Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brudziński: Chcemy maszerować pokojowo

08.12.2014

Joachim Brudziński zapewnił, że jego partia jako organizator marszu 13 grudnia w Warszawie współpracuje z odpowiednimi służbami w sprawie zapewniania bezpieczeństwa w stolicy, jej mieszkańcom i uczestnikom marszu.

"Jako organizatorzy współpracujemy ze służbami porządkowymi. Poseł Jarosław Zieliński spotkał się z minister spraw wewnętrznych Teresą Piotrowską. Jesteśmy w kontakcie z komendantem głównym policji; służby porządkowe marszu są w kontakcie z BOR, bo na trasie marszu są gmachy ochraniane przez rząd" - wyliczał szef Komitetu Wykonawczego PiS podczas konferencji prasowej w Szczecinie.

"Chcemy zapewnić wszystkich warszawiaków i uczestników przemarszu, że mogą czuć się bezpieczni" - podkreślił.

Zadeklarował, że służby porządkowe marszu będą usuwać spośród jego uczestników chuliganów, którzy chcieliby by go zakłócić. "Apelujemy do policji, by funkcjonariusze operacyjni nie pojawili się na marszu w kominiarkach, w ogóle nie życzymy sobie na marszu nikogo w kominiarkach" - dodał.

Zaapelował, by jedynymi przedmiotami, które wybierający się na marsz mieli ze sobą, były polskie flagi i białe oraz czerwone róże.

Polityk mówił, że PiS od kilku lat w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego organizuje pokojowy marsz.

Brudziński podkreślił zdecydowanie, że marsz "nie będzie podpalać ani niszczyć Warszawy". Stawianie takiego zarzutu nazwał "ordynarnym kłamstwem". "Będziemy pokojowo manifestować w imię wartości zawartych w deklaracji ideowej marszu - +O Polskę, O Rzeczpospolitą, O demokrację+" - powiedział.

Jak zaznaczył podczas poprzednich manifestacji, odwoływano się do spuścizny i dziedzictwa "Solidarności". "Po raz pierwszy chcemy upomnieć się również o prawa obywatelskie, które w naszej ocenie zostały poddane po 25 latach po upadku komunizmu bardzo ciężkiej próbie" – powiedział nawiązując do ostatnich wyborów samorządowych i - jego zdaniem - "sfałszowania wyniku wyborów na poziomie tysięcy obwodów".

Brudziński zapowiedział ponadto, że po raz pierwszy w marszu będą szli przedstawiciele mediów, m.in. w obronie wolnych mediów. W tym kontekście przypomniał o zatrzymaniu w siedzibie PKW dwóch dziennikarzy wykonujących swe obowiązki.

O udział w marszu "w obronie demokracji i wolności polskich mediów" apelowali na poniedziałkowej konferencji w Sejmie posłowie PiS Jan Szyszko i Dariusz Bąk. Szyszko mówił, że protestować trzeba też przeciw: ewentualnej wyprzedaży lasów państwowych; ewentualnego wprowadzenia do produkcji żywności i pasz w Polsce organizmów modyfikowanych genetycznie. Bąk ocenił zaś, że również dziś - tak jak ponad 30 lat temu - bronić trzeba wolności i prawa przed władzą. Wezwał też do udziału w marszu. Jak powiedział, rozpocznie się na Placu Trzech Krzyży w Warszawie 13 grudnia o godz. 13.

Organizowany 13 grudnia w Warszawie przez PiS "Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów" ma być - według szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego - marszem obywatelskiego sprzeciwu wobec sfałszowania wyborów samorządowych. Prezes PiS podkreślał w ubiegłym tygodniu, że tegoroczny marsz ma szczególny kontekst; organizowane w poprzednich latach marsze miały przypominać idee łączące się "z wielką, niewykorzystaną polską tradycją walki o wolność, sprawiedliwość i niepodległość". W skład komitetu honorowego marszu weszli biskupi, aktorzy, reżyserzy, publicyści, pisarze, naukowcy i politycy.


PAP/kop
[Fot. PAP/Pietruszka]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook