Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brytyjczycy uciekają do Polski

30.09.2011

Polacy emigrują za chlebem do Wielkiej Brytanii, ale coraz więcej mieszkańców Wysp ucieka ze swojego kraju do nas. Poszukują u nas spokoju, bezpieczeństwa dla swoich dzieci, okazji do zrobienia biznesu. Podoba im się, że Polacy są kulturalni i wciąż szanują wartości – Kościół i rodzinę.

- Tutaj nigdy nie miałem problem z tym, by pozwolić starszym dzieciom wrócić do domu po lekcjach samemu – mówi dziennikowi “Daily Mail” Jonathan Merrett, który był dyrektorem w brytyjskiej szkole w Krakowie i chciałby jeszcze wrócić. - Pewnie nigdy bym sobie na to nie pozwolił w Wielkiej Brytanii. W Polsce wciąż istnieje poczucie wspólnego dobra. Poza tym, nauczyciele mogą naprawdę uczyć młodzież, i są tego dobre rezultaty.
To aluzja do brytyjskiego systemu szkolnictwa, gdzie uczeń ma tyle praw, że w szkołach brakuje dyscypliny, a nauczyciele nie mają autorytetu.

Dziennik „Daily Mail” poświęcił w najnowszym numerze długi artykuł nowemu zjawisku. Fala wyjeżdżających z Wysp wzmogła się po lipcowych zamieszkach w Londynie i innych miastach Wielkiej Brytanii. Poczucie braku bezpieczeństwa i kryzysu społeczeństwa brytyjskiego to bowiem głównym powód podjęcia decyzji o wyjeździe.

Według najnowszych badań Europejskiego Instytutu Zapobiegania Przestępczości w Anglii i Walii dochodzi do 1365 rozbojów na 100 000 mieszkańców, czy 25,6 gwałtów na 100 000 mieszkańców. Dla porównania, w Polsce dochodzi do 76 rozbojów na 100 000 mieszkańców I 5,2 gwałtów na 100 000 mieszkańców.
Emigrującym Brytyjczykom nie podoba się generalnie atmosfera panująca w ojczyźnie – zanik elementarnej kultury życia codziennego, tradycyjnych wartości, nuda.

Tu liczy się rodzina

- Rodzina jest tu wciąż bardzo ważna – mówi na łamach "Daily Mail” o Polsce Jill Merrett, żona Jonathana. - Miałam dwóch młodszych kolegów z pracy, którzy mieszkali z rodzicami nie z przymusu, a z własnego wyboru.

Duża jest także rola Kościoła, i to ma wpływ na niski poziom przestępczości, I generalnie, dobrą atmosferę. Anglicy uważają nawet, że w Polsce jest czysto, nie ma tyle śmieci na ulicach, co w miastach brytyjskich. Entuzjastom Polski, rozczarowanym własną ojczyzną, podoba się też architektura i wygląd polskich miast (Kraków jest ich ulubionym miejscem) i to, że w sklepach i restauracjach jest dużo polskiej żywności, smaczniejszej, bo produkowanej w bardziej naturalny sposób niż na Zachodzie.

- Dla mnie to po prostu kwestia jakości życia – wyznaje 32-letni Mark Burton, informatyk z Nottingham, który mieszka i pracuje w Krakowie. - Najpierw było tak, że kilka razy odwiedziłem Polskę w wakacje, I za każdym razem podobało mi się coraz bardziej. Mógłbym zarabiać dużo więcej w Anglii, ale nie mógłbym tam tak cieszyć się życiem. Każdego dnia idę do pracy przez stare miasto w Krakowie, mijam Wawel, jedną z najpiękniejszych budowli w Europie. Ludzie są przyjaźni, koszty życia wciąż są niskie. Sklepy są pełne lokalnego jedzenia.

Przyjeżdża elita

Mark Burton jest dość typowym przedstawicielem brytyjskich emigrantów do Polski. Nie przyjeżdżają do nas za chlebem niewykwalifikowani pracownicy, bo pensja sklepikarza, barmana, czy robotnika w Polsce jest bardzo niska. Przyjeżdżają ci, którzy mają jakiś dorobek, kwalifikacje, albo kapitał do zainwestowania. Zakładają małe i większe firmy, pracują w anglojęzycznych szkołach, uczą języka, pracują w oddziałach międzynarodowych korporacji. Narzekają coraz większą drożyznę w swoim kraju, i boją się, że gdy w nim zostaną, spadnie jakość ich życia. Coraz niższą jakość życia w Wielkiej Brytanii w porównaniu do innych krajów europejskich, potwierdzają ostatnie badania.

- Spójrzmy prawdzie w oczy, nasza gospodarka jest w kłopotach, a polska jest całkiem żywa – tłumaczy 40-letni przedsiębiorca John Naughton, który założył parę firm w Polsce. - Ciągle jeszcze można wyjść z ofertą, której tu brakuje. To wspaniałe miejsce, by robić interesy.

Nie ma żadnych danych o tym, ilu Brytyjczyków osiedla się w Polsce, bo przy otwartych granicach w Unii Europejskiej nikt ich nie rejestruje. Jednak Agnieszka Libura z Polsko-Brytyjskiej Izby Handlowej w Krakowie mówi „Daily Mail”, że jeszcze parę lat temu miała  tylko jedno miesięcznie zapytanie obywatela brytyjskiego o pracę w Polsce. - Teraz przychodzą codziennie – zaświadcza.

MaH
[Fot. PAP/EPA/Marius Becker]

Warto poczytać

  1. warsaw-8821121280 22.03.2017

    Spotkanie Duda-Macierewicz 31 marca

    "22 marca br. szef BBN minister Paweł Soloch w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza”.

  2. mid-17322021 22.03.2017

    Była prezes UOKiK przed komisją ds. Amber Gold

    Przykro mi, że klienci Amber Gold zostali poszkodowani, ale nie czuję się winna, bo w oparciu o ówczesną wiedzę i instrumenty, jakimi dysponowaliśmy, zrobiliśmy to, co uważaliśmy, że możemy zrobić - mówiła b. prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w środę przed komisją śledczą.

  3. mid-17321059 22.03.2017

    Prezydent: Ważna rola demokracji lokalnej

    „Decentralizacja państwa, przekazanie części władzy publicznej „w dół”, w ręce samorządowych wspólnot, stanowi jeden z istotniejszych elementów polskich przemian”.

  4. mid-17322030 22.03.2017

    IPN wznowił pracę na Cmentarzu Rakowickim

    Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie specjaliści z IPN i Instytutu Ekspertyz Sądowych prowadzą w środę oględziny szczątków odnalezionych przez badaczy z Fundacji Niezłomni. Dopiero po dalszych badaniach będzie wiadomo, czy udało się odnaleźć miejsce pochówku żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

  5. pretty 22.03.2017

    B. doradca Tuska nt. 10/04: Nie można mówić o rozdzieleniu wizyt

    Wojciech D. - ówczesny doradca premiera Donalda Tuska, dziś pracownik gabinetu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zeznał, że zajmował się polityką historyczną rządu, której częścią były m.in. obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskiej.

  6. mid-17320129 22.03.2017

    Bochenek: Nie ma konfliktu w obozie władzy

    Rzecznik rządu stwierdził, że gdy obserwuje, co się dzieje w mediach i przestrzeni publicznej, to widzi "burzę w szklance wody".

  7. smol88 22.03.2017

    PK bada zawiadomienie ministra obrony

    Zawiadomienie ministra obrony narodowej ws. podejrzenia zdrady dyplomatycznej przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej trafiło do zespołu Prokuratury Krajowej, który bada okoliczności katastrofy - poinformowała PK.

  8. CHAD211216054t586be242m800x6f60d4d2 22.03.2017

    Prezydent chce prowadzić dialog z szefem MON

    Prezydent Andrzej Duda nie ma przekonania, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powinien odejść - powiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, odnosząc się do korespondencji prezydenta do szefa MON m.in. w sprawie braku obsady ataszatów wojskowych.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook