Jedynie prawda jest ciekawa

Czy zbliża się kolejowy armagedon?

26.11.2012

Czy czeka nas kolejowa „powtórka z rozrywki”? Niemal na pewno 9 grudnia, a więc w rocznicę totalnego chaosu związanego z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy, część pociągów w ogóle nie ruszy w trasy, tym razem z powodu strajku.

Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna” trzy największe kolejowe związki: Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych, Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ „Solidarność” i Federacja Związków Zawodowych Pracowników PKP ogłosiły referendum wśród pracowników, czy chcą strajuku w obronie przywilejów emerytowanych kolejarzy. Chodzi o obronę 80-procentowej ulgi na przejazdy pociągami. Władze PKP chcą, aby każdy emeryt za zachowanie takiej ulgi płacił co roku 140 zł. Ma to dać 20 mln zł oszczędności.

- Jeśli większość odpowiedzi będzie twierdząca, strajk nastąpi – zapowiada w rozmowie z „DGP” Leszek Miętek, szef Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.

Jednak nie chodzi w tej sprawie jedynie o obronę przywilejów emerytowanych kolejarzy, lecz o tych pracujących. Mianowicie brak porozumienia pomiędzy spółkami kolejowymi doprowadził do swoistej „wojny”. Konkurencyjne firmy grożą, że odbiorą „obcym” kolejarzom ulgi na przejazdy swoimi pociągami. Doprowadzi to kuriozalnej sytuacji, że kolejarz jadący do pracy, będzie musiał kupować bilet.

- Nie pozwolimy na odebranie nam przywilejów, które obowiązują w większości krajów europejskich. Pozbawienie ulg uniemożliwi kolejarzom np. dojazd do pracy. Domagamy się pozostania przy wcześniejszych zasadach albo rekompensaty w wysokości 720 zł miesięcznie na osobę – mówi Miętek.

Slaw/ DGP

[FOTO: 

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook