Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czarzasty: nie damy się oszukać

02.04.2016

Sojusz Lewicy Demokratycznej rozpoczyna walkę o powrót do Sejmu.

"Polska potrzebuje porozumienia, a nie ciągłych sporów. Przedstawiamy inną drogę: spokojnej rozmowy. Jeśli prawica ją odrzuci, my też potrafimy wyjść na ulicę" - mówił w sobotę w Łodzi przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty podczas Samorządowego Kongresu Lewicy.

Czarzasty podczas pierwszego przemówienia do tak dużej liczby działaczy swojego ugrupowania od czasu wybrania go na szefa Sojuszu, mówił o aktualnej sytuacji politycznej w kraju oraz apelował o "zgodę narodową".

"Od czasów transformacji ustrojowej nie było w Polsce tak skłóconego społeczeństwa. Jest tak dlatego, że polska prawica od dziesięciu lat żywi się nienawiścią. Pytam, kiedy PiS, Platforma Obywatelska czy Nowoczesna przestaną ze sobą walczyć i zaczną pracować na rzecz Polski. Mówimy temu dość i pokazujemy inną drogę. To okrągły stół, czyli rozmowy i porozumienie. Do niedawna z naszego projektu wielu się śmiało, ale w czwartek wszystkie partie przyszły do Sejmu, żeby szukać rozwiązania wyjścia z kryzysu konstytucyjnego" - powiedział.

Tłumaczył, że spotkanie liderów wszystkich ugrupowań politycznych - także tych pozaparlamentarnych - to dowód na to, że "w tym składzie parlament nie jest w stanie rozwiązywać problemów". "Gdyby był, nie byłoby ono potrzebne" - przyznał.

Jak zaznaczył, "SLD usiądzie do okrągłego stołu bez warunków wstępnych, bo tak się rozpoczyna dialog". "Odrzucamy zarzuty, że pan Jarosław Kaczyński nas oszuka. Mamy swój rozum i oszukać się nie damy" - dodał.

Lider Sojuszu przypominał, że przedstawiciele lewicy aktywnie uczestniczyli w obradach okrągłego stołu w 1989 r., przy którym także dzięki nim "udało się dokonać bezkrwawej rewolucji". "Czy ktoś może więc twierdzić, że teraz nie dogadamy się w sprawie opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego i znalezienia kompromisu? Ale chcemy też zadać kilka pytań, m.in. jaki, a nie czyj ma być trybunał. By jego sędziowie przestali być politykami, a politycy - sędziami" - podkreślił.

Kilka razy zwracał się do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego - m.in. o to, by razem z jego ugrupowaniem "po raz pierwszy w życiu napisał dobrą powieść". Do PiS apelował zaś, aby spełniło wszystkie, a nie tylko część obietnic zapowiedzianych w kampanii wyborczej.

Szef SLD wskazał, że Polacy działający w strukturach Unii Europejskiej powinni się popierać bez względu na to, z jakiego są ugrupowania politycznego.

Zwrócił się także do Episkopatu Polski, który w środowym oświadczeniu zaapelował do parlamentarzystów i rządzących do zaostrzenia prawa regulującego przerywanie ciąży.

"Jako SLD mówimy +ręce precz od spraw aborcji+. W Polsce jest ona dopuszczalna w trzech przypadkach - przy zagrożeniu życiu matki, przy ciężkim upośledzeniu płodu i kiedy ciąża pochodzi z gwałtu. Komu z was to przeszkadza? Dlaczego chcecie zmuszać kobiety do rodzenia dzieci z gwałtu? Dlaczego chcecie zmuszać je do rodzenia śmiertelnie chorych dzieci?" - pytał.

Podczas kongresu  w Łodzi zapowiedziano start przygotowań SLD do kampanii samorządowej do wyborów w 2018 r.

W Samorządowym Kongresie Lewicy wzięło udział ok. 500 samorządowców z całego kraju - prezydenci miast, burmistrzowie, wójtowie, radni miejscy, powiatowi i wojewódzcy.

Przedstawiono założenia projektów trzech uchwał - dot. budowy tanich mieszkań na wynajem, refundowania programów in vitro oraz karty seniora, oferującej różnego rodzaju udogodnienia dla osób starszych. Samorządowcy lewicy w najbliższych miesiącach mają przedkładać je w swoich miastach i gminach.

Pod koniec maja partia zaplanowała konwencję programową w Warszawie, na której ma zostać przedstawiony raport o stanie SLD, m.in. jej finansach i liczbie członków.

lap/PAP

[fot. PAP/Grzegorz Michałowski]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook