Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czeka nas smoleńska wrzutka?

27.03.2015

Prokuratura wojskowa organizuje konferencję prasową, na której ma przedstawić stan śledztwa dotyczącego tragedii smoleńskiej. Czy śledczy włączą się w kampanię prezydencką?

Prokuratorzy przedstawią dziś wnioski zawarte w kompleksowej opinii biegłych różnych specjalności ws. katastrofy smoleńskiej - informuje Naczelna Prokuratura Wojskowa. Opinia wpłynęła do prokuratury 6 marca.

"Zaplanowana na piątek konferencja prasowa poświęcona będzie przedstawieniu aktualnego stanu śledztwa dotyczącego katastrofy, ze szczególnym uwzględnieniem wniosków wynikających z kompleksowej opinii zespołu biegłych powołanych przez prokuraturę w celu stwierdzenia okoliczności, przyczyn i przebiegu tej katastrofy" - powiedział ppłk Janusz Wójcik z NPW.

Opinia ta wpłynęła do prokuratury 6 marca. "Prokurator musi ocenić, czy opinia jest pełna i jasna, i czy może stanowić podstawę merytorycznej decyzji w śledztwie" - mówił wtedy ppłk Wójcik. Dodawał, że jej analiza i poinformowanie o ustaleniach możliwe będzie za 2-3 tygodnie.

Początek piątkowej konferencji przewidziano na godz. 11; ma ona odbyć się w jednej z sal Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie.

W czwartek wieczorem Radio ZET podało, że prokuratura przygotowuje zarzuty dla kontrolerów lotu ze Smoleńska; mają one dotyczyć nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym.

"Nie potwierdzam i nie zaprzeczam" - komentuje doniesienia mjr Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. "Wszystkie istotne z punktu widzenie śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej informacje, będą przekazane jutro (na konferencji prasowej" - dodał.

Powołany latem 2011 r. ponad dwudziestoosobowy zespół biegłych miał się wypowiedzieć co do: odtworzenia i rekonstrukcji lotu Tu-154, oceny sprawności technicznej i formalnej samolotu w trakcie lotu i w okresie go poprzedzającym, przygotowania do lotu, stanu wyszkolenia i przygotowania załogi, prawidłowości procesu szkolenia członków załogi, prawidłowości eksploatacji samolotu 10 kwietnia, prawidłowości pracy załogi w czasie lotu, prawidłowości zabezpieczenia meteorologicznego i nawigacyjnego lotu, prawidłowości przygotowania lotniska Smoleńsk-Północny i pracy służb zabezpieczenia lotów na tym lotnisku.

Ponadto w opinii tej znalazła się m.in. analiza ponownych kopii nagrań z kokpitu Tu-154. Polscy biegli ponownie skopiowali zapisy „czarnej skrzynki” w lutym 2014 r. w Moskwie. Jak informowała wówczas NPW, biegli liczyli, że przy użyciu nowej metodologii i sprzętu uda się dokonać skuteczniejszego odsłuchu zapisu czarnej skrzynki.

Prokuratura dysponuje już wcześniejszą opinią dotyczącą zapisu czarnej skrzynki, która została wydana w grudniu 2011 r. przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie (IES).

"Z analizy opinii krakowskiego instytutu wynika, że biegli nie zidentyfikowali części zarejestrowanych na nagraniu wypowiedzi. Powodem takiego stanu rzeczy jest stosunkowo niska jakość dowodowego nagrania" - wskazywała prokuratura.

Prokuratura wystąpiła o całościową opinię zespołu biegłych, gdy wpłynął do niej raport Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod kierownictwem ówczesnego szefa MSW Jerzego Millera. Prokuratura tłumaczyła, że musi powołać własnych biegłych - z listy biegłych sądowych oraz by były to inne osoby niż członkowie komisji Millera, której zadaniem nie jest ustalanie odpowiedzialności karnej konkretnych osób, ale badanie przyczyn katastrofy.

WPO wszczęła śledztwo w dniu tragedii 10 kwietnia 2010 r. Jest ono prowadzone w sprawie „nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu TU-154 Sił Powietrznych RP, numer boczny 101, w tym prezydent RP Lech Kaczyński oraz członkowie załogi”.

W sierpniu 2011 r. WPO postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w ówczesnym 36. specpułku. Chodzi o organizację lotu Tu-154 w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Za zarzucany czyn grozi im do trzech lat więzienia.

Obecnie śledztwo przedłużone jest do 10 kwietnia br. W październiku ub.r. prokurator generalny Andrzej Seremet mówił w wywiadzie dla PAP, że perspektywa zakończenia śledztwa to „co najmniej jeszcze około roku - jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego”. Prokuratura czeka m.in. jeszcze na pomoc prawną z USA i z Rosji.

Jak pisze wPolityce.pl, "można mieć obawy, czy wojskowa prokuratura przedstawi rzetelne wiadomości dotyczące stanu śledztwa. Niestety można się spodziewać kolejnej, wygodnej politycznie, wrzutki…"

ez,PAP

[Fot. Raport Millera]

Słowa kluczowe:

katastrofa smoleńska

,

Polska

,

polityka

Warto poczytać

Facebook