Jedynie prawda jest ciekawa

Bury ma kłopoty przez „sexmarszałka”?

26.07.2014

Mirosław K., były marszałek woj. podkarpackiego jako pierwszy zaczął być podsłuchiwany przez śledczych tropiących wielki układ na Podkarpaciu. To właśnie dzięki podsłuchom seksmarszałka zaczęto bacznie przyglądać się Buremu – donosi „Super Express”.

Według dziennika szef klubu PSL Jan Bury z uwagi na znajomość towarzysko-zawodową z Mirosławem K. miał być podsłuchiwany przez śledczych od dłuższego czasu.

Jednak jako pierwszy podsłuchiwany był były marszałek:

„Dzięki niemu policjanci trafili na Jana Burego. Nagrania z jego udziałem miały najpierw trafić do prokuratury, a ta zleciła prowadzenie czynności CBA” – mówi dziennikowi „Super Express” jeden ze śledczych prowadzących sprawę.

Śledczy nabierają wody w usta jeśli chodzi o treść nagrań. Z nieoficjalnych informacji jednak wynika, że „taśmy Podkarpacia” ujawniły wiedzę o układzie towarzysko-biznesowym jaki panował w regionie Jana Burego. Jednym z bohaterów nagrań miał być właśnie szef klubu PSL.

SE, lz

[fot: PAP/Jakub Kamiński]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook