w Krakowie, autorem licznych artykułów i książek historycznych, m.in. „1920. Przebudzenie Polaków. Prawdziwy Cud nad Wisłą”.

 

wkt/TVP Parlament/wPolityce.pl

[fot. PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

  1. SzymanskiFlickr 27.07.2017

    Szymański o propozycji spotkania KE-V4: jest wiele spraw, które wymagają rozmowy

    Jest wiele trudnych spraw, które wymagają politycznej wyobraźni i szczerej rozmowy; Polska jest zawsze gotowa do takiego dialogu - powiedział w czwartek PAP wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański odnosząc się do propozycji spotkania w formacie KE-V4.

  2. Policja 27.07.2017

    Nowoczesna: mamy dziś do czynienia z państwem policyjnym

    "Państwo policyjne" - tak poseł Nowoczesnej Adam Szłapka skomentował doniesienia "GW", według których policja śledziła lidera partii Ryszarda Petru. Zażądał w tej sprawie wyjaśnień od premier Beaty Szydło i zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  3. lichocka16062017 27.07.2017

    Lichocka: Timmermans nie ma podstaw, żeby pouczać polski Sejm, jakie ma uchwalać ustawy

    Wiceszef KE Frans Timmermans nie ma żadnych podstaw, żeby pouczać Polaków i polski Sejm, jakie mają uchwalać ustawy - uważa posłanka PiS Joanna Lichocka z Rady Mediów Narodowych. Sądownictwo to kwestia państw członkowskich i politykom KE nic do tego - dodała.

  4. gdanskwoda 27.07.2017

    Dramatyczna sytuacja w Trójmieście. Będzie kolejna powódź?

    Gwałtowne opady od środy zagrażają zalaniem niektórych osiedli.

  5. Hamburatvpinfo 27.07.2017

    Niemiecka telewizja rządowa: "Przepraszanie za sformułowanie polskie obozy śmierci narusza niemiecki porządek prawny"

    To jest polityka historyczna, którą Niemcy grają od lat i wykorzystują ją bardzo brutalnie – tak mecenas Stefan Hambura skomentował apelację telewizji ZDF od nakazu wykonania wyroku zgodnie z którym stacja ma przeprosić za użycie sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook