Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brunon K. pozostanie w areszcie?

24.05.2014

4 czerwca krakowski sąd apelacyjny rozpozna zażalenia obrońców skarżonego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego Brunona Kwietnia na kolejne przedłużenie aresztu o pół roku, tj. do 9 listopada. Decyzję taką podjął na rozprawie pod koniec kwietnia sąd okręgowy.

Na pierwszej rozprawie oskarżony wyraził zgodę na podawanie swoich danych osobowych.

Sąd uznał, że za przedłużeniem aresztu nadal przemawiają wszystkie dotychczasowe przesłanki, tj. obawa matactwa, zagrożenie surową karą oraz prawdopodobieństwo dopuszczenia się przez Brunona Kwietnia zarzucanego mu czynu. Podobne stanowisko zajął prokurator.

Ze stanowiskiem tym nie zgadzają się obrońcy oskarżonego. W swoim zażaleniu mec. Maciej Burda podniósł zarówno argumenty formalne, jak i dotyczące oceny materiału dowodowego. W dokumencie wskazuje m.in. na brak podpisu ławników na postanowieniu o przedłużeniu aresztu; na brak "wysokiego prawdopodobieństwa, że Kwiecień nakłaniał do zamachu", bo jeden z kluczowych świadków tego nie potwierdził; oraz na wątpliwości dotyczące roli jednego ze świadków, którego zeznania zdeponowano w tajnej kancelarii. Zdaniem obrońcy, rola świadka była "prowokacyjna".

Obrońca kwestionuje też kolejność wzywania świadków i zarzuca sądowi okręgowemu, że w ten sposób zwleka z wyjaśnieniem kwestii wycofania się oskarżonego z zamachu. Powołuje się na korespondencję Kwietnia z obecnym świadkiem incognito z 21 i 22 października 2012 r. (tj. trzy tygodnie przed zatrzymaniem Kwietnia - PAP), w której pytał on świadka, "czy jest z policji", i pisał mu nie otrzymawszy odpowiedzi, że "sprawę wypadałoby przedyskutować jeszcze w tym tygodniu. Jeśli nie, rezygnuję z remontów", tj. ze współpracy w zakresie zamachu.

W rozmowie z PAP mec. Maciej Burda wyjaśnił, że wbrew doniesieniom niektórych mediów w zażaleniu nie wskazuje na żadne nowe dowody, które miałyby świadczyć o "przełomie w sprawie" i nowych dowodach na wycofanie się Brunona Kwietnia z planu przygotowania zamachu. "Obrona jak wcześniej powołuje się na maile, które były przedkładane jeszcze w 2012 roku, z których my wyciągamy wnioski, że stanowią one przejaw odstąpienia od zamachu; i powołujemy się na jawne wyjaśnienia pana Brunona Kwietnia z postępowania przygotowawczego" - powiedział mec. Burda.

Z taką oceną materiału dowodowego, prezentowaną przez obronę już wcześniej, nie zgadza się prok. Mariusz Krasoń. "Obrona dowolnie interpretuje fragmenty z tej korespondencji tak, jak jest to jej wygodne. W rzeczywistości wydźwięk tej korespondencji jest inny - nie oznaczał żadnego końca działań. Jest to nadinterpretacja słów zawartych w mailach; w dodatku ani nie są one cytowane wiernie, ani ich kontekst nie jest taki, jaki był w rzeczywistości" - wyjaśniał prok. Krasoń podkreślając, iż "jest tylko i wyłącznie linia obrony, nie żaden przełom".

Argumenty te już w czerwcu ubr. roku oceniał Sąd Apelacyjny, rozpoznając zażalenie obrońców na przedłużenie aresztu Brunonowi Kwietniowi, i nie zgodził się z tezą obrońców, że Brunon Kwiecień w pewnym momencie odstąpił od przygotowań. "Plan był opracowywany, podejrzany ustalał, gdzie można nabyć opancerzony samochód wojskowy scot i ile ton materiału wybuchowego można na niego załadować. Chciał tam zmieścić cztery tony. Niewątpliwie przygotowywał także odczynniki do sporządzenia materiału wybuchowego" - podkreślił wówczas sąd w uzasadnieniu.

W zażaleniu drugiego obrońcy, mec. Tomasza Wróbla, podnoszona jest ustalona przez niego kwestia, że "ławnicy, którzy uczestniczyli w podejmowaniu decyzji o przedłużeniu aresztu, nie zapoznali się z materiałami niejawnymi, a więc z większą częścią materiału dowodowego".

Brunon Kwiecień odpowiada przed sądem za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią. Proces rozpoczął się w styczniu. Ze względu na interes państwa i konieczność ochrony tajemnicy państwowej sąd na czas wyjaśnień Kwietnia i drugiego oskarżonego - o nielegalny handel i posiadanie broni Macieja O. - wyłączył jawność rozprawy. Z wyłączoną jawnością odbywać się też ma składanie wyjaśnień przez niektórych świadków. W pozostałej części proces jest jawny.}

mc,PAP

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook