Jedynie prawda jest ciekawa

Skazany na śmierć przez bezduszność urzędników

24.11.2011

Pacjenci, których choroby nie mieszczą się w tabelkach przychodowanych przez urzędników, mają w Polsce bardzo ciężko. Przekonał się o tym pan Tomasz, u którego zdiagnozowano raka nerki. NFZ odmówił mu leczenia, ponieważ lek potrzebny mu do życia nie jest refundowany przez Fundusz.

Historia pana Tomasza zaczęła się w 2008 roku. Usłyszał wtedy, że ma raka nerki. Jego przypadek opisuje „Nasz Dziennik”. Później był zabieg nefrektomii, w wyniku którego usunięto nerkę razem z częścią jelita. Chory, u którego stwierdzono przerzuty do nadnerczy, był pod obserwacją lekarzy Centrum Onkologii w Warszawie – pisze gazeta. Zaznacza, że lekarz opiekujący się panem Tomaszem złożył wniosek Mazowieckiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia o sfinansowanie leczenia preparatem o nazwie Sutent (sunitynib) w ramach tzw. chemioterapii niestandardowej.

Jednak Fundusz nie zgodził się na leczenie chorego. Bowiem preparat potrzebny mu do życia nie jest objęty standardowymi procedurami leczenia nowotworów, które przewiduje NFZ. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia, Fundusz nie może również wydać zgody na chemioterapię niestandardową. Nie przewidują tego procedury.

Przedstawiciele Funduszu tłumaczą „Naszemu Dziennikowi”, że decyzja nie należy do nich. Każdy wniosek, który jest zgodny z programem, jest przez oddział kwalifikowany i oddział nie ma innej możliwości, jak zakwalifikować dofinansowanie lub nie – zaznacza NFZ.

Nowe leki, które są w Polsce niezatwierdzone przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i niewprowadzone do katalogu programów terapeutycznych, nie mogą być stosowane i przez nas finansowane. Lekarze mają do wyboru dużo leków, a sięgają po taki, który nie spełnia tych wymogów – takie tłumaczenie miał usłyszeć dziennikarz „ND” w Mazowieckim Oddziale NFZ.

Urzędnicy z rozbrajającą szczerością przyznają, że pan Tomasz „widocznie ma taką diagnozę, która nie pasuje do programu”. A jak nie pasuje, to tym gorzej dla niego. Leczenie mu się nie należy. Tymczasem pan Tomasz nie ma już wiele czasu. Jemu leczenie jest potrzebne do życia. A – jak mówią onkolodzy – w jego przypadku nie ma innego sposobu na leczenie, jak właśnie lekiem Sutent. Zdaniem rozmówców „Naszego Dziennika” za odmową jego zastosowania w tym przypadku stoją kwestie finansowe. Miesięczny koszt stosowania Sutentu to około 9 tys. złotych. Lek przeznaczony dla chorych z nowotworami przerzutowymi może być podawany latami – zaznacza gazeta.

Więcej na ten temat w „Naszym Dzienniku”.

saż
[fot. Sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270najsztub 19.10.2017

    Są zarzuty prokuratorskie dla dziennikarza Piotra N., który potrącił pieszą

    Znany dziennikarz Piotr N. usłyszał w czwartek zarzut spowodowania wypadku - potrącenia pieszej. Grozi za to do trzech lat więzienia. Do zdarzenia doszło 5 października br.

  2. 1270radziwill 19.10.2017

    Minister zdrowia: nie ma przesłanek do zakazania farmaceutom powoływania się na "klauzulę sumienia"

    W świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, brak jest przesłanek, by stwierdzić, że farmaceuci nie mogą powoływać się na "klauzulę sumienia" - ocenia minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

  3. brexit19102017 19.10.2017

    Czy Polacy będą musieli opuścić Wielką Brytanię?

    Jednym z pytań, które wielu Polaków zadawało sobie po referendum po Brexicie było to, w jaki sposób zostanie potraktowana polska diaspora mieszkająca i pracująca na Wyspach.

  4. Grobybohaterowwiki 19.10.2017

    Na grobach bohaterów zapłoną znicze. Rusza 9 edycja akcji

    Znicze w miejscach masowych egzekucji Polaków w czasie II wojny światowej zapłoną w niedzielę w ramach akcji społecznej "Zapal znicz pamięci". W tym roku akcja ma 9. edycję, jej celem jest upamiętnienie pomordowanych mieszkańców ziem wcielonych do III Rzeszy

  5. MN 19.10.2017

    RDI w obronie usuwanych patriotycznych profili na Facebooku

    Reduta Dobrego Imienia poszukuje osób, których strony i grupy na Facebooku zostały zablokowane samowolnie przez administratorów Facebooka. Informacje o takich poczynaniach posłużą jako dowody w sprawie sądowej - czytamy w przesłanym PAP komunikacie.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook