Jedynie prawda jest ciekawa

Częściowo umorzono śledztwo ws. korupcji

24.06.2015

Śledczy ocenili, że nie można wykorzystać procesowo materiałów zebranych przez CBA.

Gdańska prokuratura apelacyjna umorzyła w znacznej części tajne śledztwo ws. rzekomej korupcji w wymiarze sprawiedliwości i powoływania się na wpływy m.in. w Sądzie Najwyższym. Śledczy ocenili, że nie można wykorzystać procesowo materiałów zebranych przez CBA.

Jak poinformował w środę rzecznik prasowy gdańskiej prokuratury Mariusz Marciniak, śledczy, 15 czerwca zakończyli umorzeniem postępowanie w zasadniczej jego części (do zbadania pozostało kilka pobocznych wątków). Umorzenie czterech (związanych z korupcją i powoływaniem się na wpływy) czynów, które badali śledczy, nastąpiło z powodu „braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego” lub wobec stwierdzenia, iż dana osoba nie popełniła przestępstwa.

Tajne postępowanie w tej sprawie wszczęła w październiku 2009 r. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Podstawą do wszczęcia śledztwa było złożone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a także materiały zdobyte przez Biuro podczas działań operacyjnych. Wskazywały one na to, że na przełomie 2008 i 2009 r., w związku z pewnym postępowaniem cywilnym (prowadzonym przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu) doszło do korupcji oraz powoływania się na wpływy w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu i Sądzie Najwyższym.

Krakowska prokuratura apelacyjna umorzyła śledztwo w 2012 r. informując, że w jego toku "nie zgromadzono materiałów uzasadniających podnoszenie zarzutów popełnienia przestępstw korupcyjnych wobec sędziów Sądu Najwyższego". Prokuratorzy doszli też do wniosku, że Biuro zgromadziło materiały operacyjne bez podstawy prawnej i wbrew przepisom, a ówczesny szef Biura Mariusz Kamiński wyłudził zgodę na stosowanie podsłuchu na podstawie faktów niezgodnych z rzeczywistością. Kilka miesięcy później Prokuratura Generalna po analizie akt śledztwa uznała, że decyzja o umorzeniu była przedwczesna; sprawa została podjęta na nowo i przekazana do dalszego prowadzenia do Gdańska.

PAP/es

fot.wPolityce.pl

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook