Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

CBA: Palikot nie jest aniołem

21.10.2011

Według Centralnego Biura Antykorupcyjnego Palikot mógł zataić istnienie swoich samochodów, samolotu i 18 milionów złotych. Jego długi sięgają dziesiątek milionów. W 2005 roku kupił akcje po wielokrotnie zaniżonej cenie. Na umowie figuruje jako sprzedawca i kupujący. Prokuratura nie widzi problemu.

Pismo, do którego dotarła „Gazeta Polska Codziennie”, podzielone jest na trzy części. W pierwszej CBA stwierdza nieprawidłowości, które wykryło analizując oświadczenia majątkowe Palikota z lat 2005-09. To ta część, o której pisaliśmy wczoraj. CBA wskazuje, że jeśli zatajanie prawdy i kłamstwa okazałyby się prawdą, to jest to zagrożone karą do 3 lat więzienia.

Oświadczenia majątkowe Palikota zostały porównane z informacjami z urzędów skarbowych. Wynika z nich, że Palikot nie wykazywał swoich wszystkich długów.


Przykładem może być analiza oświadczenia majątkowego z 5 listopada 2007 r. Wg CBA Palikot nie wykazał np. 16 milionów złotych zobowiązania wobec firmy Carey Agri International oraz prawie 3 mln zł wobec prywatnej osoby. CBA wskazuje również, że nie znalazło dokumentów potwierdzających zwrot tych kwot.

Według danych z urzędów skarbowych, Palikot nie wykazał też m.in.: Wierzytelności wobec Żołądkowa SA (310 tys. złotych), Wydawnictwa Słowo/Obraz/Terytoria (360 tys.), Kresy sp. z.o.o, (810 tys.) oraz osób prywatnych (ok. 600 tys.).

Kolejną z niewyjaśnionych spraw są wierzytelności i zobowiązania wobec firmy Jabłonna SA. Chodzi o pożyczki, przejęcia długów oraz pieniądze, które jest winny swojej żonie (ok. 23 miliony złotych).

CBA wskazuje, że w wyroku rozwodowym Palikota i jego byłej żony te zobowiązania nie występują. Biuro przypuszcza, że mogły powstać pomiędzy wydaniem wyroku, a złożeniem odrębnych oświadczeń przez byłych małżonków. Analitycy Biura piszą również m.in. o tym, że Palikot nie wykazał przychodu z tytułu umorzenia akcji Jabłonna SA. Chodzi o ok. 18 milionów złotych.

- Istnieje możliwość, że nieprawidłowo rozliczył podatek dochodowy – czytamy w analizie CBA.

Biuro przypuszcza również, że Palikot mógł zaniżyć wartość nabytych udziałów w Wydawnictwie Słowo/Obraz/Terytoria. W 2005 r. za 1700 udziałów o nominalnej wartości 850 tys. zł, zapłacił… 40 tys. zł. Co ciekawe, Palikot podpisał umowę w imieniu obu stron, ponieważ sprzedający udziały Piotr K. udzielił mu pełnomocnictwa.

Powyższe ustalenia pochodzą z analizy, która według naszych informacji posłużyła do rozpoczęcia dużej kontroli oświadczeń majątkowych Janusza Palikota. Wnioski wraz z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa, CBA przesłało do prokuratury ponad trzy miesiące temu.

Niezalezna.pl/Gazeta Polska Codziennie
[fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook