Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Co łączy Tuleyę z Rywinem?

21.01.2013

Jak donosi "GPC" Tuleya orzekał w sprawie zwolnienia Adama Michnika i Pawła Smoleńskiego z tajemnicy dziennikarskiej przed komisją śledczą badającą aferę Rywina. Nie wyłączył się ze sprawy, chociaż jego ówczesna partnerka życiowa była zawodowo związana z firmą, w której władzach zasiadał Lew Rywin.

Sędzia Igor Tuleya nie widział powodu, by zrezygnować z prowadzenia spraw lustracyjnych, mimo że jego matka objęta została ustawą dezubekizacyjną. To nie jedyna sprawa, w której sędzia nie widział konfliktu interesów. Jak donosi "Gazeta Polska Codziennie" Tuleya orzekał w sprawie zwolnienia Adama Michnika i Pawła Smoleńskiego z tajemnicy dziennikarskiej przed komisją śledczą badającą aferę Rywina. Nie wyłączył się ze sprawy, chociaż jego ówczesna partnerka życiowa była zawodowo związana z firmą, w której władzach zasiadał Lew Rywin.

Tuleya w rozmowie z „Codzienną" zapewnia, że nie było w tym wypadku żadnego konfliktu interesów. Zapytany o związki zawodowe jego ówczesnej partnerki z Rywinem, odpowiada że to informacje osobiste.

Nie będę udzielał informacji na temat mojego życia prywatnego. Kolejne pytania proszę kierować do  drugiego rzecznika bądź prezesa sądu – stwierdził. Odpowiedź ta brzmi interesująco w kontekście wypowiedzi udzielonej przez Tuleyę w ubiegłym tygodniu "Super Expressowi": "W 2007 roku już byłem "lustrowany rodzinnie". Jest to wkalkulowane w zawód sędziego , że może się spotkać z prześwietlaniem jego życia prywatnego czy rodzinnego. Trudno jest mi się z tym pogodzić, ale nie mam żadnych zastrzeżeń do mediów - dociekanie prawdy jest prawem dziennikarza".

Widać jednak, że sędzia kolejny raz zmienia front. Jednak prawo nie pozostawia w tej sprawie wątpliwości, o czym przypomina w "SE" Wiesław Johann, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

"Zgodnie z procedurą karną istnieją tzw. bezwzględne przesłanki wyłączenia sędziego z postępowania. Określa to art. 40 k.p.k." - podkreśla, przytaczając własny przykład:
"Gdy byłem sędzią TK, a ten zajmował się sprawami dotyczącymi adwokatury, zgłosiłem się do prezesa, żeby wyłączył mnie ze składu, gdyż sam byłem adwokatem. Kiedy Trybunał orzekał o ustroju Warszawy, poprosiłem o wyłączenie ze względu na to, że moja żona była wówczas radną".

Sędzia Igor Tuleya nie wyłączył się jednak z orzekania w sprawie zwolnienia z tajemnicy dziennikarskiej Adama Michnika, naczelnego GW i Pała Smoleńskiego, autora tekstu pt. "Ustawa za łapówkę, czyli przychodzi Rywin do Michnika", który GW opublikowała w 2002 roku. Rywin zaproponował wówczas Michnikowi załatwienie zmian w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji w zamian za 17,5 mln dolarów. Dzięki tyn zmiano Agora mogłaby kupić telewizję Polsat.

mall, GPC
[fot. PAP/T.Gzell]
Słowa kluczowe:

Tuleya

,

afera Rywina

,

Michnik

,

sąd

Warto poczytać

Facebook