Jedynie prawda jest ciekawa


Dokumenty w sprawie "Bolka" są autentyczne! IPN wydał opinię

10.01.2018
Walesabolekwiki
Dokumenty w sprawie "Bolka" są autentyczne! IPN wydał opinię

IPN opublikował w środę na swojej stronie internetowej opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Sehna w Krakowie, wydaną w śledztwie w sprawie podrobienia dokumentów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa na szkodę Lecha Wałęsy.

Opinia została wydana w śledztwie białostockiego IPN, które zostało umorzone w czerwcu ub. roku; wcześniej Instytut im. Zehna wydał opinię z zakresu pisma porównawczego dot. dokumentów z teczek TW "Bolka" - personalnej i pracy - i zawartych w nich dokumentów z lat 1970-1976. Teczki te zostały odnalezione w 2016 r. w domu ministra spraw wewnętrznych PRL Czesława Kiszczaka.

Umarzając białostockie postępowanie IPN podał, że iż 53 dokumenty TW "Bolek", w tym zobowiązanie do współpracy z SB, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia agenturalne, znajdujące się w teczkach tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek", są autentyczne. Śledzy stwierdzili, że fałszerstwa nie popełniono.

We wtorek gdański sąd, po rozpatrzeniu zażalenia pełnomocnika Wałęsy na decyzję o umorzeniu, zlecił dalsze śledztwo w tej sprawie oraz przygotowanie nowej opinii grafologów.

Publikację opinii Instytutu im. Sehna IPN zapowiedział po tej decyzji Sądu Rejonowego w Gdańsku. W środę po południu opublikował ją na swojej stronie.

Opinia, datowana na 23 stycznia 2017 r., liczy 235 stron. W zamieszczono w niej ilustracje, które stanowią materiał poglądowy i są powiększonymi obrazami fragmentów rękopisów dowodowych i porównawczych.

- Opinia została opracowana zgodnie z postanowieniem IPN z dnia 16 maja 2016 r., wydanym w śledztwie dotyczącym poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego na szkodę Lecha Wałęsy, tj. o czyn z art. 271 par. 3 k.k., uzupełnionym następnie postanowieniami z dnia 6 lipca, 5 sierpnia, 22 września, 10 i 22 października oraz 22 listopada 2016 roku - podał Instytut.

Jak wynika z opinii, Instytut otrzymał do badań materiał dowodowy znajdujący się w teczce personalnej TW "Bolek". Każdemu z dokumentów nadano indywidualny numer dowodu.

Jak czytamy w opinii, "materiał porównawczy stanowiły zapisy i podpisy pochodzące od 11 osób. Rękopisy te napłynęły do Instytutu im. Sehna lub zostały poddane przez biegłych badaniom w Urzędzie Stanu Cywilnego w Gdańsku w dn. 20 października 2016 r.". - Otrzymane wzory podzielono na 11 grup, wyodrębniając materiał przedstawiony jako podchodzący od: Lecha Wałęsy, Józefa Buraka, Józefa Dąbka, Edwarda Graczyka, Kazimierza Kaziszyna, Ryszarda Łubińskiego, Henryka Rabczyńskiego, Zenona Ratkiewicza, Janusza Stachowiaka, Tadeusza Szczygła, Czesława Wojtalika - można przeczytać w opinii.

Jak wyjaśniono w opinii, "wskazane dowody zostały przekazane Instytutowi w celu udzielenia odpowiedzi na pytanie "czy dowodowe (...) dokumenty, wszelkie widniejące na nich, sporządzone pismem ręcznym treści i zapisy, adnotacje oraz podpisy czytelne i nieczytelne, nakreśliły (...) osoby, od których materiał porównawczych przedstawiono do badań, jeżeli tak, to które osoby i jaki dokument bądź poszczególne jego treści i podpisy widniejące na danym dokumencie nakreśliły".

We wniosku z opinii wskazano, że m.in. dowód o numerze 3/E1882/2016 o treści: "nagłówek, zapis miejsca i daty, treść zobowiązania do współpracy oraz dwa podpisy: jeden o treści "Lech Wałęsa", jeden o treści "Bolek", jak i kilkadziesiąt innych "zostały nakreślone przez osobę, której porównawcze wzory pisma i podpisów przedstawiono do badań jako pochodzące od Lecha Wałęsy".

Wnioski "z zakresu badania pisma ręcznego" z opinii biegłych z Instytutu Sehna w Krakowie dot. teczek TW "Bolek" IPN przedstawił już rok temu na konferencji prasowej. - Opinia jest kompleksowa, jasna i spójna. Wnioski, które są zawarte w tej opinii, są jednoznaczne i one nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Ze sporządzonej opinii wynika, że odręczne zobowiązanie o podjęciu współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa z dnia 21 grudnia 1970 roku zostało w całości nakreślone przez Lecha Wałęsę - mówił szef pionu śledczego IPN Andrzej Pozorski.

Ujawnił, że autentyczne są podpisy Wałęsy pod 17 odręcznymi pokwitowaniami odbioru pieniędzy za informacje przekazane funkcjonariuszom SB. Pokwitowania te powstały między 5 stycznia 1971 r. a 29 czerwca 1974 r. i opiewały na łączną kwotę 11 700 zł. Ponadto autentyczne okazały się m.in. 29 odręczne doniesienia z podpisem "Bolka".

Dyrektor Instytutu Sehna dr hab. Maria Kała mówiła, że w aktach "Bolka" brak jest śladów przerabiania i kopiowania. - Rękopisy dowodowe były obszerne, zapisy tekstowe też obszerne i liczne podpisy, (w aktach) brak śladów przerabiania lub kopiowania, pismo było naturalne, biegli nie stwierdzili żadnych zaburzeń motorycznych mogących świadczyć o próbie imitacji pisma innej osoby - wyjaśniła.

Biegli Instytutu Sehna prowadzili badania z dziedziny pisma porównawczego dotyczące teczek TW "Bolek" od maja 2016 r. Zespół biegłych poddał analizie łącznie 158 dokumentów pochodzących z teczki personalnej i teczki pracy TW "Bolek". Dysponowano obszernym materiałem porównawczym w postaci 142 dokumentów, które w latach 1963-2016 sporządził lub podpisał Lech Wałęsa. Były to m.in.: dokumenty sporządzane w latach 1963-2013, związane z wydaniem Wałęsie dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracji samochodu; akta osobowe Wałęsy pochodzące ze Stoczni Gdańskiej za lata 1978-1996; akta paszportowe Lecha Wałęsy, w których znajdowały się dokumenty sporządzone przez Wałęsę w latach 1980-1989; dokumenty przechowywane w Kancelarii Prezydenta RP, pochodzące z lat 1989-1995; dokumenty podpisywane w 2016 roku przez Lecha Wałęsę w śledztwie białostockiego IPN.

Ekspertyzę dokumentacji TW "Bolek" zlecono w ramach śledztwa prowadzonego przez białostocki pion śledczy IPN w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka.

Prokuratura IPN w Białymstoku wszczęła śledztwo w lutym 2016 r. po pierwszych wypowiedziach Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczek, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy. Po tym jak dwa miesiące później Wałęsa zanegował autentyczność okazanych mu dokumentów rękopiśmiennych TW "Bolka", IPN zlecił Instytutowi im. Zehna ekspertyzy z dziedziny pisma porównawczego. Celem postępowania było sprawdzenie, czy doszło do przestępstwa polegającego na podrobieniu tych dokumentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i kto ewentualnie je popełnił. Lech Wałęsa w śledztwie tym miał status pokrzywdzonego.

Postanowieniem z 23 czerwca 2017 r. pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku umorzył śledztwo w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, na szkodę Lecha Wałęsy, dokumentów z teczek TW "Bolka". W ocenie prokuratorów Instytutu, dokumentacja dotycząca Lecha Wałęsy jest autentyczna, co potwierdziła opinia Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Przyczyną umorzenia śledztwa było więc stwierdzenie, że fałszerstwa nie popełniono.

Od postanowienia tego odwołali się pełnomocnicy b. prezydenta, a zażalenie trafiło do sądu w Gdańsku.

We wtorek Sąd Rejonowy w Gdańsku orzekł, że pion śledczy białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej ma nadal prowadzić śledztwo ws. podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa akt TW "Bolek". Zarówno samo posiedzenie sądu, jak i ogłoszenie decyzji było niejawne.

Jak napisał IPN w opublikowanym po tym orzeczeniu komunikacie, sąd nie zakwestionował ustaleń o autentyczności dokumentów z teczek "Bolka". Dodatkowa opinia grafologów wymagana jest ze względu na "znaczenie tej sprawy dla Lecha Wałęsy i historii Polski" - podał Instytut Pamięci Narodowej.

Wałęsa neguje autentyczność dokumentów przejętych w 2016 r. przez IPN od wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku i stanowczo też zaprzecza, by kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem SB.

PAP

Warto poczytać

  1. Niedzielabezhandlu 23.04.2018

    Nadchodzi apokalipsa. Znany kabaret znakomicie wyśmiał panikę związaną z zakazem handlu w niedzielę [WIDEO]

    Rodziny walczące o przetrwanie. Pustka wokół centrów handlowych. Wojsko traci kontrolę, a na czarnym rynku ceny osiągają zawrotne sumy

  2. dontusk23042018 23.04.2018

    Tusk: nie odpowiadałem politycznie za projekt wizyty L. Kaczyńskiego w Katyniu

    "Politycznie nie odpowiadałem za projekt wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu"

  3. Wiezienie1 23.04.2018

    Były poseł Samoobrony rosyjsko-chińskim szpiegiem. Jest akt oskarżenia

    Mateusz P. osiągnął pokaźne korzyści majątkowe współpracując z wywiadem Rosji; pracował też na rzecz Chin - zarzuca mu prokuratura w akcie oskarżenia skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Lider partii Zmiana jest w areszcie od maja 2016 r

  4. Lis23042018 23.04.2018

    Lis próbował uderzyć w Kaczyńskiego posuwając się do manipulacji. Nie wyszło

    Zdjęcie wychodzącego z domu Donalda Tuska stało się dla redaktora naczelnego "Newsweeka" okazją do manipulacji

  5. tusk23042018 23.04.2018

    "Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje ws. Smoleńska"

    Donald Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje jakie podejmował po katastrofie smoleńskiej; obiecywał, że państwo zrobi wszystko, by szybko i skutecznie ją wyjaśnić i tutaj skłamał - podkreślił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin

  6. duda08032018 23.04.2018

    Prezydent pod ostrzałem. Namawiają go do zmiany decyzji

    Referendum konsultacyjne ws. konstytucji to autorski pomysł prezydenta Andrzeja Dudy; wycofanie się z niego byłoby dobry krokiem - ocenił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin. Jego zdaniem referendum ma sens wtedy, gdy poddaje się pod nie "pewne gotowe propozycje"

  7. JanPawelIIwiki 23.04.2018

    Były kamerdyner Jana Pawła II przerywa milczenie

    Były kamerdyner Jana Pawła II Angelo Gugel ujawnił, że przed inauguracją pontyfikatu papież przeczytał mu przygotowaną homilię i poprosił o pomoc z włoskim akcentem. Dziennikowi "Corriere della Sera" opowiedział, że widział papieża odprawiającego egzorcyzmy

  8. brudzinski22042018 22.04.2018

    Wiceprezes PiS: "Powinniśmy się bać i czuć odpowiedzialność przed narodem"

    Podczas spotkania w Kostrzynie nad Odrą (Lubuskie) szef MSWiA i wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział, że jego partia nie obawia się "totalnej opozycji" czy zagranicy, ale musi czuć odpowiedzialność przed narodem.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook