Jedynie prawda jest ciekawa

Co się dzieje z polskim fotoreporterem?

25.07.2013

Nie ma pewności, że polski fotoreporter został uprowadzony w Syrii; obecnie sprawdzane są wszystkie możliwości - powiedział rzecznik MSZ Marcin Bosacki. Dodał, że szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał na temat Polaka z szefem tureckiej dyplomacji.

Bosacki na czwartkowym briefingu w Warszawie przypomniał, że od 24 godzin działa w MSZ specjalny zespół, w którego pracach biorą udział specjaliści z MSZ i innych instytucji, także Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. "Sprawdzamy wszystkie możliwe informacje" - zapewnił.

Poinformował, że sprawa zaginionego Polaka była tematem rozmowy ministra Sikorskiego z szefem tureckiej dyplomacji Ahmedem Davutoglu.

Jesteśmy też w kontakcie z oficjalnymi władzami w Syrii i z różnymi grupami w tym kraju" - dodał rzecznik MSZ. Bosacki podkreślił, że obecnie sytuacja "jest bardzo delikatna".

- W związku z tym będę informował o pracach tego zespołu i efektach tych prac tylko wtedy, gdy będziemy czegoś na 100 proc. pewni, i tylko wówczas, gdy te informacje nie zaszkodzą głównemu celowi, który przyświeca działaniom zespołu, czyli ustaleniu faktów i prawdy na temat losów polskiego fotoreportera oraz – jeśli rzeczywiście został porwany - doprowadzeniu do jego uwolnienia - zaznaczył.

- Proszę o wyrozumiałość, że nie będziemy informować o pracach tego zespołu co kilka godzin dziennie - dodał.

Dopytywany przez dziennikarzy, Bosacki przyznał, że hipoteza, iż Polak został porwany, jest tą najbardziej prawdopodobną.

- Natomiast nie mamy stuprocentowych dowodów na to, że rzeczywiście jest to porwanie - zastrzegł.

Według niego na razie wszelkie informacje, które pojawiają się na temat okoliczności zniknięcia fotoreportera to doniesienia medialne oraz "od świadków".

- Ale nie są to świadkowie, co do których weryfikacja nastąpiła ze strony MSZ. Stąd mówimy, że jest to najbardziej prawdopodobne, ale stuprocentowej pewności na razie nie ma - powiedział Bosacki.

Dodał, nie było na razie też żadnych żądań okupu. W środę Reuters podał, że fotoreporter Marcin Suder został porwany przez uzbrojonych islamskich bojowników na północnym zachodzie Syrii. Tego dnia minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powołał zespół, który zajmuje się prawdopodobnym porwaniem Polaka. Do porwania Sudera miało dojść w kontrolowanej przez rebeliantów miejscowości Sarakib (Saraqeb) w prowincji Idlib, na północnym zachodzie Syrii.

PAP

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook