Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Co ukrywa szef MSW?

12.07.2013

Od dziewięciu miesięcy minister spraw wewnętrznych nie udziela posłowi informacji dot. działań szefa BOR przed wylotem do Smoleńska.

Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz zataja przed opinią publiczną informacje związane z działalnością szefa BOR, który nie nadał statusu HEAD lotowi tupolewa do Katynia. Jak ujawniła "Rzeczpospolita" gen. Marian Janicki nie dopełnił obowiązku w tej sprawie, a lot do Katynia nie miał statusu wymaganego prawem.

Gazeta pisała, że w 2008 roku na mocy rozporządzenia ministra infrastruktury obowiązki szefa BOR uzupełniono o kwestie nadawania statusu HEAD lotom z najważniejszymi osobami na pokładzie. Choć to wymóg formalny, szef BOR gen. Janicki nie nadał stosownego statusu ani lotowi z 10 kwietnia, ani lotowi premiera Donalda Tuska 7 kwietnia 2010 roku. Zarzutów w tej sprawie nie usłyszał, ponieważ prokuratura uznała, że to zaniedbanie nie wyczerpuje wszystkich znamion art. 231 kodeksu karnego.

W związku z doniesieniami "Rz" interpelację w tej sprawie złożył poseł PiS Maks Kraczkowski. Poprosił o sygnaturę dokumentu oraz datę jego sporządzenia i rejestracji. Na odpowiedź z MSW parlamentarzysta czeka już... dziewięć miesięcy. Pierwsza odpowiedź przyszła po 100 dniach, choć minister zgodnie z prawem odpowiadać ma po miesiącu. Kraczkowski uznał jednak, że to, co otrzymał z resortu go nie satysfakcjonuje i ponowił pytania.

Kolejny szef MSW, Bartłomiej Sienkiewicz stwierdził jednak, że resort przekazał posłowi wszystko, co miał w tej sprawie do powiedzenia.

"Natomiast w chwili obecnej – mając na uwadze dobro śledztwa – prezentowanie opinii ministra spraw wewnętrznych nie wydaje się wskazane. Ze względu na wagę sprawy, jej istotność i znaczenie społeczne, niezwykle ważne pozostaje bowiem, aby została ona szczegółowo wyjaśniona przez niezależną prokuraturę" – dodaje Sienkiewicz.

To jednak zupełnie niezrozumiałe, ponieważ prokuratura zajmowała się już tą sprawą i - jak sama przyznaje - zakończyła wszelkie czynności związane z Janickim. "Uznaliśmy, że jest to zaniedbanie szefa BOR, ale nie kwalifikuje się na zarzut. Sprawa jest z naszej strony definitywnie zakończona" – mówi prok. Renata Mazur, rzeczniczka warszawskiej prokuratury.

Całą sprawą oburzony jest poseł Kraczkowski: "Jestem wstrząśnięty postawą ministra i sposobem współpracy ze mną jako z posłem. Czy żyjemy w państwie europejskim, czy w państwie, w którym ministrowie zajmują się zatajaniem prawdy, jak na Białorusi?"

TK,RP.pl
[Fot. KPRM]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook