Jedynie prawda jest ciekawa

Czabański: Media narodowe, czyli polskie

18.04.2016

Skandalem jest to, że obywatele nie przestrzegają prawa na wezwanie poprzedniego rządu premiera Tuska -– mówił wiceminister kultury pełnomocnik rządu ds. reformy mediów Krzysztof Czabański w Radiowej Trójce, odnosząc się do kwestii abonamentu radiowo-telewizyjnego.

Mówiąc o ostatecznym kształcie tzw. „dużej ustawy medialnej” - Czabański powiedział:

- Pojawia się coraz więcej argumentów na rzecz tego, by po przekształceniu TVP SA, Polskiego Radia SA i PAP SA w państwowe osoby prawne wygaszać umowy tylko z kadrą kierowniczą, a nie ze wszystkimi pracownikami Pytany był m.in., czy po likwidacji spółek, którymi są obecnie media publiczne, będą rozwiązywane umowy ze wszystkimi pracownikami. W zeszłym tygodniu PAP pisała, że propozycja ta budzi sprzeciw związków zawodowych i większości organizacji dziennikarskich.

Rozważane są dwa warianty, jeden ten wariant pierwotny, gdzie była mowa o wygaszaniu wszystkich umów, drugi wariant, za którym pojawia się coraz więcej argumentów, żeby to zrobić tak jak było zrobione przy przekształcaniu Radiokomitetu w spółki prawa handlowego na podstawie ustawy z 1992 roku, a tam wygaszanie umów dotyczyło stanowisk kierowniczych w tych firmach i być może ograniczymy to wygaszanie właśnie do stanowisk kierowniczych
— tłumaczył Czabański.

Pytany, czy opłata audiowizualna, która ma być nową formą finansowania mediów publicznych, wynosić będzie 12 czy 15 zł miesięcznie, zaznaczył, że jeszcze robione są w tej sprawie symulacje, „czy tych pieniędzy starczy na zbudowanie fundamentu finansowego pod media publiczne”.

Nie będzie to więcej niż 15 zł — zapewniał. Podkreślał zarazem, że będzie to „obniżka abonamentu” i „uproszczenie systemu”, który obecnie jest „bardzo dolegliwy”.

To, że obywatele go nie przestrzegają jest smutne, ale prawdziwe – dodał.

„Skandalem jest to, że obywatele nie przestrzegają prawa na wezwanie poprzedniego rządu premiera Tuska” — zaznaczył.

Przyznał, że opłata będzie pobierana wraz z należnością za energię elektryczną.

„Ale nie będzie dodawana do sumy za prąd i wszelkie opowieści jakoby, jeśli ktoś nie zapłacił całej sumy, to mu wyłączą prąd, można między bajki schować”— podkreślał. Dodał, że to urzędy skarbowe „będą egzekwować opłaty od osób, które nie będą chciały przy pierwszej propozycji tej składki zapłacić”.
Na pytanie, czy projekt ustawy nie jest sprzeczny z prawem unijnym Czabański odpowiedział, że UE nie interesuje się tym w jaki sposób pobierane są pieniądze na media publiczne. Interesuje się czy to nie jest „niedozwolona pomoc.

W związku z tym precyzyjnie trzeba będzie ustalić procedurę rozliczania tych pieniędzy,żeby one szły na realizację misji. Tu są procedury unijne, których będziemy przestrzegać – zapewniał.

Nowy system finansowania miałby obowiązywać od stycznia 2017 roku, natomiast TVP, Polskie Radio i PAP przestałyby być spółkami prawa handlowego od 1 lipca 2016 roku. Wtedy staną się „instytucjami medialnymi, w sensie formalno-prawnym będą się nazywały państwowymi osobami prawnymi”.
„Zachowują swoją autonomię, zachowują swoją rozdzielność, będą samodzielnymi instytucjami, tak jak są w tej chwili” — zapewniał wiceminister kultury i poseł PiS.

Czabański zwracał m.in. uwagę, że warto pamiętać, iż ustawa obok telewizji i radia dotyczy także PAP.

„Ludzie nie mają świadomości, że Polska Agencja Prasowa jest to medium publiczne, niesłychanie ważne, bo to jest instytucja, która zbiera i przekazuje informacje, i to jest podstawa nieraz dla prasy lokalnej, dla mediów regionalnych, to jest wielka praca merytoryczna, o której się często zapomina i ona powinna być wykonywana dobrze” — mówił.

Zapowiedział, że „w ciągu najbliższych paru dni” - jeszcze w kwietniu - projekt trafi do laski marszałkowskiej, gdy rozstrzygnięta zostanie kwestia zakresu rozwiązywania umów. Pierwsze czytanie w Sejmie odbędzie się pod koniec kwietnia, albo na początku maja.

Pytany, czy określenie „media narodowe” oznacza też zmianę charakteru emitowanych programów, Czabański odpowiedział:

Formułując cele dla tych mediów zwracamy uwagę na coś, co było przez lata zaniedbywane, czyli na polską historię - na to, żeby ją odkłamywać,żeby bronić poselskiego imienia w świecie i żeby podkreślenie polskiej tradycji i chrześcijańskich wartości było doceniane w tych mediach
– zadeklarowała. Poseł był też pytany o realizacje swoich zapowiedzi z kampanii wyborczej na temat poprawy dobrostanu zwierząt. Jak zapewnił wywiązuje się z tych obietnic:

W parlamentarnym zespole przyjaciół zwierząt opracowujemy konkurs na najbardziej przyjazną zwierzętom gminę. Bo większość schronisk jest pod nadzorem gmin – powiedział.

Szykujemy się też do nowej dużej ustawy o ochronie zwierząt – zadeklarował.

ansa/ Polskie Radio Program III/PAP

[fot. Fratria]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook