Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brudziński: Mirosław G.: wyjątkowo obrzydliwa postać...

08.01.2013

Poseł PiS Joachim Brudziński w radiu RMF komentował wyrok na doktorze Mirosławie G.

Brudziński pytany o czy czuje satysfakcję z wyroku sądu, który skazał Mirosława G., na rok pozbawienia wolności, odpowiada, że tak. W imieniu tych wszystkich obywateli, którzy przez ostatnie lata mieli poczucie dyskomfortu, słuchając opinii publicznej, która z łapówkarza, chciał zrobić człowieka pokrzywdzonego.

-Czuję satysfakcję w imieniu tych wszystkich, którzy mieli poczucie olbrzymiego dyskomfortu, kiedy przez ostatnie lata wsłuchiwali się w te wszystkie głosy - czy to części mediów, czy to części polityków - którzy z ordynarnego łapówkarza, wyjątkowo obrzydliwej w mojej ocenie postaci, czynili wręcz archetyp człowieka uczciwego, prawego i prześladowanego przez IV Rzeczpospolitą, więc mam taką.

- mówi Joachim Brudziński

Brudziński uważa, że Mirosław G., przez ostatnie lata był stawiany za wzór cnót, pomimo, że nie wahał się wyciągać ręki po pieniądze.

-Doktor Mirosław G., ten który - tak, jak już powiedzieliśmy - był przez ostatnie miesiące, lata, stawiany za wór wszelkich cnót, nie wahał się wyciągać rękę po tysiąc złotych, po półtora tysiąca złotych, po dwa tysiące złotych, po kilkaset złotych - od ludzi, którzy ratują swoje własne życie, albo życie swoich najbliższych i w sposób rozpaczliwy - szukając ratunku - te łapówki mu wręczają

- komentuje poseł.

Rozmawiano również o pracy i metodach działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na pytanie czy metody działania CBA budzą satysfakcję, polityk odpowiada:

-Z tych metod ujawnionych podczas procesu w żaden sposób nie wynika, że pan sędzia Tuleja miał prawo do stawiania znaku równości między metodami stalinowskimi a metodami stosowanymi przez CBA.

- komentuje Brudziński.

Pada również zarzut, zatrzymywania ludzi w nocy przez funkcjonariuszy biura, ludzi, którzy byli w ciężkiej sytuacji życiowej, bądź musieli zostawić w domu chore dziecko:

-To są zeznania osób, które wtedy, na tamtym etapie były osobami podejrzewanymi o wręczanie korzyści majątkowych. Niestety, albo i "stety" w naszym systemie prawnym osoba wręczająca łapówkę

-odpowiada i dodaje:

-Panie redaktorze, ja do końca a nawet na pewno nie daję wiary tym słowom. m.in dlatego, że te osoby mając dzisiaj poczucie krzywdy w sposób oczywisty się broniły. Natomiast panie redaktorze, nie ma innej możliwości podczas postępowania prokuratorskiego, a to przecież prokuratura prowadziła to postępowanie...

- uważa poseł PiS.

Na koniec rozmowy Joachim Brudziński wyraża nadzieję, że Mirosław G., zostanie potępiony chociaż przez część opinii publicznej, gdyż na takie potępienie będąc łapówkarzem zasługuje.

 

 

rfm, lz

[fot:PAP]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook