Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cała Polska uczciła rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

01.08.2013

W całej Polsce uczczono 69. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. O godzinie 17:00 w wielu miastach Polski wyły syreny i biły dzwony, w stolicy ludzie zatrzymywali się, oddając hołd bohaterom.

O Godzinie W rozpoczęły się uroczystości przed pomnikiem Gloria Victis na stołecznych Powązkach. Podczas tego jednego z najważniejszych punktów obchodów 69. Rocznicy powstania warszawskiego hołd walczącym oddadzą m.in. prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz i weterani.

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski łamiącym się głosem zaapelował tuż przed uroczystościami o godne uczczenie pamięci dziewcząt i chłopców, którzy walczyli.

"Mam prawie 97 lat jestem jednym z najstarszych żyjących powstańców. Posłuchajcie mojego serca, uczcijmy godnie pamięć tych dziewcząt i chłopców, którzy ginęli za ojczyznę. Swoje poglądy polityczne zostawmy gdzie indziej. Jest demokracja, możemy gdzie indziej wyrażać te poglądy, ale nie w tym świętym miejscu" - mówił.

Uroczystość rozpoczęła się punktualnie o godz. 17 uruchomieniem syren alarmowych i odegraniem hymnu narodowego. Zebrani stanęli na baczność, upamiętniając moment, w którym 69 lat temu wybuchło powstanie warszawskie.

W uroczystościach przed pomnikiem Gloria Victis udział biorą także sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert, reprezentanci Sejmu i Senatu.

Powstańców warszawskich i stowarzyszenia kombatanckie reprezentują m.in.: prezes Związku Powstańców Warszawskich gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Edmund Baranowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski oraz prezes okręgu warszawskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Stanisław Krakowski. Obecny jest także Władysław Bartoszewski.

W hołdzie powstańcom weterani i przedstawiciele władz złożą wieńce pod pomnikiem.

Udział w uroczystościach przed pomnikiem Gloria Victis zapowiedział też prezes PiS Jarosław Kaczyński, przedstawiciele klubu, PiS m.in. jego szef Mariusz Błaszczak. Na Powązkach obecny jest szef parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz.

Uroczystość przed pomnikiem Gloria Victis każdego roku stanowi punkt kulminacyjny oficjalnych obchodów rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. 

W związku z incydentami, które od kilku lat zakłócają uroczystości na warszawskich Powązkach, powstańcy warszawscy zaapelowali o zgodne upamiętnienie rocznicy wybuchu powstania. "1 sierpnia, o godzinie 17.00, uczcijmy pamięć tych, którzy zginęli za wolność stolicy. Oddajmy hołd powstańcom, którzy teraz są z nami. To z ich poczucia obowiązku, patriotyzmu i niezwykłej odwagi możemy brać przykład. Apelujemy do wszystkich warszawiaków o zgodny, wspólny udział w uroczystościach upamiętniających powstańczy zryw" - napisali powstańcy i żołnierze Armii Krajowej w apelu.

Podpisała się pod nim także prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która podobny apel zamieściła na Facebooku.

Tradycja zbierania się przed pomnikiem "Chwała Zwyciężonym" w godzinę "W" ma już kilkadziesiąt lat.

Także w czasach, gdy komunistyczne władze zabraniały obchodzenia rocznic powstania, warszawiacy, rodziny poległych oraz żyjący powstańcy przychodzili na Powązki, by w milczeniu oddać hołd bohaterom, złożyć kwiaty i z zapalić znicze na ich grobach.

Godzina W jest najważniejsza - przypomina co roku dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. W czwartek punktualnie o 17 zawyły syreny, rozdzwoniły się dzwony kościelne. Na ulicach przystanęli na minutę przechodnie, samochody i tramwaje - w hołdzie stolicy, które 69 lat temu podjęła walkę.

Godzina W to moment, w którym każdy powinien oddać cześć walczącym AK-owcom i cywilom, niezależnie od tego, jak teraz ocenia tamten zryw - zgodnie powtarzają w rozmowach z PAP warszawiacy.

Dlatego w milczeniu zatrzymują się także ci, którzy ówczesną decyzję dowódców krytykują albo przynajmniej mają wątpliwości co do zasadności tej walki.

"Z perspektywy czasu można pewnie powiedzieć, że decyzja o powstaniu była niezbyt słuszna. Ale jak słyszę syreny, to staję i poświęcam minutę" - powiedział PAP Piotrek. "Szanuję to, że poświęcono dla nas życie. Czuję, że jest moim obowiązkiem uczczenie pamięci powstańców minutą ciszy" - dopowiada pan Włodzimierz.

W podobnym duchu przemawiał w tym roku prezydent Bronisław Komorowski na spotkaniu z weteranami powstania. "Nie mamy dzisiaj wpływu na wydarzenia sprzed 69 lat, nie mamy wpływu na ówczesnych polityków, na decyzje dowódców i przywódców Polskiego Państwa Podziemnego i polskiej armii podziemnej, ale mamy wpływ na budowanie rzetelnej, sprawiedliwej wiedzy o powstaniu" – mówił Komorowski. To nasz wspólny depozyt pamięci - podkreślał.

Powstały w zeszłym w roku filmik o Godzinie W "There is a city" - pokazujący, jak miejski ruch zatrzymuje się na dźwięk syren - obejrzało już ponad 2 miliony internautów z całego świata. "Jedyne takie miasto na świecie" - informuje po angielsku pojawiający się w nim napis.

Godzina W wybrzmiała także w 44 miastach Mazowsza i ponad 200 miejscowościach w pozostałej części kraju. 69 lat temu dała początek największemu niepodległościowemu zrywowi i największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez hitlerowców Europie.

1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące.

svit, PAP

[Fot. PAP/Leszek Szymański]

Słowa kluczowe:

powstanie warszawskie

,

stolica

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook