Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Opozycja do rządu: Kto wziął w łapę?

30.01.2013

Prawo i Sprawiedliwość złoży do Najwyższej Izby Kontroli wniosek o zbadanie przetargów na budowę autostrad. Komisja Europejska właśnie odebrała Polsce 3,5 miliarda złotych. PiS podejrzewa też możliwość popełnienia przestępstwa korupcyjnego.

Zapowiedzi PiS to pokłosie wstrzymania przez Komisję Europejską wypłaty funduszy UE na projekty drogowe zarządzane przez GDDKiA w ramach programów Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej. Jak podała KE, "prokurator oskarżył 11 osób o zmowę na rzecz próby utworzenia kartelu (10 byłych i obecnych menedżerów dużych firm budowlanych i jeden dyrektor GDDKiA)".

Sprawa dotyczy rozbudowy drogi ekspresowej na odcinku Jeżewo-Białystok, przystosowanie do parametrów drogi ekspresowej drogi krajowej nr 8 na odcinku Piotrków Trybunalski-Rawa Mazowiecka oraz o budowę autostrady A4 Radymno-Korczowa.

- Składamy wniosek do NIK o skontrolowanie działań GDDKiA w zakresie przetargów, które wyłaniały wykonawców do budowy dróg - powiedział na konferencji prasowej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Dodał, że Komisja Europejska stawia zarzut niezgodności postępowania przetargowego z przepisami ustawy o zamówieniach publicznych i "mówi o defraudacji".

Z kolei rzecznik PiS Adam Hofman powiedział, że przy budowie autostrad "nastąpiła zmowa cenowa, więc pieniądze publiczne na drogi wydawane były w większej kwocie, bo zawieszony został mechanizm konkurencji", a "podwykonawcy, którzy rzeczywiście wykonywali prace splajtowali i nie dostali pieniędzy".

- Gdzie się podziały pieniądze publiczne? Kto wziął w łapę? - pytał Hofman.

Klub PiS chce także złożyć wniosek o rozszerzenie porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu o informację premiera na temat sytuacji w GDDKiA.

Zdaniem Błaszczaka, z funkcji Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad powinien ustąpić obecnie ją pełniący Lech Witecki. "Szef tej instytucji powinien podać się do dymisji" – powiedział szef klubu PiS.

KE poinformowała polskie władze o swojej decyzji wstrzymania wypłat funduszy 21 grudnia. Sprawa, która stała się przyczyną decyzji Komisji, dotyczy trzech projektów współfinansowanych w ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, ale KE zapobiegawczo objęła wstrzymaniem wypłat także program operacyjny Rozwój Polski Wschodniej, ponieważ także w tym przypadku "GDDKiA jest beneficjentem".

W piątek z KE mają rozmawiać ministrowie rozwoju regionalnego i transportu. Mówiąc w środę o decyzji KE minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska oceniła ją jako kuriozalną. 

PAP/ Slaw

[FOTO: gddkia.gov.pl]

Warto poczytać

Facebook