Jedynie prawda jest ciekawa

Czy "Wiadomości" promowały Wedla?

03.07.2012

Pojawienie się w „Wiadomościach" nazwy Wedel mogło być ukrytą reklamą - informuje "Rzeczpospolita". Sprawą zajmie się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.

Dziennik zwraca uwagę, że  choć przez cały czas trwania Euro dziennikarze TVP rozmawiali z celebrytami o sporcie w specjalnym studiu umiejscowionym na dachu fabryki Wedla, to wątpliwości co do ukrytej formy reklamy pojawiły się, gdy dwa razy nadano stamtąd także „Wiadomości".

W niedzielę szef serwisu Piotr Kraśko przywitał widzów słowami o specjalnym wydaniu „Wiadomości" ze „studia TVP na dachu fabryki Wedel". A zgodnie z obowiązującym prawem wszelkie reklamy w programach informacyjnych są zakazane. Dotyczy to zarówno sponsoringu, lokowania produktu (product placement) czy kryptoreklamy.

Jak przypomina "Rz" kwestie ukrytej reklamy i product placement reguluje unijna dyrektywa z 2007 roku, której zapisy w ubiegłym roku zostały wdrożone do ustawy o radiofonii i telewizji.

Mówią one m.in. o tym, że w przypadku lokowania produktu w audycji, filmie lub serialu widz musi zostać o tym poinformowany za pomocą specjalnego znaku graficznego. Tak właśnie było podczas nadawania z dachu Wedla rozmów sportowych - zaznacza "Rz".

Jednak, jak podkreślają eksperci, do których zwróciła się "Rzeczpospolita", wszystko wskazuje na to, że w przypadku „Wiadomości" mieliśmy do czynienia z formą reklamy.

- Jeśli nie wbrew, to na pewno było to mocno obok prawa - mówi prof. Ewa Nowińska z UJ, która od lat zajmuje się prawem mediów i reklamy. - Dla widza „Wiadomości" nie było specjalnie istotne, z jakiego dachu jest nadawany program, więc trudno tłumaczyć, że była to zwykła informacja. Jeśli między TVP i Wedlem było porozumienie finansowe, to mieliśmy do czynienia z ukrytą reklamą - podkreśla.

Podobnego zdania jest radca prawny Anna Szymańska z kancelarii prawnej IP & Media. -  Dziennikarzowi nie wolno przemycać, podając informacje, treści handlowych, a tutaj została wymieniona nazwa firmy - zaznacza.

TVP nie poczuwa się do winy. Tłumaczy, że w przypadku „Wiadomości" nie była to ukryta reklama ani lokowanie produktu. - Jest to wypowiedź dotycząca sytuacji faktycznej - poinformowało Centrum Informacji TVP.

Równocześnie jednak nie chce zdradzić warunków swojej umowy z Wedlem. „TVP podpisała z Wedlem umowę o współpracy przy uruchomieniu studia telewizyjnego. Jej szczegóły stanowią tajemnicę handlową" - czytamy w odpowiedzi telewizji przesłanej do redakcji "Rz". Jak informuje dziennik sprawie postanowiła się przyjrzeć Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. - Programy informacyjne znajdują się pod szczególną ochroną prawną. Będziemy teraz weryfikować, czy nadawcy chodziło w tym przypadku o osiągnięcie celu reklamowego. Jeśli tak, to w grę wchodzi ukryty przekaz handlowy. Na razie trudno ocenić, czy doszło do naruszenia prawa. Musimy dokładniej zbadać sprawę - powiedział „Rz" przewodniczący KRRiT Jan Dworak.

 ansa/Rzeczpospolita

[fot.ansa]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook