Jedynie prawda jest ciekawa

Co dalej z ruchem Kukiza?

16.07.2015

„Muzyk jest na najlepszej drodze, aby zmarnotrawić kapitał z wyborów prezydenckich. Politycy zacierają ręce – jego kłopoty są na rękę wszystkim obecnym partiom” – pisze „Rzeczpospolita”.

Według gazety sygnały o kłopotach w obozie Pawła Kukiza zaczęły się pojawiać tuż po wyborach prezydenckich, w których poparło go ponad 20 proc. Polaków.

„Sukces ma wielu ojców, a więc wokół Kukiza zaroiło się od ludzi, którzy przypisywali sobie decydującą rolę w jego kampanii. Faktem jest też, że sam Kukiz nie wytrzymał presji sukcesu i zaczął się zachowywać jak partyjny lider w stylu, jaki tak gorąco krytykuje – rozstawiał ludzi po kątach, rozgrywał ich i publicznie dyskredytował. Budowanie listy na jesienne wybory parlamentarne, która dzięki jego wynikowi prezydenckiemu miała szanse na sukces, utknęło w martwym punkcie” - twierdzi gazeta.

Byli sztabowcy Kukiza napisali do niego list, w którym zarzucają mu "partyjno-wodzowskie metody, które zabijają oddolną energię i inicjatywę". Według nich Paweł Kukiz odsunął od siebie „osoby wcześniej autentycznie zaangażowane w tworzenie nowego ruchu i zaczął otaczać się nowymi współpracownikami".

„Widzimy, że wokół Ciebie zaczęli pojawiać się ludzie, o których wcześniej nikt w kampanii nie słyszał. A na pewno nikt nie słyszał o nich jako zwolennikach JOW-ów i odpartyjnienia kraju” - czytamy w liście. Podpisali się pod nim kluczowi dla kampanii Kukiza ludzie, m.in. Patryk Hałaszkiewicz (szef sztabu), Patryk Wild (współtwórca programu wyborczego muzyka), oraz Tomasz Ochocki (pełnomocnik wyborczy). Byli sztabowcy liczą, że do współpracy z Kukizem jeszcze dojdzie.

„Nie chcemy, żeby nasze drogi się rozeszły. Wierzymy, że wrócisz do nas i będziesz razem z nami bronił zasad, które jeszcze niedawno razem prezentowaliśmy” -piszą do Kukiza. Jak twierdzi „Rz” jest to jednak „mało realne”.

Środowiska, które współorganizowały kampanię prezydencką muzyka, zamierzają bowiem samodzielnie wystartować w wyborach parlamentarnych. Już bez niego. Chodzi o  KWW Bezpartyjni Samorządowcy i Ruch Na Rzecz JOW.

„To sprawne organizacje. Bez nich Kukizowi trudno byłoby zebrać podpisy niezbędne do startu w wyborach prezydenckich. Nie zarejestrowałby także komitetu wyborczego, bo nie zna się na procedurach prawnych. Samodzielnie sukcesu nie odniosą, ale mogą Kukizowi odebrać parę punktów”- uważa „Rz”. Zdaniem gazety „rozstanie tych środowisk to jak rozbicie rockowego bandu”.

„O sukces w nowym składzie będzie trudno. Ręce za to zacierają politycy wszystkich partii, zwłaszcza PO i PiS. Sondażowe spadki Kukiza pozwoliły PO wrócić na drugie miejsce. […] Z kolei PiS, nawet jeśli widzi w Kukizie potencjalnego koalicjanta, nie chce, aby był on w przyszłym Sejmie zbyt silny” - uważa „Rz”.

Ryb, Rzeczpospolita

 Fot. [PAP/Rafał Guz]

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook