Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

BOR odpowiedzialny za katastrofę

30.01.2012

Prawdopodobnie na początku lutego prokuratura postawi zarzuty i skieruje do sądu akt oskarżenia wobec funkcjonariuszy BOR - informuje tvn24.pl. Ma to związek z opinią biegłych stwierdzającą uchybienia w pracy funkcjonariuszy BOR przy organizacji wizyt Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku i Katyniu.

W rozmowie z tvn24.pl Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa–Praga. informuje, że eksperci uznali, iż doszło do nieprawidłowości, które miały wpływ na obniżenie bezpieczeństwa premiera i prezydenta.

Śledztwo dotyczące odpowiedzialności cywilnych instytucji za organizację wizyt w Smoleńsku i Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r. trwa od wiosny roku ubiegłego. Renata Mazur dodała, że zdaniem biegłych sposób pracy BOR przy zabezpieczeniu tych wizyt był niezgodny z pragmatyką i zasadami panującymi wtedy w Biurze.

Oto jakie m. in. uchybienia stwierdzili biegli:
Kierownictwo BOR niewłaściwie nadzorowało działania ochronne - czyli planowanie, organizowanie i realizowanie zabezpieczeń wizyt Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska;
Nie wyznaczono dowódców grupy rekonesansowej i grup zabezpieczających. W efekcie nikt nie kierował działaniami ochronnymi;
Nie wyznaczono specjalistów w grupie rekonesansowej i w grupie zabezpieczającej. Brakowało pirotechnika, lekarza i funkcjonariusza grupy lotniskowej. To oni powinni ocenić, czy "miejsca czasowego pobytu" premiera i prezydenta są dla nich bezpieczne. Takim miejscem była płyta lotniska Smoleńsk – Siewiernyj;
Nie zorganizowano odprawy, podczas której funkcjonariusze BOR powinni otrzymać zadania i informacje o ewentualnych zagrożeniach w Smoleńsku i Katyniu;
Obniżono kategorię działań ochronnych wobec premiera i prezydenta;
Nie wyznaczono funkcjonariuszy BOR, którzy powinni być odpowiedzialni za bezpieczeństwo na lotnisku i w Katyniu;
Nie przeprowadzono rekonesansu lotniska Siewiernyj w Smoleńsku oraz zbyt pobieżne przeprowadzono rekonesans w pozostałych miejscach czasowego pobytu, m.in. na cmentarzu w lesie katyńskim'
Nie zbadano bezpieczeństwa na zaplanowanych trasach przejazdu kolumn specjalnych z premierem i prezydentem 7 i 10 kwietnia 2010 r. na terenie Federacji Rosyjskiej
BOR nie dowiedział się, jakie lotniska zapasowe wyznaczono i nie podjął działań, by tam zapewnić  bezpieczeństwo  premierowi, prezydentowi i osobom z ich otoczenia;
Plany zabezpieczenia obu wizyt zatwierdzał funkcjonariusz, który nie posiadał do tego kompetencji. Plany te zostały sporządzone wbrew przepisom i zasadom prowadzenia działań ochronnych. Nie przeprowadzono także "odprawy zadaniowej" omawiającej zabezpieczenie wizyt Kaczyńskiego i Tuska;
BOR nie zorganizował ochrony obu rządowych Tu 154 M na lotnisku Smoleńsk - Siewiernyj;
Nie przeprowadzono zabezpieczenia pirotechniczno-radiologicznego obu wizyt;
Wbrew ustaleniom, BOR nie dostatecznie kontrolował działań rosyjskiej służby ochrony.

PiS chce natychmiastowej dymisji szefa BOR...

...gen. Mariana Janickiego oraz powołania "na nowo" komisji w sprawie badania katastrofy smoleńskiej - powiedział w poniedziałek szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Ma to związek z poniedziałkowymi informacjami, że uchybienia w działaniach podejmowanych przez BOR podczas lotów premiera i prezydenta do Smoleńska w kwietniu 2010 r. "miały znaczący wpływ na obniżenie bezpieczeństwa ochranianych osób". Wynika to z opinii biegłych, której wnioski ujawniła w poniedziałek prokuratura.

Ustaleń biegłych nie chciało komentować ani BOR, ani MSW.

"Natychmiastowa dymisja (Janickiego - PAP) to jest pierwsze działanie, a drugie to powołanie na nowo komisji do sprawy badania wypadków lotniczych, na której czele powinien stanąć niezależny ekspert" - powiedział Błaszczak na briefingu prasowym w Sejmie. Jak ocenił, były szef MSWiA Jerzy Miller, który stał na czele komisji badającej przyczyny katastrofy, "w sposób oczywisty skompromitował się swoją działalnością".

"Dzisiejsza informacja mówiąca, że być może będą postawione zarzuty funkcjonariuszom BOR, to kolejny argument mówiący, że przewodniczenie komisji do spraw badania wypadków lotniczych przez Jerzego Millera było zupełną kompromitacją. Jerzy Miller, jako nadzorujący BOR, był po prostu sędzią we własnej sprawie" - zaznaczył Błaszczak.

Według szefa klubu PiS, decyzja o dymisji gen. Janickiego "powinna zapaść bezzwłocznie".

Pytany, kto powinien zasiąść w nowej komisji badającej katastrofę smoleńską, Błaszczak powiedział, że "nie może to być nikt, kto był w rządzie Donalda Tuska 10 kwietnia 2010".

"Dobrze byłoby, by współpracowali z nią eksperci z NATO i UE. Prace tej komisji powinny być wzmocnione przez ekspertów, którzy dają gwarancję tego, że damy odpór wszystkiemu, co związane jest z kłamstwem smoleńskim, najpierw przedstawionym przez gen. Tatianę Anodinę (szefową MAK), a później podtrzymanym przez komisję Millera" - powiedział Błaszczak.

źródło: TVN24.pl/PAP
[fot. Wikipedia.org]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook