Jedynie prawda jest ciekawa

Co posłanka Mucha planuje dla Polski? Ujawniamy założenia programu nowej Platformy Obywatelskiej!

11.10.2017
mucha11102017
Co posłanka Mucha planuje dla Polski? Ujawniamy założenia programu nowej Platformy Obywatelskiej!

Joanna Mucha zapowiedziała na konferencji prasowej w sejmie, że przygotowała założenia programu na następne 25 lat. Program, który według niej spowoduje skok cywilizacyjny porównywalny z tym, który nastąpił w 1989 roku. O swoich planach opowiedziała „Newsweekowi”, a szczegóły przedstawiła na swoim profilu społecznościowym.

Tekst zaczyna się od odrobinę sielankowej wizji państwa demokratycznego, wolnorynkowego i europejskiego, które jakoby udało nam się zbudować po 1989 roku. Autorka stwierdza, że okres transformacji ustrojowej się skończył, a jej diagnozę uzupełniają uwagi dotyczące konieczności zmian III RP.

Mucha zauważa też, że politycy PiS-u odczytali „istniejącą i realnie odczuwaną potrzebę dużej zmiany”. A więc „nowa Platforma” – przynajmniej w założeniach programowych – stawia na szczerość. Widać to również w dalszej części dokumentu, gdzie autorka przyznaje, że pewne rzeczy się PiS-owi jednak udały. Jak na przykład program 500 plus. Oczywiście to, że PiS-owi się coś udało, jest głównie zasługą Platformy Obywatelskiej. Po prostu partia Kaczyńskiego zrealizowała postulaty poprzedników. Takie, jak chociażby uszczelnienie systemu podatkowego.

Zarys nowego programu PO to wizja na przyszłość i kierunek, w którym zabierze nas Platforma po wygranych wyborach. Cóż więc zrobią, aby w ciągu trzech dekad Polska stała się, tu cytat dosłowny, „mistrzem w kategorii dobre, satysfakcjonujące życie każdego obywatela w najlepiej zorganizowanym społeczeństwie”?

Po pierwsze: człowiek!

Już na wstępie tego punktu ministra zaznacza, że musimy to hasło „potraktować poważnie”. Dalej mamy całą serię przemyśleń na poziomie gimnazjalnej lekcji z „Wiedzy o Społeczeństwie”. Czyli, „każdy człowiek ma prawo do wyboru własnego modelu życia, roli społecznej, preferencji, pasji”. I oczywiście państwo ma mu zapewnić warunki do wyboru własnego modelu życia, roli społecznej, itd. Państwo ma motywować obywateli do rozwoju.

Jak? Tego niestety nie wiemy.

Dowiadujemy się za to, co może być odrobinę zaskakujące dla wszystkich, którzy jeszcze nie ukończyli szkoły podstawowej, że „każdy z nas jest równy. Rzecz niby wiadoma co najmniej od czasów Rewolucji Francuskiej, ale ministra Mucha to osoba wykształcona, Folwark Zwierzęcy czytała i wie, że tam gdzie są równi, to są i równiejsi. Dlatego według niej państwo ma zagwarantować wszystkim równe szanse, niezależnie od miejsca urodzenia. Właśnie z tego powodu już wkrótce w zapadłej podkarpackiej wiosce będzie się zarabiać tyle, ile zarabia się w centrum Warszawy.

Autorka zauważa również, że żadnego życia nie wolno poświęcać dla ideologii czy rewolucji moralnej. Czy to oznacza, że jeśli Platforma Obywatelska wróci od władzy to nie będzie domagała zmiany prawa dot. aborcji i legalizacji związków homoseksualnych, co ostatnio zapowiadali niektórzy z liderów partii?

Po drugie: wspólnota

Nikt nie jest samotną wyspą, pisał w swoim najsłynniejszym wierszu John Donne. Gruntownie oczytana autorka dobrze o tym wie, dlatego drugi punkt jej planu dotyczy wspólnoty. I tu znów mamy cały szereg niezwykle ambitnych przemyśleń.

Zacytujmy:

 – Przyznanie priorytetu dla dobra wspólnego nad korzyściami grup. To założenie staje się niezwykle aktualne w sytuacji, gdy koszt danego działania rozłożony jest na bardzo wiele ludzi (np. niepotrzebne wydatki publiczne lub zatruwanie nas przez smog), korzyści natomiast skumulowane są w wąskiej – i często głośnej – grupie (analogicznie, beneficjenci nietrafionych wydatków czy pracownicy branży energetycznej). W takich sytuacjach odpowiedzialność za dobro wspólne wymaga polityki odważnej i niestandardowej.

 Prawda, że wszystko jasne? A jak osiągnąć stan opisywany przez posłankę Muchę? To proste. Życie we wspólnocie oznacza, że zależy nam na sobie wzajemnie, a to oznacza wzajemny szacunek, tolerancję, partycypację i zaangażowanie, partnerstwo, rozwiązywanie konfliktów przez dialog i kompromis – zauważa mądrze autorka manifestu programowego.

Punkt trzeci: dobre państwo

 Wracamy do naszej gimnazjalnej lekcji. – Państwo powinno być sprawne, to obywatel ma być w nim silny – pisze autorka. Do tego konieczne jest „(…) odnowienie umowy społecznej między obywatelami a państwem. Musi być ona oparta na zaufaniu i wzajemnej uczciwości. Jeśli obywatel na każdym kroku próbuje przechytrzyć urzędnika, a państwo nie dotrzymuje złożonych mu obietnic, to jest to przepis na życie pełne niepewności i niesprawiedliwości”.

I dodaje trawestując myśl Kennedy’ego: – Każdy obywatel musi być odpowiedzialny za państwo, uczciwość wobec państwa musi być rozumiana jako uczciwość wobec współobywateli. Dalej mamy jeszcze odpowiedzialność za „wnuki”, „przyrodę”, „świat”, a więc najpewniej także za dobro, piękno i prawdę.

Jeśli komuś mało dotychczas powodów, aby głosować na „nową” Platformę Obywatelską, to dostajemy – szczęśliwie – kolejne punkty. Na czwartym miejscu jest rewolucja wydajności, na piątym integrację ze wspólnotą międzynarodową.

Znów odkrycia godne co najmniej nagrody Nobla z trzech różnych dziedzin: – Dobrobyt bierze się z pracy zauważa odkrywczo Mucha. – Praca jest jedną z najważniejszych kategorii definiujących jakość naszego życia, dlatego musi być dobrze i sprawiedliwie opłacana, wykonywana w godnych warunkach, musi dawać poczucie sensu i stabilności – czytamy.

Jak to osiągnąć?

Banał. Wystarczy „aktywizacja zawodowa jak największej grupy Polaków, wyeliminowanie z rynku pracy fikcyjnych umów śmieciowych i pracy na czarno”. I już? No, prawie. Trzeba jeszcze, co przytomnie zauważa ministra Mucha, zmienić relację „pracownik-pracodawca”.

– Bez wyjścia z folwarcznych, feudalnych relacji pracy, nie przeniesiemy się w stronę innowacyjnej gospodarki. Nie ma powodu wprowadzać innowacji, jeśli konkuruje się kosztami płac. Nie ma powodu wprowadzania zdrowych relacji między pracownikiem a pracodawcą, jeśli rynek pracy należy do pracodawcy. Zmiana tych relacji jest konieczna, jej ważnym elementem powinno być odnowienie idei związków zawodowych, które dbają nie o dobro swoich działaczy, ale o dobro pracowników i swojego miejsca pracy – zauważa autorka.

To  może być trudny orzech do zgryzienia dla kolegów liberałów. No, ale jeśli tacy sami z nich liberałowie, jak chadecy? Jeśli tak, to na pewno znajdzie się zrozumienie dla postulatu odnowienia idei związków zawodowych.

Na koniec tego etapu mamy kolejny zbiór ulubionych słów ucznia trzeciej klasy gimnazjum. „Innowacyjność, wydajność, kreatywność”. – Stworzenie kultury innowacyjności zaczyna się od edukacji, w której pielęgnuje się kreatywność, krytyczne myślenie, otwartość na nowe doświadczenia, na inność, na ryzyko – pisze autorka. I dodaje odważnie: – Jestem przekonana, że możemy tego dokonać.

Rewolucję w myśleniu kończy postulat zwiększenia integracji ze wspólnotą międzynarodową.

Pokolenia Polaków marzyły o integracji z zachodnią Europą, bo w europejskich krajach funkcjonuje jedyny na świecie ustrój, który pozwala na bogacenie się społeczeństwa, z założeniem równomiernego rozkładu dochodów, a jednocześnie rządy prawa i gwarancję praw człowieka (czyli ochronę człowieka przed wynaturzeniami władzy), co więcej: to wszystko bez wojny i napięć – pisze autorka. Trzeba szybko dostarczyć ten dokument zwolennikom Brexitu albo domagającym się niepodległości Katalończykom. Może nie wiedzą, że opuszczają raj?

Najzabawniej jest jednak na końcu. Swój „manifest programowy” ministra Mucha kończy słowami: – Dziś Polacy są podzieleni jak nigdy. Sformułowanie pozytywnego programu na przyszłe dziesięciolecia może na nowo otworzyć zabetonowaną i podzieloną na dwie części scenę polityczną. Dzisiaj władzy totalnej musi przeciwstawić się nie totalna opozycja, lecz opozycja konstruktywna pisze autorka.

W zasadzie na tym można byłoby zakończyć. Ciężko przecież o większe „samozaoranie”, jeśli pamięta się, że to nikt inny, jak właśnie posłanka Mucha stała w pierwszym rzędzie wszystkich antyrządowych protestów, to posłanka Mucha okupowała salę plenarną Sejmu w imię „wolności mediów”, wreszcie to posłanka wyśpiewywała "Nie pucz, kiedy odjadę".

To „nowe otwarcie” skrytykowali nawet członkowie i sympatycy Platformy, którzy wypowiadali się w tej sprawie na Facebooku posłanki: – Pani Joanno jestem, albo byłem członkiem PO, przebrnąłem przez te założenia i niestety niczym one nie różnią się od oficjalnej sałatomowy programowej – pisze jeden z nich.

Mimo zabawnego wydźwięku program ministry Muchy trzeba potraktować poważnie. Wszak wspiera go nie tylko "Newsweek" Tomasza Lisa. Wiele obiecuje sobie po nim również Jakub Bierzyński, a to bardzo ważna postać funkcjonująca na tyłach współczesnej polskiej polityki. To Bierzyński w przeszłości współtworzył polityczno-marketingowe zaplecze Nowoczesnej, był także bliskim doradcą Ryszarda Petru i prezesem domu mediowego OMD, a także współzałożycielem sondażowni SMG/KRC (później Millward Brown).

Według "Newsweeka" to Bierzyński wymyślił m.in. noworoczne wystąpienie Petru i akcję z tzw. "Misiewiczami".

W lipcu br. Jakub Benke, inny ważny rozgrywający w branży marketingu (także politycznego), w przeszłości m. in. prezes Starcom MediaVest Group, zapowiedział, że razem z Jakubem Bierzyńskim zamierzają – społecznie – pomagać opozycji. – Uważają, że w ten sposób pomogą Polsce pozostać krajem prawa –
pisał o ich planach "Press". Niektórzy spekulowali, iż to właśnie Bierzyński i Benke pomagali opozycji organizować protesty przeciwko reformie sądownictwa.

Może więc aktywność posłanki Muchy to jakiś element większego planu? Może rację mają ci, którzy na korytarzach sejmowych spekulują, że tu nie chodzi o żaden „program”, ale o walkę w Platformie Obywatelskiej? I aktywność posłanki Joanny Muchy ma być pierwszym elementem walki o władze w Platformie? Jeśli tak, to koniecznie trzeba napisać jedno. Nawet my wyżej cenimy przewodniczącego Grzegorza Schetynę, choć zasadniczo nie mamy zbyt dobrego zdania o polskiej opozycji.

Wiktor Młynarz, Artur Ceyrowski




CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook