Jedynie prawda jest ciekawa

CD. sprawy zniszczenia dowodu osobistego ofiary smoleńskiej

24.06.2013

Śledztwo w sprawie kradzieży i zniszczenia przedmiotów należących do Tomasza Merty, który zginął w katastrofie smoleńskiej będzie jednak trwało. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zmieniła decyzję śledczych z niższej instancji i nakazała wznowić śledztwo.

O sprawie napisał „Nasz Dziennik”, który jako pierwszy opisał skandal związany ze zniszczeniem dowodu osobistego śp. Tomasza Merty. Dokument, który został oddany rodzinie nosił ślady nadpalenia, a z protokołów rosyjskich wynikało niezbicie, że zachował się w stanie idealnym.

W tej samej sprawie  badano też kwestię przywłaszczenia złotej obrączki i zegarka Tomasza Merty oraz złotego sygnetu Wojciecha Seweryna.

Pierwotnie zakładano, że to dokumentacja rosyjska zawierała błędy. Szybko jednak wyszło na jaw, że zniszczenia dokumentu dokonano na terenie Polski. Być może błędnie przeznaczono go do utylizacji, czyli spalenia. Jak przypomina „ND” wdowa po śp. Tomaszu Mercie pani Magdalena Pietrzak-Merta znalazła w siedzibie Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim część rzeczy męża, ale jego rzeczy osobiste przepadły.

– Cieszę się, że prokuratura uwzględniła zażalenie pozytywnie. Tym samym przyznała, że decyzja o umorzeniu była błędna i że gdyby sprawa trafiła do sądu, to i tak nakazałby on wznowienie śledztwa

– skomentował dla „Naszego Dziennika“ mecenas Bartosz Kownacki fakt wznowienia śledztwa.

Wiele wskazuje na to, że problemy z odzyskaniem przedmiotów osobistych ofiar tragedii smoleńskiej to skutek bałaganu, ale nie po stronie rosyjskiej, ale polskiego MSZ, który miał obowiązek zabezpieczenia i przewozu do kraju rzeczy ofiar katastrofy.

– Jeżeli żaden urzędnik państwowy za to nie odpowie, to doprawdy nie wiem, w jakim państwie żyjemy. Mam jednak wrażenie, że MSZ ukrywa jeszcze wiele okoliczności tej sprawy i z biegiem czasu wyjdą one na jaw – mówi mec. Kownacki.

Slaw/ "Nasz Dziennik"

[FOTO: Lukasz2 - Wikipedia Commons]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook