Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bp Stefanek: mamy zniewolenie polityczne i materialne

26.08.2014

„Na mocnym duchu stoi mocny mur społeczeństwa, a rodzina jest Bogiem silna” - pisze bp. Stanisław Stefanek.

26 sierpnia katolicy obchodzą Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. „Dzisiaj zbiera się na Jasnej Górze odpustowa rzesza pielgrzymów, ażeby uczcić Bogurodzicę, Jasnogórską Matkę Kościoła, Królową Polski, Opiekunkę każdej rodziny. Zbieramy się, aby podziękować za kolejny rok naszej polskiej rzeczywistości, polskiej wspólnej pracy nad chwałą Ojca Niebieskiego na ziemi, a równocześnie wejrzeć głębiej w różne okoliczności, w jakich pracę naszą podejmujemy, aby dostosować zadania i odpowiedzieć na potrzeby najbardziej aktualne, duchowe, a także społeczne czy materialne” - pisze z tej okazji w „Naszym Dzienniku” ks. bp Stanisław Stefanek.

Hierarcha wskazuje, że pracę na rzecz ojczyzny „podejmujemy pod opieką Bogurodzicy, Królowej Polski”. I przywołuje postawę Prymasa Tysiąclecia. „Pod koniec roty ślubowań, której treść jest przedmiotem ostatnich naszych spotkań, kierował takie wezwanie do Matki Najświętszej Jej Sługa i Niewolnik” - wskazuje bp Stefanek. Podkreśla, że „na mocnym duchu stoi mocny mur społeczeństwa, a rodzina jest Bogiem silna”.

„Trzeba dzisiaj postawić pytanie: czy potrzebny jest nam głos takiego męża stanu, który w historii bywał nazywany interrex? Tak zawsze było, gdy fakty mówiły, iż straciliśmy na tyle władztwo nad swoim domem, że można mówić o bezpośrednim zagrożeniu niepodległości. Nie mamy kłopotu ze sprowadzaniem granitu i brązu, ale w dalszym ciągu mamy zniewolenie polityczne i materialne, a przez to pojawia się cała rzesza „maluczkich i łaknących”. To są emigrujące rodziny, które szukają chleba. Nawet jeżeli materialny byt tych rodzin jest zabezpieczony, to ciągle mówi się o nich jako obcych, sezonowych i gorzej wynagradzanych, przymuszonych głodem pracownikach. W naszym kraju upośledzonych ekonomicznie są całe rzesze. Ostatnio pojawiają się ci, których trzeba nazwać prześladowanymi za wiarę, za wyznanie wierności prawu moralnemu, dyskryminowani administracyjnie i zawodowo, niedopuszczani do stanowisk. Całe regiony karane za to, że myślą inaczej, aniżeli nakazują nam międzynarodowe centra, „inżynierowie” zglobalizowanego tłumu, bezimiennych mieszkańców ziemi” - zauważa duchowny.

Bp Stefanek wskazuje, że Matka Boża „jest obroną maluczkich i łaknących, dlatego że ukazała światu Chrystusa, Słońce Sprawiedliwości”. „Obserwujemy konsekwentnie od kilkudziesięciu lat reakcję naszego społeczeństwa na nawiedziny Obrazu Jasnogórskiego, peregrynującej Matki, Królowej Polski. W tym roku wizytuje parafie archidiecezji warszawskiej. Wszędzie ta sama odpowiedź dzieci Bożych i dzieci Maryi. Tłumna obecność, szczere spowiedzi i pragnienie, ażeby do domu nawet zeświecczonego nowoczesnymi technikami dekoracji wprowadzić jakiś znak, najlepiej Matki Bożej. Najbardziej dynamizująca i mobilizująca forma ewangelizacji: zaprosić wyziębionych, zsekularyzowanych Polaków przed oblicze Matki Najświętszej” - czytamy w „Naszym Dzienniku”.

Bp Stefanek wraca również do wydarzeń z 3 maja 1957 r.

Cały tekst w „Naszym Dzienniku”.

TK
[Fot. Jozin1991/Wikipedia.org]

Słowa kluczowe:

Częstochowa

,

katolicy

,

święta

,

święto

Warto poczytać

Facebook