Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Były poseł doradza, jak omijać przepisy

20.08.2012

Nagranie, do którego dotarła "Rzeczpospolita" odsłania sposób, w jaki działają partyjni nominaci w państwowych instytucjach i funduszach. Po aferze Łukasika i Serafina padło na Andrzeja Pałysa, byłego posła PSL, szefa Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Kielcach.

Pałys spotkał się w maju 2011 r. z lokalnymi przedsiębiorcami w sali konferencyjnej Uzdrowiska Busko-Zdrój. Poinstruował on przedsiębiorców, jak ominąć przepisy ustawy o uzdrowiskach, aby móc budować parkingi w tzw. strefie A uzdrowisk, czyli miejscu, które ze względu na walory zdrowotne musi podlegać szczególnej ochronie. Pałys, będąc jeszcze posłem, głosował za przyjęciem tej ustawy.

Polityk podpowiada, by parkingi zgłaszać w nadzorze budowlanym jako plac utwardzony z terenem zielonym. Na takie urządzenie placu w odróżnieniu od parkingu nie trzeba specjalnych zezwoleń. Przechwala się, że jemu samemu udało się w ten sposób obejść przepisy.

Przyjdzie kontrol, dostaniesz upomnienie od wójta. Ja wyrzucę do kosza – mówił były poseł do przedsiębiorców, zastrzegając jednocześnie, że „nie uczy, broń Boże, nikogo, że trzeba łamać prawo".

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", w tej sprawie zareagował poseł PiS Tomasz Kaczmarek, były agent CBA. Wysłał zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratora generalnego, a także wnioski do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, NIK i UOKiK o przeprowadzenie kontroli. Zdaniem Kaczmarka doszło do przekroczenia uprawnień i próby wprowadzenia w błąd organów nadzoru budowlanego. Co więcej, podczas spotkania z Pałysem mogło dojść do próby zawarcia zmowy cenowej.

Były poseł PSL zaprzecza by dopuszczał się czynów zabronionych. – To bzdury. Nigdy nikogo nie namawiałem do złego – przekonuje.

TLa/"Rzeczpospolita"

[fot. sxc.hu]

Czytaj też:
To wierzchołek góry lodowej
 
Słowa kluczowe:

PSL

,

parking

,

Andrzej Pałys

,

Busko Zdrój

,

nagranie

Warto poczytać

Facebook