Jedynie prawda jest ciekawa


Dowódca AK przez ponad 60 lat był ścigany listem gończym. Teraz prokuratura go uniewinniła

14.06.2018
ak14062018
Dowódca AK przez ponad 60 lat był ścigany listem gończym. Teraz prokuratura go uniewinniła

Ludwik Jerzy Kamiński, ps."Wyrwa", przez ponad 60 lat był uważany za zbrodniarza, który pomagał Niemcom mordować członków AL. Były dowódca AK przypłaciłby to życiem, ale uciekł za granicę. Do niedawna był wciąż ścigany listem gończym. Dopiero teraz prokuratura oczyściła go z zarzutów i umorzyła sprawę.

Poszukiwania "Wyrwy" prowadził Wydział Kryminalny Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. "W listopadzie ubiegłego roku naczelnik tego wydziału zwrócił się do naszej prokuratury o zajęcie stanowiska w przedmiocie zasadności dalszych poszukiwań Ludwika K., w związku z listem gończym wydanym w 1956 r. przez Prokuraturę Wojewódzką w Warszawie"- mówi PAP Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczy, który dostał tę sprawę, odtworzył akta "Wyrwy".

Ludwik Kamiński urodził się 14 sierpnia 1917 roku Uniewie jako syn Zenona i Matyldy. W czasie wojny był szefem kontrwywiadu Armii Krajowej na okręg płocko-sierpecki, a później dowódcą warszawskiego okręgu nr 23 Narodowego Związku Wojskowego.

Po wojnie wielu członków Narodowego Związku Wojskowego zostało osądzonych za walkę z przedstawicielami nowej władzy w "przestępczych konspiracyjnych resztkach AK" i NZW, współpracę z gestapo, gnębienie ruchu lewicowych partyzantów z Gwardii Ludowej, Armii Ludowej i członków Polskiej Partii Robotniczej. W takim procesie zostali skazani żołnierze najbliżsi "Wyrwie". Jan Przybyłowski, ps."Onufry", i Stefan Bronarski, ps."Roman", zostali straceni w styczniu 1951 roku w areszcie przy Rakowieckiej. Ich ciała pochowano w zbiorowym grobie w Kwaterze na Łączce na Powązkach. Sąd uznał, że działali "jako przestępcy zawodowi działający z nienawiści do ustroju oraz z chęci zysku i łatwych zarobków, nie rokują nadziei poprawy i dlatego uznał za stosowne zupełne wyeliminowanie ich ze zdrowego społeczeństwa".

"Wyrwa" się ukrywał. W lutym 1956 roku oficer śledczy Urzędu Bezpieczeństwa Stanisław Lamparski wydał nakaz aresztowania i rewizji u Kamińskiego. Jego ostatni znany adres wskazywał Gdańsk, gdzie podobno studiował medycynę. Były oficer miał odpowiedzieć za przestępstwa z art. 1 pkt 1 i 2 Dekretu z dnia 31.08.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz zdrajców Narodu Polskiego.

Według UB "Wyrwa", służąc w AK, miał współpracować z Gestapo i podawać mu nazwiska osób z lewicowych ugrupowań. W 1944 roku w powiecie płockim miał też, "działając na rękę państwa hitlerowskiego", brać udział "wespół z innymi w zabójstwie 3 członków Armii Ludowej o nieustalonych nazwiskach" - napisał Lamparski, opierając się na zeznaniach kilku osób.

Zabójstwo miało miejsce pod koniec lata 1944 roku. "Wyrwa" i inni członkowie podziemia wybudowali bunkier we wsi Maliszewko i tam urzędował ich sztab. Któregoś wieczoru do budynku wpadł "Witek" i zawołał, że ktoś morduje sołtysa Chomentowskiego, członka AK. "Ci, którzy nie mieli krótkiej broni, chwycili za karabiny" - opisywał jeden z uczestników akcji. Jak wynika z protokołu, w domu zastali trzech pijanych mężczyzn, którzy bili żonę sołtysa, próbując wydusić z niej informacje o mężu. "Nikt nie wspominał nawet, że to są Alowcy. Niczym nie można się było tego domyśleć" - zapewniał przesłuchiwany. Wybuchła strzelanina, w której trójka napastników zginęła. Zostali pochowani na polu.

W 1950 roku zeznająca przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie Zofia Chomentowska, żona sołtysa, nie pamiętała szczegółów. "Wpadło jakichś trzech, dwóch z gumowymi batami, jeden z bronią i pytali o męża" - zeznała. Strzelali w sufit, grozili, że ją zabiją, jeśli nie wyda męża. Polała się krew, kobieta zemdlała.

Udział "Wyrwy" w tym zdarzeniu był niejasny. Śledztwo zawieszono miesiąc po wszczęciu, ale nie zrezygnowano z poszukiwań. Kamiński widniał najpierw w milicyjnych, a później w policyjnych kartotekach jako zbrodniarz wojenny, który powinien zostać osądzony.

Sytuacja zmieniła się dopiero teraz. "Po ponownej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego, prokurator uznał, że Ludwik K. nie popełnił zarzucanych mu czynów i nie był na miejscu zdarzenia. Ustalenia śledztwa wskazują także na inne okoliczności samego zdarzenia, w wyniku którego śmierć ponieśli członkowie Armii Ludowej. Członkowie AK mieli się jedynie bronić przez napastnikami" - mówi prok. Łapczyński. Prokuratura wykluczyła także, by "Wyrwa" kolaborował z Niemcami, żeby gnębić członków ugrupowań lewicowych, mniejszości narodowościowe, wyznaniowe czy rasowe. Ewentualna współpraca z Gestapo miała na celu uwolnienie z katowni członków i działaczy Armii Krajowej.

Prokuratura Okręgowa odwołała po latach poszukiwania "Wyrwy", a w kwietniu umorzyła śledztwo. Nie wiadomo, czy Ludwik Kamiński jeszcze żyje. Z ustaleń policji wynika, że skończył medycynę i najprawdopodobniej wyjechał do Chicago, pracował w szpitalu. Tej informacji nie udało się jednak potwierdzić.

(PAP)

Fot: Flickr

Warto poczytać

  1. pawel-chruszcz-25062018 25.06.2018

    Ustalono nowe fakty w sprawie śmierci Pawła Chruszcza

    W śledztwie w sprawie śmierci Pawła Chruszcza nie znaleziono jak dotąd niczego, co mogłoby świadczyć, że ktoś zabił radnego albo nakłaniał go, żeby targnął się na życie - ustaliła Polska Agencja Prasowa w źródłach zbliżonych do śledztwa

  2. tupolew-25062018 25.06.2018

    Pilne! Rada Europy wzywa Rosję do zwrócenia wraku Tupolewa

    Komisja prawna Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy uchwaliła w poniedziałek rezolucję skierowaną do Rosji, w celu niezwłocznego zwrócenia wraku samolotu TU-154M oraz wszystkich materiałów z samolotem związanych

  3. frasyniuk-25062018 25.06.2018

    Frasyniuk stanie przed sądem!

    Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Władysławowi Frasyniukowi ws. naruszenia nietykalności cielesnej dwóch umundurowanych policjantów na służbie. Poinformował o tym w poniedziałek PAP rzecznik tej prokuratury prok. Łukasz Łapczyński

  4. duda-25062018 25.06.2018

    CBOS: Prezydent i rząd cieszą się zaufaniem społecznym,w przeciwieństwie do opozycji

    W czerwcu na czele rankingu zaufania pozostaje prezydent Andrzej Duda, któremu ufa 69 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS

  5. polska-vs-kolumbia-fani-25062018 25.06.2018

    Tę scenę pokazują media na całym świecie. Do zapłakanego polskiego kibica podszedł Kolumbijczyk

    Mecz Polski z Kolumbią nie będzie miło wspominany przez polskich sympatyków, którzy byli zrozpaczeni z powodu porażki. Próby pocieszenia Polaków podjęli się fani Kolumbii

  6. kaczynski-vs-sikorski-25062018 25.06.2018

    Klęska Sikorskiego, triumf Kaczyńskiego. Prezes PiS wygrywa w sądzie

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać b. szefa MSZ Radosława Sikorskiego za swe wypowiedzi przypisujące mu "zdradę dyplomatyczną" w związku z działaniami po katastrofie smoleńskiej

  7. duda24062018 25.06.2018

    Ważne słowa prezydenta po meczu Polski z Kolumbią!

    Prezydent Andrzej Duda obejrzał w niedzielę mecz Polska-Kolumbia (0:3) w Gdyni w "marynarskiej" Strefie Kibica na ORP Generał Kazimierz Pułaski.

  8. gdynia19062018 25.06.2018

    W Gdyni 25 czerwca o godzinie 11.00 startuje Forum Wizja Rozwoju

    25 i 26 czerwca w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym oraz 26 czerwca w Hali Gdynia Arena odbywa się największe wydarzenie gospodarcze w północnej Polsce.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook