Jedynie prawda jest ciekawa

"Czterech śpiących": IPN kontra SLD

17.01.2014

Pomnik Braterstwa Broni, zwany pomnikiem "czterech śpiących", to symbol władzy Stalina nad Polską - przekonywali przedstawiciele IPN, którzy w piątek rozdawali na warszawskiej Pradze ulotki z mapą m.in. miejsc kaźni totalitaryzmu komunistycznego.

Akcji IPN towarzyszyła pikieta SLD, którego działacze i sympatycy dowodzili, że pomnik to już stały element krajobrazu stolicy.

Pracownicy IPN rozdawali ulotki w pobliżu stołecznego Placu Wileńskiego. Inicjatywa miała związek z 69. rocznicą wejścia do Warszawy Armii Czerwonej, a jej celem było przypomnienie historii wybudowanego w 1945 r. Pomnika Braterstwa Broni. W listopadzie 2011 r. monument został przeniesiony w związku z rozbudową metra i poddany renowacji.

"Czas wyjść do ludzi z akcją edukacyjną. To nie jest przypadek, że właśnie w tym miejscu w 1945 r. postawiono pomnik +czterech śpiących+ i nie jest przypadkiem, że odsłaniał go Bolesław Bierut, osobiście wskazany przez Stalina na władcę Polski. Pomnik owszem widać, ale nie widać miejsc po katowniach, w których do dzisiaj znajdują się napisy wyryte przez umęczonych więźniów" - mówił historyk, dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN Andrzej Zawistowski.

Przypomniał, że dzień 17 stycznia był w okresie PRL obchodzony jako dzień wyzwolenia Warszawy, ale - jak podkreślił - "była to propaganda komunistyczna". "Tu na warszawskiej Pradze komuniści instalowali swoją władzę już od jesieni 1944 r. To bardzo bolesne, ale trzeba pamiętać, że kiedy tu wojska Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego stały, to po drugiej strony Warszawy wciąż

trwało powstanie warszawskie" - zaznaczył Zawistowski. Dodał też, że akcja IPN ma wyłącznie charakter edukacyjny, a jej celem nie jest ani likwidacja, ani przeniesienie pomnika.

Ulotki IPN poza komentarzem historycznym zawierają mapę totalitarnych instytucji, które od końca II wojny św. położone były w niedalekiej odległości od pomnika. Wśród nich jest więzienie karno-śledcze, tzw. Toledo, z lat 1944-1956, słynące z wyjątkowo brutalnych przesłuchań. Wielu spośród więźniów - jak podaje IPN - nie przeżyło stosowania "niedozwolonych metod". Ulotki zawierają też informacje o areszcie śledczym sowieckiego aparatu bezpieczeństwa, w którym przesłuchania prowadziło NKWD. Tuż obok niego rezydował sowiecki trybunał wojskowy, który wydawał wyroki w trybie doraźnym.

Przeciwko akcji IPN zaprotestowały w tym samym czasie Federacja Młodych Socjaldemokratów oraz warszawski Sojusz Lewicy Demokratycznej, wspierane przez Warszawskie Forum Lewicy. "IPN zajmuje się
nie tym, co potrzeba. Dziś zaczął się zajmować tym, jakie pomniki w Warszawie powinny stać, a to jest zadanie samorządu" - mówił przewodniczący warszawskiego SLD Sebastian Wierzbicki.

Podkreślił, że pomnik "czterech śpiących" to stały element krajobrazu Warszawy, którego nie należy burzyć, ani też zmieniać jego położenia. Przypomniał, że "70 proc. warszawiaków w barometrze, który
był przeprowadzony na zlecenie władz miasta zadeklarowało, że chce, aby pomnik +czterech śpiących+ pozostał". Dodał, że w sprawie pomnika powinno zostać przeprowadzone ogólnowarszawskie referendum.

Podczas akcji Zawistowski próbował wręczyć Wierzbickiemu portret Kazimierza Pużaka, który był działaczem PPS i w latach II wojny św. wchodził w skład władz Polskiego Państwa Podziemnego. "To był socjalista, a nie człowiek prawicy. Gdy weszła tutaj Armia Czerwona, został aresztowany, przewieziony do Moskwy i sądzony w procesie szesnastu (...). Pużak przypłacił to +wyzwolenie+ aresztem, więzieniem, w którym zmarł" - mówił Zawistowski. Wierzbicki odmówił jednak przyjęcia portretu tłumacząc, że o losie Pużaka zadecydowało NKWD, a nie Armia Czerwona.

Pomnik Braterstwa Broni, zwany "pomnikiem czterech śpiących", został wybudowany w 1945 r. Autorstwo projektu pomnika przypisuje się radzieckiemu majorowi A. Nieńko, który jest także autorem Pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej w warszawskim Parku Skaryszewskim. Projekt zrealizowali architekci i rzeźbiarze pracujący w Biurze Odbudowy Stolicy. Początkowo rzeźby były jedynie gipsowymi odlewami, które w 1947 r. zastąpiono odlewami w brązie, uzyskanym z przetopienia niemieckiej amunicji. Na cokole pomnika znajduje się napis: "Chwała bohaterom Armii Radzieckiej. Towarzyszom broni, którzy oddali swe życie za wolność i niepodległość narodu polskiego. Pomnik ten wznieśli mieszkańcy Warszawy 1945 r."

ansa/PAP

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. bbn23092017 23.09.2017

    Szef BBN zwolnił płk. Czesława Juźwika. Ekspert służył w WSW

    - Szef BBN Paweł Soloch podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z płk. Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, po uzyskaniu informacji o jego służbie w WSW w latach 1983-90 - wynika z komunikatu Biura.

  2. niezwyciezeni23092017 23.09.2017

    Skandal! YouTube zablokował film IPN-u. Komu przeszkadzają "Niezwyciężeni"?

    Na kilkanaście godzin YouTube zablokował anglojęzyczną wersję filmu „Niezwyciężeni”, wyprodukowaną przez Instytut Pamięci Narodowej

  3. jugend23092017 23.09.2017

    Niemcy zorganizowali festiwal w Opolu. Kilkaset osób uczestniczy w JugendFestivaluMłodych

    Organizowana po raz pierwszy przez organizacje mniejszości niemieckiej impreza ściągnęła do Opola młodzież z całej Polski

  4. 1270krakowdeszcz 23.09.2017

    W Krakowie pogotowie przeciwpowodziowe. Wisła może przekroczyć stan alarmowy

    Deszcz nie przestaje padać w Małopolsce, pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono w ok. 20 gminach, w tym w Krakowie, gdzie - z powodu wysokiego poziomu Wisły - zostały zamknięte tunele dla pieszych (pod rondem Grunwaldzkim i pod ul. Konopnickiej na wysokości hotelu Forum).

  5. gdansk127022092017 22.09.2017

    Ogromna kasa dla mediów z gdańskiego ratusza. Kto zarabia najwięcej?

    Od początku stycznia do połowy września br. Gdańsk wydał w mediach ponad 400 tysięcy złotych. Lista beneficjentów jest krótka. To głównie Agora, Trojmiasto.pl i Polska Press. Z wydawców radiowych najbardziej uprzywilejowany jest Eurozet (m. in. Radio Zet i Antyradio), a także grupa RMF.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook