Jedynie prawda jest ciekawa

Czeka nas kolejne smoleńskie kłamstwo?

20.07.2013

Prokuratorzy, którzy jadą znów do Smoleńska pobrać próbki z wraku tupolewa, już takie próbki pobrali - ujawnia Antoni Macierewicz. Jaki jest więc prawdziwy cel najbliższego wyjazdu do Rosji?

Czy lada dzień będziemy świadkiem kolejnego medialnego fałszywego show w smoleńskim śledztwie? O podejrzeniach w tej sprawie mówi portalowi wPolityce.pl Antoni Macierewicz, poseł PiS. Przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej komentował kolejny wyjazd biegłych i prokuratorów do Smoleńska. Po ponad trzech latach jadą oni pobrać próbki z wraku tupolewa, który uległ katastrofie w Smoleńsku.

"Wydaje się, że rzeczywistą przyczyną (wyjazdu - red.) jest próba ukrycia faktu, że na próbkach pobranych z foteli na przełomie września i października faktycznie odkryto niesłychanie intensywne ślady materiałów wybuchowych. Ponieważ było ich wiele, ponieważ nie dało się tego wyeliminować, to mamy do czynienia z sytuacją, w której próbuje się pobrać raz jeszcze te próbki po ośmiu miesiącach, gdy cały materiał był w dyspozycji Rosjan" - tłumaczy Macierewicz, wskazując, że "istnieje poważna obawa, że będziemy mieli do czynienia z matactwem".

Dlaczego poseł mówi o podejrzeniu mataczenia? Bowiem, jak się okazuje prokuratura i biegli mają już próbki po które jadą. "Wszystkie wypowiedzi publiczne, a także materiał dowodowy, który jest w naszej dyspozycji, wskazuje, że próbki wtedy pobrano i do Polski je przywieziono. Więc istnieje obawa, że mamy do czynienia z próbą oszustwa, czyli podstawienia materiału sfałszowanego" - tłumaczy rozmówca wPolityce.pl.

Poseł wskazuje również na terminy podejmowania decyzji o kolejnym wylocie do Smoleńska. "Analizę próbek rozpoczęto 5 kwietnia, a 21 maja podjęto decyzję o powtórnym wyjeździe do Moskwy. Gdyby faktycznie nie pobrano próbek, to decyzja o ponownym wyjeździe zapadłaby natychmiast. Trzeba było aż półtora miesiąca, aby stwierdzić, że nie pobrano materiałów do badania?" - pyta.

Zdaniem Macierewicza, w związku z liczbą nieprawidłowości i wątpliwości dot. śledztwa smoleńskiego, w pracach śledczych powinni brać udział zainteresowani tym przedstawiciele rodzin ofiar tragedii smoleńskiej. "Dwie rodziny wykazały zainteresowanie towarzyszeniem prokuratorom" - wskazuje Antoni Macierewicz.

TK,wPolityce.pl
[Fot. Youtube.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook