Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Były ambasador w Rosji kłamcą lustracyjnym

10.10.2011

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że były tytularny ambasador w Moskwie Tomasz Turowski jest kłamcą lustracyjnym. Orzekł wobec niego zakaz pełnienia funkcji publicznych oraz utratę biernego prawa wyborczego na 3 lata.

Nie miałem wątpliwości, że sąd wyda właśnie takie orzeczenie. Zdziwiony jestem natomiast, że zapadł najniższy wyrok, jaki przewiduje prawo za kłamstwo lustracyjne – mówi portalowi Stefczyk.info reporter „Rzeczpospolitej” Cezary Gmyz.

Proces niedawnego jeszcze ambasadora tytularnego toczył się z wyłączeniem jawności. A rozprawa w ubiegłym tygodniu odbyła się z zachowaniem nadzwyczajnych środków w specjalnej sali Sądu Najwyższego zabezpieczonej przed podsłuchami. Jedynie dzisiejsze orzeczenie zostało odczytane publicznie.

Materiał dowodowy był w tym przypadku tak jednoznaczny, że nie mogło być mowy o innym rozstrzygnięciu – komentuje prokurator Aneta Rafałko z IPN. To ona wystąpiła do sadu o uznanie Turowskiego za kłamcę lustracyjnego.

Zdaniem Cezarego Gmyza, za takie rzeczy, jakie w swojej karierze w komunistycznych służbach robił Turowski, należała się maksymalna prawnie dopuszczona kara, czyli 10 lat zakazu pełnienia funkcji publicznych. Po 3 latach teoretycznie może stratować w wyborach na posła, europosła… - dodaje dziennikarz.

Dlaczego według Gmyza kara dla byłego ambasadora tytularnego w Moskwie powinna być najwyższa? Turowski był wysokim oficerem komunistycznego wywiadu i służył w tzw. wydziale „N” (nielegałów). 10 lat spędził w Rzymie w zakonie jezuitów, szpiegując Jana Pawła II i opozycję. Był na placu św. Piotra, gdy Turek Ali Agca próbował zabić papieża. Tomasz Turowski posługiwał się aż trzema kryptonimami: "Orsom", "Dzierżoń" i "Ritter". Po Okrągłym Stole zrobił karierę w dyplomacji. Był m.in. polskim ambasadorem na Kubie. Pracę w dyplomacji przerwał za czasów Anny Fotygi.

Do resortu spraw zagranicznych wrócił 14 lutego 2010 roku i od razu wyjechał do Moskwy, gdzie objął funkcję szefa wydziału politycznego. Jego głównym zadaniem było przygotowanie wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji. W czasie katastrofy smoleńskiej był na płycie lotniska Siewiernyj.

Mimo jednoznacznych faktów pełnomocnik Turowskiego mec. Mikołaj Pietrzak zapowiada apelację. Drugim pełnomocnikiem super-szpiega komunistycznego wywiadu był inny znany adwokat mec. Piotr Kruszyński.

MM

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook