Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Co jest w teczce Janickiego?

20.02.2013

Posłowie PiS domagają się, by komisja spraw wewnętrzych zajęła się materiałami z wizyty śp. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2007 r., które szef BOR przekazał "Gazecie Wyborczej".

Gen. Marian Janicki udostępnił dokumenty "GW" po konferencji naukowców z zespołu Antoniego Macierewicza na warszawskim Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, dotyczącej katastrofy smoleńskiej.

Na konferencji szef BOR w latach 2006-2007 płk Andrzej Pawlikowski i b. wiceszef BOR płk. Tomasz Grudziński stwierdzili, że w 2010 roku Biuro nie spełniło swojej roli w związku z katastrofą: nie potrafiło zidentyfikować zagrożeń, nie przeciwdziałało im mimo niepokojących sygnałów, nie rozpoznało zagrożenia na lotnisku w Smoleńsku, nie zabezpieczyło tego terenu, również pod względem pirotechnicznym. Za niedopuszczalne uznali, że na płycie lotniska nie było funkcjonariuszy BOR.

W odpowiedzi"GW" napisała,że za rządów PiS w 2007 r. funkcjonariusze BOR nie tylko nie weszli na lotnisko w Smoleńsku, ale nie zrobili też rozpoznania w miejscach, które miał odwiedzić prezydent. Nie sprawdzili tras przejazdu ani składu kolumny pojazdów z delegacją. Rosjanie nie przyznali im częstotliwości radiowej, na której mogli się porozumiewać.

Wiceszef komisji spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński (PiS) podkreślił na środowej konferencji  w Sejmie, że gen. Janicki "zamiast przyjść na spotkanie ekspertów, stchórzył, ale wziął teczkę i przekazał ją jednej z gazet". W ocenie posła PiS "informacje, które pojawiły się w mediach, stwarzają nieprawdziwy obraz rzeczywistości z 2007 roku".

- To wymaga wyjaśnienia. Dlatego wystąpiliśmy o zwołanie posiedzenia komisji spraw wewnętrznych, aby wysłuchać, co ma do powiedzenia gen. Janicki i minister spraw wewnętrznych. Skandaliczne jest, kiedy takie dokumenty są udostępniane mediom. To może narazić bezpieczeństwo państwa na szwank - powiedział Zieliński.

Jak dodał, posłowie powinni zapoznać się z teczką dotyczącą zabezpieczenia wizyty z 2007 r. - Chcemy porozmawiać o tej teczce, o jej klauzuli, czy rzeczywiście została zdjęta - dodał Zieliński. - W 2007 r. na szczęście prezydent wrócił cały i zdrowy z wyjazdu do Rosji, a w 2010 r. nastąpiła tragedia. To jest różnica zasadnicza - podkreślił.

PAP/JKUB

[fot. youtube.com

Warto poczytać

Facebook